ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
FPR Neutrogena, gtk+ i BÔA
[KREM]

Punkt pierwszy porządku obrad: FPR. Z funduszy FPR miałem zakupić krem do rąk, Neutrogeny najlepiej. Ech...

I żeby nie było podejrzeń że fundusze przepiłem, przejadłem, wydałem na Playboya etc. niniejszym się rozliczam.

Krem ten okazał się siedzieć w niemieckojęzycznym opakowaniu z plastiku o interesującej fakturze (ani gładki, ani szorstki), zakrętka jest nieco chropowata co ułatwia odkręcanie i wyróżnia ją in plus wśród łazienkowych akcesoriów.

Po odkręceniu ukazuje się niewielki otworek z którego da radę wyniuchać bukiet starych farb plakatowych przełamanych kapsułką antybiotyku. Czyli mówiąc po chłopsku pachnie jak mokry plakat w szpitalu. Osobiście zapach oceniam jako "interesujący" i jak najbardziej możliwy do zaakceptowania, zwłaszcza że znika w kontakcie ze skórą.

Krem ma kolor i konsystencję przypominającą jako żywo neomycynę w żelu - z tubki wyciska się taki mętny, białawy robaczek :) Wsmarowywanie przebiega bez kłopotów, krem szybko się wchłania a pozostałość nie nosi znamion typowych dla, jakże znienawidzonych, low-endowych kremów "tłustych". Dłonie wysmarowane Neutrogeną nie powodują dyskomfortu przy korzystaniu z klawiatury, stosowanie kremu nie upośledza też aktywności socjalnej (podawanie rąk, głaskanie kobiecych twarzy etc.).

Niestety, z braku czasu nie mogłem przeprowadzić solidnych benchmarków, więc element leczniczy pozostaje nieudokumentowany. No. To tyle :)

A teraz coś innego - moja przygoda z gcc4 zaprowadziła system do krainy "oprogramowania którem się nie ufa". A konkretniej - zacząłem obserwować nieoczekiwane segfaulty X-ów i twarde zwisy całej maszyny. Początkowo winiłem kartę graficzną, pamięć, nawet zacząłem powątpiewać w zasilacz (choć napięcia wyglądały normalnie, a zwisy nie pojawiały się np. przy równoległym wypalaniu w obydwu nagrywarkach i korzystaniu z OpenGL, za to potrafiły się pojawić przy otwieraniu nowej zakładki w Operze, więc...). Zacząłem więc odkręcać resztki pakietów jakie miałem przekompilowane przez gcc4 - sam kompilator usunąłem dawno temu, ale niektóre z pakietów nim odświeżonych mi zostały. Wymieniłem Qt, kernel, glibc etc., ale bez większych sukcesów. Nadal X-y potrafiły spontanicznie restartować (w kernelu nic nie mówiący stack trace, w logach "Sig 11" i nic więcej), czasem wszystko zwieszało się na twardo. I tak kilka razy dziennie.

Żeby skrócić przydługą opowieść pominę moją genialną dedukcję itp. i skoczę od razu do rozwiązania - winne było gtk+. No, może nie samo gtk+, ale w połączeniu z gkrellm. Po ich rekompilacji wszystko ustąpiło. Przypuszczam, że gtk+ korzystało z jakiegoś X-owego rozszerzenia, np. Xrender (używane do akceleracji antyaliasingu), i robiło przy tym coś brzydkiego, co jakiś czas powodując awarię X-serwera - spontaniczny restart, zwis X-ów a czasem nawet zwis całej maszyny.

GTK+/gkrellm byli tylko aktorami w tym przedstawieniu. Za sznurki pociągał najwidoczniej gcc4, zapewne w duecie z binutils-2.16. Przy aktualizacji gcc do wersji 4.0 podciągnąłem od razu binutils... i to był błąd. Teraz okazuje się, że taka kombinacja jest dosyć niebezpieczna - czego doświadczyłem na własnej skórze. Wygląda też na to, że błędy te nie są tak do końca błędami samego gcc4. To binutils-2.16 ma serię ciekawych usterek, a gcc4 je jedynie szybko prowokuje. Zalecany jest downgrade - co prawda korzystam z gcc-3.4.3, ale też z chęcią zrobiłem downgrade do binutils-2.15.94.0.2.2. Od razu ustąpiło też kilka innych problemów jakie miałem przy kompilacji X11 i Psi. Czyli nie używaj binutils-2.16. Chyba, że dystrybucja je już połatała.

OK, na razie to wszystko. A nie, moment, bym zapomniał. bôa rulez :) Z najnowszego albumu polecam "Get There" i "Daylight", parę kawałków można sobie odsłuchać o, tu.

No, teraz to już naprawdę wszystko.

Nie, moment, pomyłka. Nie wszystko. Pod tym adresem jest spis wszystkich komentarzy na Repo. To takie moje prywarne okienko bym wiedział czy gdzieś ktoś coś skomentował, ale może komuś też się przyda. No, teraz już wszystko.

Dopiski:

Od: smuki
Data: 20050514, 16:39
>...głaskanie kobiecych twarzy etc.).
ta... chyba babci...

Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050514, 20:58
Hmm.. może powinieneś pracować w reklamie.. zastanawiałeś się kiedyś nad tym? IMO masz do tego predyspozycje.

Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050516, 08:36
MA proponuje żebyś został tajnym korespondentem jej ulubionego czasopisma :P

Od: Hoppke
Data: 20050516, 11:26
"Pani Domu"? :))

Pozostaw dopisek: