ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Padł mi cały XFS :(

Tragedia Zniszczeniu uległa cała zawartość dysku w moim domowym komputerze, narzędzia do obsługi XFS spłatały mi okrutnego figla. Na szczęście główny system dałem radę przywrócić z backupów, dane prywatne też nie uległy większej deformacji (straciłem ~miesiąc swojej internetowej korespondencji - czyli naprawdę sporo, ale nie były to dane szczególnie ważne, archiwum usenetowe zrekonstruuję za pomocą nget-a, a stracone e-maile jakoś przeboleję. Straciłem jednak całą kolekcję muzyki i dużą część grafiki, bo było tego tyle gigabajtów, że nigdy nie chciało mi się tych danych backupować i nie miałem skąd tego przywrócić. No trudno, grunt że odzyskałem całą resztę - system, ustawienia programów, moje kreatywne prace, liczne dokumenty tekstowe. Przy okazji tego katharsis na moim dysku zmieniłem układ partycji - założyłem dedykowaną partycję na swap, 100MB. Wiem, że w normalnej pracy spokojnie wystarczy (swap nie jest u mnie zwykle używany), no i przesiadłem się z XFS na Ext3.

Szybko nadgoniłem te pakiety, które utraciłem w wyniku tej awarii - a to oznacza, że wrzuciłem partię nowych kadłubków. Jest ich już 174, co stanowi całkiem pokaźną część mojego systemu.

Moja jazda na testowym kernelu 2.6.0 (aktualnie -test11) jak na razie jest bardzo, bardzo wygodna. Jedyna niedogodność to to, że część programów nie chce się skompilować pod to jądro. Widać trzeba będzie poczekać aż programiści nadgonią... ale jest fajnie, naprawdę fajnie. Choć akurat mój system działa fajnie z samej definicji bycia moim systemem ;)

Śnieg sobie właśnie wesoło pada za moim oknem. Jest za ciepło żeby się utrzymał, ale zawsze daje to nadzieję, że niedługo będzie tak przytulnie puszysto na dworze. Lubię śnieg i lubię mrozy. W poprzednim życiu pewnie byłem liskiem polarnym :)

Odzyskałem w końcu wygląd mojego pulpitu sprzed awarii. Więc od razu zamieszczam uaktualnione, poawaryjne screenshoty. Sawfish, ROX-Filer, gkrellm i slrn w xtermie. GTK+ chodzi na gtk-Xfce-engine, z Xfce wziąłem też patch dodający delikatny cień przy każdym menu gtk+. Zestaw aplikacji się u mnie nie zmienia ani trochę, chyba mam ustalone już wymagania. Aha, z ROX-Filera nie korzystam tak często jak by się mogło wydawać oglądając screenshoty - po prostu pokazuję go tutaj, bo dobrze prezentuje wygląd różnych widgetów gtk+. Mój zwykły pulpit to na ogół kilka/kilkanaście xtermów i przeglądarka WWW, ale to nieciekawie wygląda na obrazkach więc nie pokazuję ;)

Pozostaw dopisek: