ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Smutek to mała dziewczynka

Dzisiaj miałem zły dzień. No, w sumie to nie mogę mieć zastrzeżeń - wszystko mi się raczej dobrze układa, kapryśna Pani Losu znowu się do mnie uśmiechnęła i po raz kolejny pewien drobny problem którym musiałbym się w przyszłym tygodniu zająć wyparował "sam z siebie"... ludzie też są dla mnie zadziwiająco mili ostatnio... ale mimo wszystko zaczynam się czuć jakoś tak, no, źle. Nie chce mi się nic robić. Chyba po prostu jestem niezadowolony z samego siebie, czuję się zupełnie nic nie wart. To bardzo przygnębiające. Ale nie będę o tym mówił, bo to dla mnie za duży wysiłek teraz. I tak czuję się już bardzo zmęczony.

Więc może z innej beczki... Ale o czym by tu...
No patrz, nie mam żadnego tematu pod ręką. Hmm. Więc może o Hierophancie - pewnie niedługo zamieszczę kolejny snapshot. Jakub "Void" Panachida jednak zauważył Hiero (choć na początku uparcie się od niego odżegnywał) i nawet zaczął używać, co mnie cieszy. Druga para oczu, zwłaszcza tak krytycznych, bardzo się przyda. Nie mówiąc już o drugiej parze rąk odwalających czarną robotę, tfu, chciałem powiedzieć "wykonujących stosowne korekty" ;) Kuba ma trochę inne wymagania od moich, więc dodał do hbs funkcję pobierania źródeł z sieci (w [files] podaje się URL). Podobno to bardzo przydatne gdy ma się względnie sprawne stałe łącze, nie trzeba magazynować źródeł na dysku. Wprowadził też bezpośrednio do hbs możliwość budowania pakietów źródłowych, więc zapewne hbspack stanie się w przyszłości zbędny. Te zmiany wymusiły trochę zmian w kodzie, znowu parę błędów zostało usuniętych, hbs w końcu ma parę opcji które przyjmuje z linii poleceń... Mógłbym zrobić snapshot już teraz, ale na wszelki wypadek dam sobie większy "margines testowy".

W tzw. "międzyczasie" dłubałem też conieco przy swoim czytniku newsów. Ale czuję organiczną wręcz do tego niechęć, dlatego posuwa się to do przodu w naprawdę ślimaczym tempie i w każdej chwili gotów jestem rzucić to w diabły. Z drugiej strony niewiele mu już brakuje bym mógł go zacząć w miarę normalnie używać, więc... A zresztą to nieważne. Znowu czuję się źle, pójdę skulić się w kłębek w jakimś ciemnym kącie.

Na koniec tylko piosenka kabaretowa pt. "Smutek" (kabaret Mumio):

Pytasz mnie co to smutek
powiem ci jeśliś ciekawy
smutek to mała dziewczynka
która siada na śniegu
i patrzy zdziwiona
na ślady
to jest smutek

Pytasz mnie co to radość
powiem ci jeśliś ciekawy
smutek to mała dziewczynka
która sika do kawy
i patrzy zdziwiona
na ślady
to jest radość

Pozostaw dopisek: