Hello. Święta pełną parą, co nie? A ja trochę sobie pomarudzę, bo niby gdzie mam to robić? Więc jak uważny czytelnik mógł zauważyć, położyłem sobie lód na swoje finanse, zamroziłem wydatki. Ale dupa, nic z tego. Dzisiaj lód pękł na całej szerokości. Okazało się, że przeoczyłem dwie osoby przy planowaniu prezentów gwiazdkowych i właśnie zakończyłem interwencyjny rajd pomiędzy bankomatem a perfumerią. Lubię perfumy. Może i są drogie, ale mogę godzinami stać i wybierać zapachy, a że z natury mam nieco kobiecy gust to i sprawia mi to masę radości. Prawy nadgarstek nadal mam spsikany zapachem Emotions Marina (fajny, ciekawe czy produkują w wersji męskiej - choć to raczej unisex, więc ewentualnie mógłbym go używać... ;), lewy jakimiś wybitnie męskimi (nie pamiętam już co to było), aż denerwujące. Zdecydowanie wolę subtelniejsze zapachy, zdecydowanie. Aż żałuję, że to nie dla siebie kupowałem dzisiaj :( No ale wiadomo jak to z perfumami, tutaj sto złotych, tam sto złotych... czyli gdzieś do marca będę musiał zacisnąć pasa i odwołać kilka wieczorów w barach, zlimituję też rozmowy zamiejscowe żeby rachunek telefoniczny zmniejszyć. Jakoś to będzie, mam nadzieję.
Ponieważ oglądanie coraz mizerniejszych paragonów z bankomatu mnie bardzo drażni, dla polepszenia nastroju kupiłem sobie porządne słuchawki Philipsa. Pasmo przenoszenia 10-28kHz, drogie jak diabli, ale warte tych pieniędzy. No co, przecież i tak już wypłynęła mi z konta masa pieniędzy, więc... więc chyba mogłem i sobie coś kupić. Tak, czuję się winny grzechu rozrzutności, ale właśnie siedzę sobie w tych słuchawkach i rozkoszuję się do dzisiaj zupełnie mi nieznanymi dźwiękami z "The Bitter End" Placebo. Aż ciarki przechodzą. Jestem nadwrażliwy na dźwięki, w tym pozytywnym sensie. I lubię to, lubię. Jak koń owies ;)
W Repo dorzuciłem jeszcze do ankiety dwa zgłoszenia, zmieniłem ogólny font w CSS, coś jeszcze? Nie pamiętam, ale chyba nie. W końcu święta idą, więc nie muszę nic robić :) Aha, "pomroka dziejów" jest teraz linkiem, dzięki temu mogę odciążyć stronę główną. (...)
Czytaj dalej...