ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Miesiąc 2004/11, 4 wpisów
Uruchamiam Fundusz Piwny Repo

[ Piwo ;) ] FPR! :) Tak, po długim zmaganiu się z samym sobą, konsultacjach z osobami trzecimi itp. zdecydowałem się uruchomić Fundusz Piwny Repo (FPR). Szczegóły na stronie FPR. Pamiętaj, żaden grosz nie zostanie zmarnowany! Poza tym biorąc udział w FPR spełniasz dobry uczynek, a po śmierci trafisz do nieba pełnego ślicznych, cycatych i wyemancypowanych anielic. Chyba że wolisz inną nagrodę, nie ma sprawy.

No, turbulencje związane z wdrażaniem nowego layoutu już się chyba zakończyły. Główna strona ma nowy look (ładny?), część pozostałych przełączyłem na nowy arkusz CSS, określiłem sobie jasno pewne wytyczne w projektowaniu Repo... Oficjalnie też mogę ogłosić, że naliczyłem obecnie na stronach Repo już 4 odmienne, istniejące równolegle konwencje stylistyczne :) Im głębiej się zagląda, tym starszy layout się napotyka :)

Niniejszym chcę podziękować wszystkim tym, którzy w związku z przeróbkami wytykali mi błędy, podrzucali linki do inspirujących serwisów, próbowali udzielać rad ("próbowali", bo taki uparty byk jak ja zwykle nie słucha rad ;), albo ogólnie byli pomocni. No i osobne podziękowania dla I., która zapewniała mi przez cały czas screenshoty na których pokazywała jak bardzo wszystko się rozjeżdża pod IE :) Ale dzięki temu mogłem wygląd Repo kontrolować w mozillowatych, Operze, IE i Elinksie. Udało mi się chyba osiągnąć stadium "strona wygląda identycznie w każdej popularnej przeglądarce".

Zmienił się zestaw linków na szczycie tej strony. Doszedł FPR i zniknęło wiele pozycji... Dział z wystrojami dla fvwm został zlikwidowany, spakowałem je wszystkie w jedną paczkę i wrzuciłem do Rupieciarni. Działy dotyczące mnie osobiście połączyły się pod linkiem Hoppke, działy dotyczące mojego komputera są teraz pod linkiem Quatrin Linux... niektóre pliki zostały przeniesione do Rupieciarni, statystki połączone w osobną podstronę itp. Sporo zmian, trochę zawirowań, ale URL-e się w większości nie pozmieniały. Tylko sposób docierania do nich jest nieco inny. Aha, skasowałem też dział screenshotów - może powróci kiedyś w innej formie (zapewne w postaci linku do pojedynczego, w miarę aktualnego zrzutu).

...a chciałem tylko zmienić nieco ramkę z linkami. Szlag :)

Spadł śnieg, mój biały przyjaciel :)

[Śnieg!] Śnieg! Wstaję sobie rano i widzę, że coś pomarańczowo wszędzie. I od razu pomyślałem, że śnieg spadł. Podchodzę do okna - faktycznie, wszędzie śnieg. Odbijający pomarańczowe światło latarni za oknem, tak że miałem bardzo jasny, poranny pokoik. Podobno już wczoraj sypało w Suwałkach, dzisiaj przeniosło się na resztę kraju. Śnieg się całkiem nieźle trzyma, bo nawet teraz wieczorem ciągle leży na dachach i krzakach. Nie padał też deszcz jak u niektórych moich znajomych... więc nie ma jakiejś strasznej ciapy. Owszem, trochę śniegu się podtopiło za dnia, ale to nic wielkiego. Najwyżej jutro będzie szklanka na drogach.

Mój prywatny Fundusz Piwny

Hello. Sporo czasu minęło bez wpisów... tak wyszło.
W wyniku agitacji próbowałem Amaroka, to taki odtwarzacz muzyki (dla KDE). Bo wszyscy dookoła zachwalali mi jaki to on nie jest cudowny i w ogóle. No to wypróbowałem i... hmm. Może za pół roku. Bo na razie był u mnie tragicznie niestabilny, wręcz nie nadawał się do użytku. Owszem, funkcjonalny program, nie powiem - na podstawie tagów łączy posiadaną muzykę w grupy wg. wykonawców i albumów, potrafi tworzyć playlisty na podstawie zaawansowanych regułek wyszukiwania, dociąga samodzielnie z amazon.com obrazki okładek albumów, dekoder działa całkiem wydajnie... ale wszędzie są jakieś drobne niedoróbki. A to w niektórych kontekstach skróty klawiaturowe nie chcą działać, to znowu znienacka się zawiesza lub segfaultuje. Przez dwa dni używania wywalił mi się kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt razy. Gdybym używał KDE to może bym to jakoś przełknął, ale w moim systemie Kaplikacje akceptuję tylko gdy są naprawdę, naprawdę dobre. Np. K3B ma u mnie fory, bo to porządny i dopracowany program. Amarok potrzebuje jeszcze paru miesięcy na ustabilizowanie się. IMO oczywiście.

Na Freedesktop ktoś się włamał. Serwis www leży zablokowany "do wyjaśnienia". Mam nadzieję, że szybko się z tego podniosą. Hostują sporo projektów i po włamaniu muszą mieć pewność, że nikt nie manipulował przy kodzie... kiedyś coś takiego przytrafiło się przecież gnu.org, a do dzisiaj niektóre pakiety tam nie powróciły. Oczywiście GNU przechowuje o wiele więcej kodu, ale "przejściowe zniknięcie" FD.o z sieci na pewno jakoś odbije się na środowisku linuksowym. Węszę w tym krecią robotę ludzi z obozu XFree86 ;) Nie, nie mam pojęcia kto to mógł być. Ciekawe czy "po wszystkim" powiedzą przez jaką dziurę ktoś im tam wlazł? (...)

Czytaj dalej...
No i po Święcie Zmarłych...

Poprzedni miesiąc zamknął się ze średnią 520 wizyt na dobę. A nie tak dawno temu 200 wizyt wydawało mi się nieosiągalne. Ha. Jak to wszystko się zmienia...

Stare logo Repo wróciło na swoje miejsce. Wreszcie będzie to wyglądało porządnie.

[Szczere pole] [Suche pole]
Moskwicz doczekał się własnego logo. Ma nieco inną stylistykę niż pozostałe działy, ale tak ma być. Jego pozycjonowanie mnie frapuje, w obecnej chwili zależne jest od wysokości zajmowanej przez wiersze tekstu, a to oczywiście zależy od wielkości okna przeglądarki itp. - więc to tylko prowizorka, bo layout się pewnie rozjedzie w każdym browserze innym od mojego. Ale na razie nie chce mi się tego zmieniać.

[Hoppke i Kamień] Święto Zmarłych... Tradycja. Nie było mnie w mieście, odwiedzałem groby. Przy okazji miałem okazję obejrzeć wreszcie szeroką, otwartą przestrzeń - w domu mi tego trochę brakuje. Albo wszystko jest pofałdowane, albo zasłonięte budynkami, albo zarośnięte lasem. Aż brakuje mi szerokiego horyzontu. Dlatego gdy tylko zobaczyłem ciągnące się kilometrami pola, to... :) Hmm, jak ja lubię takie spacery...

Z innej beczki - gimp 2.2-pre1. Skompilowałem, zainstalowałem, używam. Ale mam koszmarne spowolnienia przy otwieraniu nowych okien programu. Przy większości okien mam niewytłumaczalne opóźnienia nawet do 10 sekund. Niby Gimp wszystko zrobił i powinno się pojawić okno, ale zamiast tego cpu skacze do 100% i dopiero po jakimś czasie pojawia się okienko... Np. utworzenie nowego, pustego obrazka wykazuje takie opóźnienia. We wcześniejszych wersjach tego nie było. A może to wina windowmanagera? Muszę spróbować bez icewm...