Jest sobie taki serwis HOTorNOT, pełniący równocześnie rolę serwisu randkowego i targowiska próżności. Całkiem fajnie zrealizowany swoją drogą. Tym co ja prywatnie uważam za interesujące jest ocenianie przez ludzi nawzajem swojej atrakcyjności na podstawie zdjęć. Działa to tak, że ktoś wysyła swoją fotkę i ląduje ona w katalogu. Potem inni przeglądają ten katalog i przy każdym zdjęciu mogą postawić swoją subiektywną ocenę, w skali punktowej od 1 do 10. Wszyscy widzą ile głosów już jakaś fotka dostała, jaki jest uśredniony wynik itp. Bardzo fajne, gdy będę miał jakąś swoją wyraźną fotkę to też podeślę.
Ale nie o to mi chodzi. Ciekawe jest tak naprawdę konfrontowanie własnych ocen z tymi, jakie wystawili inni (ogólną ocenę jakiegoś zdjęcia widzi się dopiero po wystawieniu swojej noty, więc nie ma mowy o sugerowaniu się opiniami poprzednich internautów). Można przez to porównać swój własny gust z "ogólnym gustem" internautów (co może nie jest dobrym pomysłem, bo wiadomo że 80% internautów to trzynastoletni zboczeńcy ;). Można też próbować wyłapać cechy zdjęcia jakie podwyższają noty zdjęć (po prostu można zabawić się w wyłapywanie cech które babki lubią u facetów i vice versa). A ponieważ jest też podział na podstawowe kategorie wiekowe, to i można uwzględnić zmienianie się gustu wraz z wiekiem. Kupa zabawy, przynajmniej dla mnie. No, to już wiadomo jak się "bawię" ;)
Parę spostrzeżeń nasunęło mi się bardzo szybko i większość nie uległa falsyfikacji. Np. to, że zdjęcia mężczyzn były zwykle dużo krytyczniej punktowane niż zdjęcia kobiet. Biorąc pod uwagę że pewnie 90% publiczności jest heteroseksualna oznacza to, że kobiety są bardziej wymagające przy decydowaniu czy płeć przeciwna jest przystojna. Faceci w porównaniu z kobietami zdają się być całkiem szczęśliwi już przy średnio atrakcyjnych babkach. Fascynujące.
Mężczyźni są bardzo zafiksowani na sylwetce, przynajmniej tak wskazują oceny. Kobiety oceniając zdjęcia facetów wydają się kierować głównie twarzą, nie punktując szczególnie takich rzeczy jak kształtne pośladki w opiętych dżinsach, muskuły rozpychające t-shirt do granic możliwości itp. To jednak przeczy w dużym stopniu mojej prywatnej wiedzy o płciach. Dziwne.
Zdjęcia kobiet są na szczęście łatwe do przewidzenia - im więcej ciała pokazuje, tym wyższa ocena. Jeśli na zdjęciu była widoczna tylko buźka, to rzadko dostawała więcej niż 7 punktów (tylko jeśli miała wielkie, jasne oczy). Ale jeśli zdjęcie pokazywało całe ciało, to automatycznie nota szła w górę. Aha, za każdy lepiej widoczny kawałek cycka ocena też idzie w górę, zwykle o ~3 punkty. To samo tyczy się brzucha. Za zdjęcie w samej bieliźnie panienka ma zapewnione minimum 7 punktów, nawet gdyby była bardzo brzydka. W obliczu gołego biustu inne rzeczy przestają mieć wpływ na punktację, zapewne chodzi o zafiksowanie wzroku mężczyzny na tym jednym detalu ciała. Nie będę komentował, ja chyba po prostu nie rozumiem żadnej z płci.
Kryteria jakimi kierują się kobiety są trudne do wyłapania. Często wysokie noty dostawali faceci, których ja bym ocenił najwyżej na trójkę - ale z drugiej strony ja często dawałem ósemki i dziewiątki dziewczynom, które u innych dostawały zaledwie piątki. No cóż, widać te kilkaset tysięcy pozostałych oceniających nie ma gustu.
Ale są rzeczy za które kobiety obcinały punkty. Cechy, za które punktacja leciała w dół. Zadziwiające, ale można stracić wiele punktów za... palenie papierosa. Widziałem dużo zdjęć przedstawiających bardzo przystojnych facetów, którzy jednak nie wyszli poza szóstkę - i zawsze pozowali z papierosem. Coś w tym musi być. Ale to bardzo dziwne. Może to dlatego, że duża część publiczności to klasa średnia z krajów wysoko rozwiniętych, tam zdarza się że poczęstowanie kogoś papierosem jest odbierane jako obelga. Palenie jest dobre dla biednych i zacofanych państw... Może to o to chodzi. W Polsce kobiety żyją jeszcze w innej mentalności.
Definitywnie traci się od 2 do 6 punktów za otyłość. Dwa punkty tracą mężczyźni, sześć punktów kobiety. Faceci, którzy zwykle bezkrytycznie dają wysokie oceny nawet mało atrakcyjnym samiczkom nagle robią się bardzo wybredni przy paniach z nadwagą. To też frapujące, biorąc pod uwagę że tacy Amerykanie (tworzący pewnie rdzeń widowni HOTorNOT) powinni być przyzwyczajeni do otyłości... No nic. Za to panie nie odbierają zbyt wiele punktów facetom którzy mają "trochę więcej ciała".
Dwa-trzy punkty zyskuje się za ładne okulary, niezależnie od płci.
Zdjęcia "z imprez" (czyli zdjęcia grupowe, na których zwyczajowo zamazano twarze pozostałych osób) są zwykle wyżej punktowane niż zdjęcia przedstawiające tylko samego delikwenta. Interesujące.