Plecy mnie bolą. Taki denerwujący, tępy ból mięśni na
łopatkach. Wziąłem sobie tabletkę pyralginum. Przeczytałem ulotkę.
Najciekawsze są zawsze skutki uboczne. Otóż w akapicie "4. Możliwe działania
niepożądane" znajduje się optymistyczny wstęp "Jak każdy lek, Pyralginum
może powodować działania niepożądane". Fajno. A więc co może mnie czekać?
Np. "uszkodzenie szpiku kończące się śmiercią", "uszkodzenie wątroby",
"martwica toksyczno-rozpływna skóry", "zapalenie nerek z martwicą brodawek
nerkowych" oraz klasyczny wstrząs anafilaktyczny. To tylko te ciekawsze
potencjalne skutki uboczne. Ale producent jest otwarty na nowe propozycje:
w przypadku wystąpienia innych działań ubocznych niż te przewidziane należy
powiadomić lekarza. Zapewne aby można było uaktualnić dokumentację leku
:)
O, chyba czuję w sobie jakiś objaw. I to spoza ulotki. Tak,
to definitywnie głupawka :P