Miałem dzisiaj pewne ważne spotkanie zaplanowane na przedpołudnie. Więc się przyszykowałem, ubrałem itp., ale przed wyjściem z domu popatrzyłem w lustro jeszcze ostatni raz i pomyślałem "a może byś się jeszcze ogolił?". Co też zacząłem robić i, jak chce ironia losu, pozacinałem się przykładowo. Wyglądałem jak jednosobowe performance pod tytułem "świniobicie", a przynajmniej kolorki miałem utrafione idealnie. No i musiałem kwadrans odczekać żeby nie mieć kropek krwi na twarzy po wyjściu. Przez co prawie się spóźniłem i cały czas nerwowo zastanawiałem czy nie wyglądam jak niedoszła ofiara wampiszcza.
Wczoraj po powrocie z działki znowu mnie wywiało z domu i szwendałem się bez wyraźniej sprecyzowanego celu po mieście w nieco szemranym i ad hoc przyszytym towarzystwie złożonym z malarki, skrzypaczki, jakiegoś fotografa i paru gości o których wolałem nic nie wiedzieć. Ale było całkiem fajnie. A na spóźnioną kolację zjadłem sobie trochę truskawek ze śmietaną i cukrem, dorzucając do tego conieco ryżu ugotowanego na mleku (ryż był w chwili jedzenia co prawda już wczorajszy i zbił się w twardą bryłę, ale dał się zjeść - problem był tylko z pocięciem go na kawałki mieszczące się w salaterce)
Dzisiaj po raz pierwszy od paru tygodni siadłem znowu do mojego małego-acz-własnego czytnika newsów. Wywaliłem pasek który wcześniej pokazywał From:, Date: i Subject:, a zamiast tego dołożyłem pokazywanie nagłówków bezpośrednio nad artykułem, oczywiście te banalne nie są pokazywane. Czyli podobnie jak to robi slrn. Przesunąłem też widok drzewka wiadomości na prawą stronę okna, ale to mi się jakoś średnio teraz widzi (300-kilobajtowy screenshot).
Teraz chyba pozostaje mi dorobić mu jakiś tryb odpowiadania i będę mógł z tym wrócić na usenet. A potem się dorobi resztę. Nie bardzo wiem jak mi wyjdzie obsługa kodowania wychodzącego artykułu, nie wiem też jeszcze jak generować msgid-y (pewnie jakimś md5?). Jeśli będę miał ochotę to to zrobię, a jeśli nie to znowu kod poleży parę tygodni.
PS. Dzisiaj zauważyłem też, że jest już gkrellm-2.2.1. Fajny, bo wreszcie dobrze współpracuje z UTF-8, nie ma też kłopotów z fontami na najnowszych gtk+. Cała obsługa fontów pochodząca jeszcze z ery gdk-pixbuf (gtk+-1.2) została przepisana tak, by używać Pango. W rezultacie wszystko znowu działa poprawnie, a na dodatek fonty są antyaliasowane.