Punkt pierwszy: aktualizacja Hierophanta. Nowy pythonowy skrypt generujący zależności (nie działa dokładnie tak jak stary, więc momentami może wyszukiwać nieco więcej zależności), Void dorzucił też mały patch związany z dociąganiem plików z sieci. Nic wielkiego, ale po wstępnych testach chcę dać innym możliwość przetestowania nowego generatora zależności. A, w katalogu contrib/ jest skrypt orphseek.sh - prościutki skrypt któremu podaje się jako argument pojedynczy katalog ("/usr/lib", "." itp.), a on skanuje zawartość i podaje nazwy obiektów które nie należą do żadnego zarejestrowanego pakietu. Czyli innymi słowy wyszukuje sierotki. Po jego użyciu zdecydowałem się na spakietowanie u siebie fontów, danych quake2, doom1/doom2 itp. Wywaliłem też jakieś bezpańskie pliki z /usr/include... Dobre przy czyszczeniu systemu. Oczywiście nowy Hiero do pobrania z Rupieciarni. A to bezpośredni link do paczki źródłowej.
Punkt drugi: jakiś czas temu poproszony byłem o próbkę "zwykłych" zdjęć ze swojego aparatu, więc wziąłem parę widoczków Zielonej Góry strzelonych jakoś jesienią. Leżało to "skrycie" na Repo, ale sobie przypomniałem o tym "tymczasowo udostępnionym folderze" i chcę go skasować, ale zanim to zrobię dam oficjalny link do tych paru fotek Zielonej Góry. Fotki pstrykane z marszu, zgrabiałymi łapkami, w niezbyt przyjemny jesienny dzień. W naturalnej rozdzielczości mojego aparatu, bez obróbki gimpem. Pierwsza to kranik na deptaku, druga to ludzie przekładający dach przy deptaku (na jakiejś dwu czy trzypiętrowej kamienicy), trzecia to fragment Ratusza (a w zasadzie front Bachusa - takiej restauracji w piwnicach Ratusza), czwarta to już "pod Filarami" - taki krótki kawałek przy którym jest apteka, kawiarnia, bukiniści itp. A filary to widać na zdjęciu. Piąta to zdewastowany obiekt Polskiej Wełny (ten co to latami nie mógł zostać sprzedany mimo starań syndyka, bo Polska Wełna to zabytek i konserwator zabytków narzuca inwestorom swoje reguły gry, więc mało kto chciał to kupić), ostatnia fotka to fragment ul. Kupieckiej (tak, ona jest w większości wybrukowana i zamknięta dla aut - styka się z deptakiem). W sumie to mam takich fotek więcej, może wrzucę je kiedyś. Ale kogo obchodzi jak wygląda miasto z którego pochodzę? :(
Punkt trzeci: backup muszę zrobić (dlatego porządkowałem drzewko katalogów). Więc kończę i biorę się za backupowanie :)