Środek nocy jest u mnie teraz. Mógłbym ponarzekać na sąd który uznał, że zatłuczenie deską, miażdżenie krtani i duszenie foliowym workiem nie jest szczególnym okrucieństwem... a, nie zapominajmy o trzykrotnym gwałcie. Nieeee, to nie jest szczególnie okrutne.
Ale zostawię to narzekactwo. Chociaż jestem zły. Nerwy mi puszczają powoli. Ale właśnie dlatego zostawię. Nie będę też narzekał na kobiety. Są złe, niedobre, paskudne i nikt mnie nie przekona teraz że jest inaczej. Chyba, że jest zgrabną samiczką i się ze mną prześpi. O, cholera. To naprawdę ja napisałem? Zła podświadomość, zła. Już nigdy nie będę robił wpisów na Repo po drugiej w nocy. Autocenzura mi wysiada...
...parę dni temu wychodziłem z domu. Właśnie zastanawiałem się które buty wziąć (nie żebym miał wielki wybór, 2 pary tylko mam na tę aurę) gdy usłyszałem "Ale chyba nie będą robić kłopotów?". To trochę dziwne usłyszeć czyjeś pytanie gdy jest się samemu w domu. Jeszcze dziwniej jest rozpoznać głos jako głos dawnej znajomej. A już zupełnie dziwacznie jest zobaczyć jej twarz w tym momencie przed oczami. To trochę jak flashback, trochę jak wytwór wyobraźni. Czasem mi się zdarza. Znienacka, w zupełnie absurdalnych momentach ktoś mi się przypomina i słyszę jego/jej głos. Tym razem padło na Agnieszkę, kobietkę prześliczną, przemiłą i o cudownym głosie. I której od ładnych paru lat nie widziałem. W takich chwilach nie lubię swojej pamięci - jest zbyt szczegółowa. Głos odtworzony w z idealną wiernością, buźka którą zobaczyłem też z wszystkimi tymi drobnymi cechami - układ ust przy mówieniu, oczy, rzęsy, broda którą naprawdę chciałem ująć w dłonie i to tak mocno, że ledwo powstrzymałem się przed wyciągnięciem przed siebie ręki.
Pamięć to okropna sprawa.
...ciekawe, czy nadal nie umie wysiedzieć na krześle bez podciągania kolan pod brodę...zawsze była taka urocza...
Dopiski:
Od: smuki
Data: 20050524, 07:14
no to dźwoń do niej, a nie se jakieś zjawy tworzysz.
Od: slawiog
Data: 20050524, 07:18
To się nazywa chyba charakter neurotyczny (?) - pewnie dlatego, że mam podobne podejście do kobiet, zawsze z ciekawością czytam, co w danej chwili o niewiastach napiszesz.
Od: zenon
Data: 20050524, 09:07
Chłopie -Tobie potrzebna baba od zaraz, powiedziałbym na gwałt, ale to pewnie dziwnie będzie brzmiało :P
Od: bies
Data: 20050524, 13:37
Co fakt, to fakt. Rzuć Repo na chwilę i poszukaj dziewczyny (Agnieszki, Beaty, Justyny, Kasi ... słowem jakiejkolwiek).
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050524, 14:26
Te flashbacki to się robią od palenia marihuany :) Resztki THC się magazynują w organizmie i są uwalniane w najmniej spodziewanych momentach...
Od: Hoppke
Data: 20050524, 14:37
@smuki: nie mam dokładnych namiarów :/ Poza tym transkontynentalne drogo wychodzą...
@bies: kiedy szukam. Ciężko znaleźć taką która mnie zainteresuje, którą ja zainteresuję, która mi się spodoba, której ja się spodobam, no i jeszcze żeby się dobrze układało... To jak mnożenie ułamków - 0,2*0,2*0,2*0,2*0,8 i na końcu wychodzi prawdopodobieństwo sukcesu ;)
@ACR: Aha! No, to by wiele wyjaśniało.
hmm...
moooment...
przecież ja nie ćpam... i nie jestem "biernym palaczem", moi znajomi już dawno temu powyrastali z takich rzeczy...
Od: topcat
Data: 20050524, 19:04
Ja mam też takie wizje czasami, tyle, że we snach, są takie piękne i dotyczą tylko jednej wciąż dziewczyny. Hmmm ale na jawie, nie jeszcze tego nie miałem, a co do szukania, to ja cały czas spotykam takie piękne dziewczyny i jedna ładniejsza od drugiej, że ciężko się zdecydować, ot choćby dziś, w autobusie, taki sexy nosek miała wrrrr ;] trzym się chłopie.
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050524, 22:20
No i co tu po sexy nosku? Dziewczyn ładnych jest bardzo dużo ale takich, z którymi można stworzyć związek, który będzie przyczyną szczęscia a nie rozpaczy, jest niestety niewiele.
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050524, 22:21
@Hoppke: "Poza tym transkontynentalne drogo wychodzą..."
E tam.. tylko brak namiarów jest problemem. Dzięki VoIP jest w sumie tanio wszędzie..
Od: ACR - ten od THC
Data: 20050524, 23:03
@Hoppke: a nie chudniesz przypadkiem ostatnio? Może niedojadasz? Bo THC rozpuszcza się w tłuszczu więc i w tłuszczu się chyba magazynuje. Jak uruchamiane są rezerwy tłuszczowe, to razem z tym zmagazynowanym THC i wtedy są flashbacki. Nie wiem w sumie jak długo może się takie THC utrzymać w organizmie - pewnie tyle ile rezerwy tłuszczu...
Od: Hoppke
Data: 20050525, 16:44
@topcat: dużo jest ładnych, ale co mi po wyglądzie jeśli z taką ślicznotką nawet porozmawiać nie mogę "normalnie" (tzn. bez rezygnowania z przeskoków myślowych, metaforyzacji, ironii czy subtelnych dowcipów - ja się męczę gdy partnerka nie może mnie zrozumieć. Do tego jeszcze potrzebne jest podobne (a przynajmniej kompatybilne) spojrzenie na świat, jakieś niekolidujące hobby, wspólny pomysł na spędzanie wolnego czasu, zaufanie, miły seks no i przede wszystkim obie strony muszą być sobą zafascynowane.
Sexy nosek mi się nudzi już po 30 sekundach patrzenia, potrzebuję duuużo więcej. I bardziej w sferze emocjonalno/intelektualnej niż fizycznej. A nawet jak sobie w końcu znajdę kogoś kto by mi pasował, to jeszcze ona musi odwzajemnić uczucie i... no i dlatego jestem single.
Nie mogę znaleźć wszystkich elementów układanki w jednej osobie - to nie ma nic wspólnego z szukaniem ideałów (co i rusz mi ktoś to zarzuca tylko dlatego, że umiem nazwać po imieniu cechy których potrzebuję) - ja nie szukam ideału, ja szukam kobiety która by do mnie pasowała. Na swój sposób szukam żeńskiego wariantu Hoppke (jeśli idzie o to co może zaoferować i czego oczekuje) - więc na pewno nie ma tu mowy o polowaniu na ideały... Chcę kogoś, kto będzie mnie dopełniał i przy kim będę się mógł rozwijać (et vice-versa). To chyba nie są jakieś absurdalnie wysoko postawione wymagania?
@ACR od THC: co do chudnięcia to nie wiem, raczej trzymam stałą wagę. Poza tym musiałbym najpierw wprowadzić to do organizmu, a moje doświadczenia z marihuaną są bardzo niepozorne, tak jak z papierosami.
To miało więcej wspólnego z medytowaniem, wyobraźnią i wizualizacją niż "halunami". Tzn. było w 100% naturalne, bez sztucznych akceleratorów ;)
Od: smuki
Data: 20050525, 19:51
@Hoppke: chcesz moją siostre? :D
Od: topcat
Data: 20050525, 20:25
Nie no oczywiście, że nie najważniejszy jest wygląd czy sexy nosek, tylko, że na takie sprawy większość facetów najpierw zwraca uwagę. Ja również szukam, a właściwie znalazłem tę jedyną, dzięki temu, że miała coś w wyglądzie co mnie przyciągneło. Później się okazało, że pasujemy do siebie w sferze właśnie duchowej, tyle, że to co piękne w moim przypadku szybko się skończyło, rozmowy na odległość są dość drogie niestety :(
Od: axquan
Data: 20050526, 01:46
@Hoppke: przychodzi mi na myśl tylko jedno słowo, ale nie obraź się, narcyz... :-D Żeński odpowiednik, gdzie tu nowość i wyzwania? Ale jeszcze nie jestem na etapie "stałych związków", więc co ja tam wiem :)
Od: Hoppke
Data: 20050526, 17:57
aj tam, żeby od razu narcyz... ;) a że szukam odpowiednika - no nie chcę babki z którą by mnie nic nie łączyło. Chodzi mi o podstawowe rzeczy - temperament, poczucie humoru, religijność, seks, spędzanie wolnego czasu... A "wyzwania"... mi się kojarzą z "torem przeszkód".
Zwłaszcza gdy dotyczą niezgodności charakterów. Mogę z babką poleżeć na plaży (chociaż nie znoszę opalania się i upałów). Mogę chodzić z niezdecydowaną ciamajdą ;) na zakupy i tłumaczyć, że przecież nie potrzebujemy herbaty karmelkowej skoro mamy jeszcze pięć innych w szafce. Poradzę sobie z jej huśtawkami nastrojów. Jeśli będzie się czuła przygnębiona to rzucę wszystko i znajdę dla niej czas, choćbym miał go spod ziemi wyskrobać. Jeśli się okaże, że np. nie lubi przewiązywania oczu w łóżku to szkoda, ale dopasuję się.
Ale np. z choleryczką bym nie wytrzymał. Albo z taką która próbuje mnie "nawracać" i ciąga do kościoła. O to mi chodziło gdy mówiłem o "odpowiedniku".
Od: Anonimowy Czytelnik Repo ale stały
Data: 20050606, 20:30
Masz haloony. Stary, idź powiedz o tym mamie. Najbardziej sexy nosek to mam ja.