ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Aktualizacja Hiero i Hydrozagadka

Co przyniósł dzisiejszy dzień w Repo? Aktualizację Hiero i jego dokumentacji. Doszła nowa sekcja [keep] (kontrolująca nadzorowanie plików konfiguracyjnych), stripowanie i generowanie zależności wreszcie respektuje ustawienia sekcji [ban], mnóstwo poprawek w skryptach hbsinst/hbsremove, o niebo wydajniejsze i ładniejsze automatyczne generatory skryptów POSTIN/PREUN...

Przydałoby się jeszcze zoptymalizować poerpeemowską procedurę kompresowania manuali itp., ale że byłoby to czystą kosmetyką, to i sobie odpuszczę - a przynajmniej na razie.

O, w tym momencie mi prąd wysiadł. Po paru minutach wrócił. Jak się okazało, to panowie z energetyki przyszli sobie pogrzebać przy kablach i coś tam zepsuli. A że nie mam ups-a, to i nagle znalazłem się przed ciemnym monitorem, w cichym pokoju, bez świateł itp. Na szczęście mam dekoracyjne świece na biurku. Po powrocie prądu uruchomiłem maszynę w singlu i puściłem fsck, bo mi się i tak już od paru dni filesystem o to upominał. Zero błędów, fragmentacja na poziomie 2.1%. Ext3 sam się podniósł, bez problemów. A zmian w edytowanym akurat w momencie awarii pliku też nie utraciłem, vim i jego pliki .swp mnie przed tym uchroniły. Inaczej mówiąc - super, system nie ucierpiał.

Wracając do Hiero... Używam go już całkiem swobodnie na swoim systemie. Nadal mam zainstalowanego RPM-a, ale nie używam go do niczego więcej niż rozpakowywanie pakietów źródłowych i konwertowanie ich do formatu Hierophanta. Baza danych rpm coraz mniej pokrywa się z tym co faktycznie leży na dysku. Za pomocą Hiero zbudowałem już i zainstalowałem takie pakiety jak glibc, XFree86, nowe gtk+ z dodatkami, SDL z CVS i sporo innej drobnicy, jak coreutils czy gqview. A tak swoją drogą, to muszę sobie ułożyć jakiś sposób przechowywania Hierophantowych przetrwalników (odpowiedników "pakietów źródłowych"). Ponieważ każdy pakiet jest trzymany w osobnym podkatalogu, to wystarczy taki podkatalog przelecieć tarem i po sprawie... ale chciałbym sobie do tego dorobić wygodną infrastrukturę. Coś, co by działało np. jak rpm-owe "rpmbuild --rebuild"...

Pogoda u mnie jest niezbyt przyjazna. Ja na razie "wierzę w wiosnę" i nie wracam do cieplejszych kurtek, ale chciałbym żeby chociaż nie było aż tak mokro...

A skoro przy mokrości jestem, to wczoraj na TV Polonia przypadkiem złapałem "Hydrozagadkę", więc nie odmówiłem sobie przyjemności obejrzenia jej po raz kolejny :) Ech, to taki fajny film :)

Zauważyłem, że nie przerobiłem wszystkich artykułów na nowy layout Repo! Więc teraz na pierwszy ogień poszedł ten o kompilowaniu, jako że jest najczęściej oglądanym artykułem na Repo (rany, że też ludziom jeszcze nie przeszło?). Więc przekonwertowałem go, przy okazji aktualizując niektóre fragmenty i wprowadzając poprawki stylistyczne. W końcu dla wielu czytelników kontakt z Repo ogranicza się do tego jednego artykułu. Więc powinni go widzieć takim, jakim ja widzę obecne Repo. A nie jakiś snapshot sprzed pół roku.

Pozostaw dopisek: