Nowy miesiąc! Z radością zrzuciłem cały majowy ChangeBlog
do archiwum i zaczynam bazgranie od nowa. Ooo, majowe wpisy są jednymi
z najdłuższych! (pewnie to ta "Dobranocka" miała w tym największy
udział)
Hmm, a popatrzmy na statystyki ruchu... Maj zamknął się ze
średnio 188 wizytami Czytelników każdego dnia. To daje prawie 6000 odwiedzin
w ciągu miesiąca, ale i tak na razie marzec wygrywa. Coś się nie mogę
przebić przez magiczną barierę 200 wizyt dziennie. Z drugiej strony nie
staram się specjalnie, od kilku miesięcy nie napisałem już żadnego artykułu
i jedyne zmiany w Repo to kolejne ChangeBlogi. Chciałbym coś nowego napisać,
ale... nie mam sił, nie mam weny, nie mam też ochoty na nic "technicznego".
To otwiera jedną możliwość - mogę wziąć się za pisanie opowiadań. A co! :)
W końcu mam w sobie małego grafomana który też chce się rozładować. Tylko
nie wiem czy wśród stałej klienteli Repo znalazłby się ktokolwiek chcący
czytać opowiadania mojej produkcji...
Pada! Znowu! :) No, wreszcie się pogoda poprawiła. Zachmurzyło się, pada... super! Kto wie, może nawet doczekam się jakiejś burzy w nocy? Z grzmotami, pretty please?
A, Grepi mi kazała coś dwa tygodnie temu napisać, ale zapomniałem. Potem znowu gdzieś wyparowała na wiele dni więc nikt mi nie przypominał o tym, ale dzisiaj się znienacka pojawiła, więc nadrabiam zaległość. Poniższe to cytat z wypowiedzi "pana od prognozy pogody", chyba na TVN:
Złe niezmiernie są wiewiórki
bowiem marzną w nocy
bo już wdziały letnie futro
a nie mają kocy
Nie, nie wiem czy to ma przy obecnej pogodzie jeszcze sens. Ale z Grepi trudno dyskutować.