ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Wprowadzenie do fvwm

OK, mogę chyba przedstawić już mój ulubiony WM. Na początek trailer zawierający garść podstawowych informacji...

Disclaimer:
FVWM to program. Złożony program. A więc ma wady, niedociągnięcia itp.
Nie będę idealizował ani nawracał. OK, do rzeczy :)

Co to jest ten FVWM? Cóż, FVWM to WM. Skrót FVWM rozwija się w F? Virtual Window Manager. Przy czym nikt nie pamięta już, co miało oznaczać to "F" na początku, więc każdy może podstawić tam swoje ulubione słowo na "f".

FVWM jest "oficjalnym kocim managerem" - jeśli lubisz koty, jesteś niejako zobligowany by go używać. Szczegóły i zdjęcia kotów na stronie domowej projektu FVWM.

Co do zamieszania w wersjach: kiedyś istniał program "fvwm". Potem pojawił się fvwm2. Gdzieś tam pojawił się nawet fvwm95, który tak naprawdę był fvwm2 wystylizowanym pod Redmond. A potem fvwm2 się dalej rozwijało i zaczęło się nazwyać "fvwm". Tak więc "fvwm" to nie jest fvwm2, ani tym bardziej antyczne już "fvwm" ;)

Obecnie fvwm jest rozwijany w dwóch gałęziach: 2.4.x (stabilna) i 2.5.x (devel). Ja używam 2.5.x, a konkretniej to tej wersji "rozwojowo-rozwojowej", bo z CVS. Naprawdę warto, bo nie ma problemów z bugami czy niestabilnością, a jest dużo fajnych dodatków. Fvwm się bardzo prężnie rozwija, i warto z tego korzystać.

Ile to waży? Cóż, goły fvwm zeżre trochę ponad 2MB ramu. Mój zżera 3MB z hakiem. Na dysku zajmuje 5MB.

Jakie ma zależności? X-y i libXPM. Opcjonalnie może być Xft/Xft2, libpng, libgtk+, libstroke, librplay.

Co to potrafi? Dużo:

OK, jeśli ktoś będzie zainteresowany, to niech potwierdzi. Wtedy mogę polecieć dalej i przejść do praktyki. Pierwszą prelekcją może być zestawienie sobie jakichś dekoracji okna które będą "less ugly" ;)

A, byłbym zapomniał. Są jakieś pytania?