Cholerny świat, musiałem w nocy z poniedziałku na wtorek zrezygnować ze snu. Czuję się trochę jak na rauszu...
Pewnie ze względu na przemęczenie zmieniłem sobie też filesystem. Z ext3 na jfs. To było proste - popakować katalogi w paczki TAR, zgzipować, wrzucić na dwie płytki DVD+RW Philipsa, potem posiłkując się knoppiksem założyć nowy FS i przywrócić dane z backupu. No i odzyskać Gruba. Dlaczego to zrobiłem? Bo mogłem :) No, to był podstawowy powód. Ale poza tym chcę trochę podbić wydajność dysku, więc zmiana ext3 na cokolwiek innego powinna dać przyspieszenie...
PS. Kobiety to zło wcielone. Serio.
Dopiski:
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050517, 23:08
A dlaczego jfs a nie xfs - podobno ma lepszą wydajność [gdzieś nawet widziałem benczmarki]
Od: radiousu
Data: 20050517, 23:32
Gdy mam pracować na ext3 po pół roku pracy na reiserfs a teraz 2miesiącach na xfs to czuję się jak w godzinach szczytu na ulicy. Polecam też od siebie xfs, mi się pięknie sprawuje.
Od: Ktoś... | ...tam
Data: 20050518, 00:18
Wszyscy mówili, że reiser to zło wcielone - a to jednak kobiety... Uff... ;D
Od: smuki
Data: 20050518, 07:54
ja chyba sie niedługo wezme za reiser4. benczmarki wyglądają ciekawie.
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050518, 09:54
JFS? Bez sensu ;) A stuningowałeś sobie? Inody, bloki? Ja cały czas pozostaję przy ext3 na / i XFS na /home. JFS jakoś do mnie nie trafia, tym bardziej, że OIDP, to taki XFS przerobiony przez IBM-a. :) Właściwie, ze znanych mi osobób, jesteś pierwszy, który tego używa. Czekam na pierwszy opis subiektywnych odczuć.
PS. Jedna nieprzespana noc wiosny nie czyni.
Od: MySZ
Data: 20050518, 09:54
ja na serwie korzystam z xfs (ksiegowanie i ew. przywracanie tam to bajka, na szybkosc tez nie narzekam, a w polaczeniu z lvm to juz sam miod :) w dodatku wbudowane acl, quoty...)
za to w domu mam ext3 - jako ze czasem musze korzystac z windows, a do ext2 sa narzedzia dla win pozwalajace na dostep (ro, ale mi starcza) do partycji, to dla mnie jedyne rozwiazanie :)
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050518, 09:56
Kurka, wydaje misie, że autor strony powinien zastanowić się nad nawigacją, zwłaszcza tym co dzieje się i gdzie można pójść ;) po dodaniu komentarza.
Od: lanrat
Data: 20050518, 12:53
A ja się zastanawiam czy pierwsze zdanie ma związek z ostatnim ? :-)
Od: booster
Data: 20050518, 14:36
Wszystko jest szybsze od ext3, ale dlaczego JFS? Zawsze wydawalo mi sie, ze do standardowych, domowych zastosowan najszybszy jest reiserfs.
Od: bies
Data: 20050518, 16:16
Co u licha, zamiast pikantnej dyskusji o "źle wcielonym" dywagacje nt. systemów plików! ... Najgorsze jest to, że sam bardzo chętnie poczytam o wrażeniach z pracy z JFS (sam też używam XFS i zastanawiam się czy warto próbować JFS-a).
Od: Hoppke
Data: 20050518, 17:17
No dooobra, to po kolei:
Dlaczego nie XFS? Bo XFS przecież znam. Miałem go, używałem długo. Jest OK, nawet nie mam do niego żalu o ten wypadek gdy mi cały filesystem się rozsypał bo xfs_repair sobie ubzdurał, że są błędy które koniecznie trzeba poprawić (potem dopiero odkryłem, że takie same "błędy" wykrywał też np. w świeżo założonych XFS-w-pliku - błąd który poprawiono w źródłach jakieś dwa tygodnie po moim wypadku).
Bardziej męczące było zerowanie plików po twardym resecie. XFS u mnie (i nie tylko u mnie) ma tendencję do wypełniania plików ciągami zer, u mnie dotyczyło to zwykle ~/.history (a utrata historii shella to dla mnie koszmar, większość rzeczy wywołuję przez ^R)...
Drugi powód to stary benchamrk, który zrobił u siebie Jakub "Void" Panachida. JFS wypadł tam na tyle interesująco, że postanowiłem go brać pod uwagę. No i wziąłem.
Dlaczego nie ReiserFS? Bo reisera się boję. Trochę siedzę pod Linuksem i pamiętam pierwsze jego wersje... i problemy jakie sprawiał. Więc podchodzę do niego jak do jeża. Wersja 4 jest u mnie w ogóle skreślona (zwłaszcza po benchmarkach Voida - ufam im bardziej niż propagandzie na stronach Reisera, zwłaszcza, że teksty wyglądają tam jak komercyjne ulotki... tak, nie ufam Hansowi Reiserowi i na wszystko co mówi patrzę tak samo jak np. na rewelacje Microsoftu - takie jest moje zdanie, nie trzeba się zgadzać, może mam uraz i tyle :). No i jeśli już, to wyznaję "xfs w domu, reiserfs na spoolu". A że XFS już widziałem u siebie w akcji...
Quota do mnie nie przemawia - jej brak oczywiście dyskwalifikuje JFS w wielu zastosowaniach, ale ja w domu nie używam quoty, ACL ani nawet EA. Więc nie biorę tego pod uwagę.
JFS przy zakładaniu nie tuningowałem z prostego powodu: nie ma takiej możliwości :) Bloki są 4KB i zmienić się tego nie da (zresztą i tak bym nie zmieniał), a co do inodów, to JFS w założeniu je dynamicznie alokuje i zwalnia w razie potrzeby. Tak przynajmniej mówi specyfikacja, nie wiem czy implementacja linuksowa to wspiera.
Co do JFS będącego IBM-ową przeróbką XFS-a, to nie wiem. Nie znam pochodzenia JFS :) A w benchmarkach linuksowa implementacja JFS ma jednak specyfikę mocno odmienną od linuksowego XFS, więc jeśli to fork to już mocno odmienny.
A co do systemu komentarzy: LEPSZE NIE BĘDĄ! Jeszcze się wam spodoba i będziecie wszystko komentować... ;)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050518, 20:04
Czy to znaczy, że nie spałeś przez kobietę? :)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050519, 01:14
Ta, no właśnie, tak wieczorami to by się poczytało nie tylko o sytemach plików....
Od: tmjen
Data: 20050519, 09:37
Używam JFS'a przez blisko rok czasu. Według moich subiektywnych odczuć ten FS jest prawie doskonały jeżeli "padnie" Tobie system. Pod tym względem inne FS sa daleko w tyle. Dla kogoś takiego jak Ty, z zapałem majsterkowania nad nowymi "kompilatami" rozwiązanie to wydaje sie wręcz doskonałe... :) Jednocześnie z pojego "podwórka" mogę powiedzieć, że po roku użytkowania na całym drzewie / i po WIELU padach linuxa - zwykle Sl 10.1 + eksperymenty - system działa stabilnie jak powiedziałem wręcz doskonale ....
Pozdrawiam
tmjen
Od: Hoppke
Data: 20050520, 00:14
@lanrat: lubię układać konstrukcje ramowe, ale tutaj to "przypadkiem" się tak ułożyło. Naprawdę! Przecież bym nie kłamał, prawda? :)
@ACR#1: nie spać przez kobietę? niemożliiiwe. Takiemu zimnemu draniowi jak ja żadna kobieta snu z oczu nie spędzi ;) A tak serio, to najpierw bym musiał sobie znaleźć jakąś babkę która by mnie i zainteresowała, i wpadła w oko. A to najwidoczniej za wiele wymagań.
@ACR#2: no wieeesz? mam nie pisać o technicznych rzeczach tylko o... o nietechnicznych? To tak w ogóle można?! ;)
@tmjen: aj, wcale nie prowadzę tak niebezpiecznej gry w swoim systemie jak to by się mogło wydawać. Fakt, z boku to może wyglądać czasem jak spacer po krawędzi żyletki, ale zwykle wiem doskonale co robię i panuję nad sytuacją. Nie sądzę bym wymagał od FS-a więcej niż pierwszy z brzegu linuksowiec. Mam nadzieję, że JFS dobrze wkomponuje się w mój system - czyli że będzie sobie cichutko działał miesiąc po miesiącu. Wykonałem już kilka crashtestów, łącznie z np. zapisaniem jakiegoś pliku i błyskawicznym twardym resetem - JFS zachował się tak jak trzeba. Ale chyba nie radzi sobie tak dobrze z montowaniem go od razu w trybie RW... ale o tym niedługo coś więcej napiszę.
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050520, 12:22
No, a mój XFS nie przetrwał ostatniego crash testu przeprowadzonego przez wredny los (jak na zamówienie dla tego tu tematu - przedwczoraj w nocy). Wyłączenie guzikiem i buch: Mozilla przestała pamiętać, że ma jakieś ustawienia, ile, i że w ogóle ma konta pocztowe obsługiwać (na szczęście poczta sama w sobie została na dysku), hasełka też zabyła. Gqview nagle stracił wszelkie ustawienia. Żeby było śmieszniej to są dwie najczęściej u mnie używane aplikacje (no może jeszcze Opera, ale tu obyło się bez strat), myślę, że w chwili ,,padu'' nie były nawet włączone. No i tyle mi przyszło z używania ,,bezpiecznego'' systemu plików. :( Na szczęście odratowanie tego nie było trudne.
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050520, 13:53
Widzę, że repo przestało mnie rozpoznawać. To bardzo niekulturalnie z jego strony. Zabrałem MU kanapki, które miał zrobione do szkoły żeby sobie ulżyć, nie będzie mi tu system komentarzy plwał w mojom godność osobistom. To byłem ja RMS z oblanym crash testem XFS-a.
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050520, 16:13
Cholera nie straszcie mnie tak nieudanymi crash testami bo zaraz przerobie wszystko na jfs.. A ja głupi myślałem po przeczytaniu tego to najszybszy i najbezpieczniejszy z możliwych filesystemów:)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050520, 16:15
http://tinyurl.com/9lm66
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050520, 16:15
[w ostatnim poście nie dodało mi linka, więc dodałem go powyżej:)]
Od: Hoppke
Data: 20050520, 17:49
Obywatelu RMS. Po wnikliwiej analizie przedłożonych faktów doszliśmy do wniosku, że Repo przestało Waszą szanowną Osobę rozpoznawać z powodu iż zagubiliście/ukryliście wydany Wam wcześniej identyfikator.
Mówiąc plaintekstem: nazwa komentującego jest pamiętana w cookies po stronie klienta. Po zmianie przeglądarki ew. utracie ciasteczek (spowodowanych np. losową awarią XFS) może się zdarzyć, że trzeba będzie ponownie wpisać swoje Imię. I pewnie właśnie coś takiego zaszło.
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050523, 09:10
Szanowne Repo,
chciałbym zwrócić uprzejmie uwagę, że dochodzenie do wniosków za plecami zakrawa na skrytobójcze skradanie się aby podstępnie i posępnie do kieszeni wsunąć nam obciążające mnie i osobę mojej przeglądarki dowody, z jednoczesnym ukradkowym zachachmęceniem wynanego nam wcześniej identyfikatora.
Otóż informuję szanowne mechanizmy oraz zarządzającego nimi repotwórcę, który do mnie plaintekstem przemawia, iż przeglądace wierny jestem, ciasteczek też nie odbierałem jej ze względu na lojalność i brak apetytu. Nie widzę również związku między niedziałaniem rozpoznawania mojej osoby, a awarią XFS-a z tego prostego względu, iż oba te zdarzenia miały miejsce na 2 różnych maszynach. Państwa ekspertyza mówiąca o tym, że ,,pewnie właśnie coś takiego zaszło'' jest zatem błędna.
W związku z powyższymi okolicznościami, uważam, że warto zastanowić się czy błąd nie tkwi w najzwyklejszym braku dobrego wychowania repowskiego komputera lub jakiegoś w nim ukrytego mechanizmu. Ciasteczko wydane mi jako kapuś identyfikatora ma długą datę przydatności do spożycia - prawie jeden rok od teraz.
Myślę zatem, że mogę spokojnie powiedzieć ,,imputacje precz od przeglądarki i mojego identyfikatora!''.