Dorzucam kilka nowych kadłubków.
Zimowa pogoda jest strasznie niestabilna. Kilka razy na dobę coś leci z nieba, problem w tym że jest to albo deszcz, albo śnieg. No i się jakby ociepliło, więc na dworze jest po prostu mokro. Nie lubię takiej pogody, wolę gdy jest sucho, biało, śnieżnie. A ja już wyciągnąłem z szafy moją zimową kurtkę Hewlett-Packarda (cała niebieściutka, z żółtymi wstawkami przy wewnętrznych stronach kołnierza i zakładek przy zamku itp. - ogólnie śliczna, chociaż wielka, jakoś tak ginę w niej po założeniu)... no więc wyciągnąłem z szafy zimową kurtkę i schowałem kurtkę jesienną, a teraz wygląda na to, że się zbytnio pospieszyłem z tym chowaniem jesiennych kurtek. Trudno, najwyżej będę chodził w zimowych i czekał, aż mrozy mnie dogonią. No bo przecież kiedyś muszą przyjść, prawda?
Wczoraj malowałem choinkę. Taką płaską, z przezroczystego plastiku. Choinka jest zielona, ma białe łańcuchy, żółte i czerwone bombki oraz żółtą (złotawą) gwiazdę na szczycie. Mimo absolutnego braku uzdolnień artystycznych choinka wyszła mi bardzo ładna, no i udało mi się nie poplamić wszystkiego dookoła farbami (siebie nie liczę, zieloną farbę z dłoni dopiero dzisiaj tak do końca zmyłem). Choineczka jest bardzo ładna, mierzy tak na oko coś ponad 20cm i wisi sobie radośnie na ścianie. No to już mam pierwszy akcent świąteczny w moim małym pokoiku.
Aha, ale jest mi jakoś smutno. Idą święta, a mi jakoś nie chce się przydarzyć nic dobrego. Zresztą nie tylko mi, ludziom dookoła też się nic dobrego nie chce przydarzyć. Więc się niezbyt dobrze z tym czuję. No i na domiar złego jakaś śliczna dziewczyna mi się dzisiaj tak bardzo dziwnie przyglądała niedaleko Urzędu Miejskiego, miała jakiś taki dziwny uśmiech na ustach gdy na mnie mijała. Widać jestem chodzącą atrakcją cyrkową. Ech, gdyby ta dziewczyna chociaż była brzydka to by mi to było łatwiej znieść, ale zwykle gapią się na mnie właśnie tacy śliczni ludzie, pewnie w ich oczach wyglądam jak stworznie z innego świata. Jeszcze tylko brakuje, żebym sobie ogonkiem poprawiał grzywkę opadającą na trzecie oko, wtedy by już byli całkiem uszczęśliwieni. Zaczynam bać się ludzi, bo chyba coraz mniej ich rozumiem. Są tacy dziwni. Np. czytelnicy tej strony - czego oni tu w ogóle szukają? Od dawna nic się tu nie dzieje, a licznik i tak notuje ~90 odwiedzin dziennie. To jakaś manipulacja, pewnie administrator fałszuje logi z litości nade mną. Może powinienem uruchomić jakąś ankietę czy coś w tym stylu, wtedy bym wiedział ilu żywych ludzi tu zagląda...
O, właśnie - dobry pomysł. Świąteczna ankieta. Jesteś żywym człowiekiem zaglądającym tutaj? To wyślij mi proszę maila. I napisz mi w nim w czterech zdaniach:
dlaczego tu zaglądasz?
czy chcesz coś tutaj zmienić/dodać/wywalić?
spod jakiego jesteś znaku Zodiaku i w jakiej części Polski mieszkasz?
jak się tu znalazłaś, zagubiona duszyczko (skąd znasz ten adres w sieci)?
jeśli listy wyśle więcej niż 10 osób, to wszystkie wypowiedzi zamieszczę
na dedykowanej stronie w Repo, oczywiście utajniając dane osobowo-adresowe
jeśli ktoś sobie tego zażyczy. Ot, taka mała zabawa przedświąteczna, choć
dla mnie dosyć ważna. Jeśli tu zaglądasz to proszę, poświęć pięć minut
swojego czasu i wyślij mi te odpowiedzi. Nie musi być tego wiele, po jednym
zdaniu na każdy z czterech punktów wystarczy.
Ankietki proszę nadsyłać na tradycyjny
adres