Żyję, choć jestem strasznie zahukany. Dzieli mnie kilka godzin od egzaminu i mam nadzieję, że jakoś to pójdzie. Inaczej znowu mi się cały troskliwie udumany terminarz rozwali.
Dobra rzecz dla czytelników to to, że niedługo mam zamiar napisać jakiś sensowny artykuł, mam w końcu temat który mi leży - GUI. A konkretnie, to organizowanie sobie graficznego środowiska pracy. W zasadzie to będzie opis mojego własnego, ale może ktoś znajdzie w nim jakąś inspirację, jakiś pomysł. Nie wiem jeszcze tak do końca jak ujmę ten, obszerny przecież, temat... ale jedno jest pewne - napiszę coś takiego. A potem zarzucam Repo i biorę się za pisanie fantastyki. Może ;)
A, byłbym zapomniał - mam urojone zwierzątko. Czarną wiewiórkę(?) imieniem Grepi. Tak jakoś wyszło ;)
PS. Jestem teraz w nastroju który najlepiej wyraża się muzyką "Push It" Garbage. Dobra, muszę znikać.