Zmiana adresu? Niedawno przez jakiś czas niedostępny był serwer lubuska.zapto.org. To znaczy serwer tak na prawdę działał, tylko alias zniknął. Bo lubuska.zapto.org to alias. Tak naprawdę maszyna to (www.)dobremiasto.net. Ale to wydarzenie kazało mi zastanowić się nad istotą aliasów. Wychodzi na to, że alias ten istnieje teraz tylko ze względu na mnie i moje przyzwyczajenia :( No i sobie pomyślałem, że może czas zerwać ze starym przyzwyczajeniem. Dlatego zastanawiam się nad planowym tym razem wyłączeniem aliasowania za miesiąc czy dwa. Jakby co, to Repo jest ciągle dostępne przez http://dobremiasto.net/~hoppke/, a mój email to nadal "hoppke", tyle że na dobremiasto.net zamiast lubuska.zapto.org. W końcu to jedno i to samo konto.
Towarzysz Brodzky zauważył, że Hierophant wywala się przy usuwaniu większych pakietów (z długą listą plików). Mianowicie zawodzi wywołanie "rm" z komunikatem "argument list too long" czy jakoś tak. Przerobiłem to tak, by teraz hbshelper zajmował się sam usuwaniem plików. Nie powinno to mieć wpływu na wydajność, a uniezależnia hbsremove od tych fanaberii poleceń "rm" i "rmdir". Nowa wersja gotowa do pobrania. Oprócz tego doszło automatyczne uruchamianie ldconfig w $HBS_DESTDIR$LIBDIR (aby utworzyć brakujące czasem symlinki przy bibliotekach), zniknęła również zmienna $DOCDIR (teraz jest po prostu przyjmowane $DATADIR/doc).
Mam dobry humor. Po raz pierwszy od dawna. Więc warto to odnotować. Jupi :) Z uwagi na morale Czytelników nie opiszę nowych technik poszerzania świadomości jakie ostatnio wypróbowuję wieczorami, nie opowiem też o zdumiewających rzeczach jakich się przy tym nauczyłem, nie zrelacjonuję też jak to w wieku wczesnoszkolnym przekonałem się czym jest kłamstwo, jak go używać oraz w jaki sposób słowa pozwalają panować nad ludźmi i światem :))
PS. Strasznie wietrznie w Zielonej Górze. Przez okno widzę w oddali sznur do którego przyczepione jest czyjeś schnące pranie. Myślę, że te wszystkie koszule, chusteczki i halki nie jeszcze nie odleciały tylko ze zwykłej przyzwoitości. Przy tak silnym wietrze i tak nikt by im tego nie wziął za złe.