Wypala mi się właśnie ostatnie kadzidełko "The Moon", "Opium" też mi tylko jedna sztuka została... i świeczek nie mam prawie... a to oznacza, że muszę jakoś na dniach wybrać się na zakupy do świeczkarni i uzupełnić zapasy - bardzo lubię przebierać w tych olejkach eterycznych, kadzidełkach, świeczkach, świecznikach i podstawkach :)
W nocy była niezła burza. Na tyle solidna, że w pewnym momencie się obudziłem i zamknąłem okno. Pamiętam bardzo ładne grzmoty i ulewę.
Dzisiaj, już za dnia, była powtórka z rozrywki. Tylko tym razem byłem oczywiście na zewnątrz i zostałem przez ulewę zaskoczony. Akurat przechodziłem przez park Tysiąclecia gdy się rozpadało. Próbowałem przeczekać pod takim wielkim, rozłożystym drzewem, ale nic z tego - zaczęło przeciekać. Więc zacząłem się przebijać jakoś w kierunku budynków - doleciałem do oddziału BZWBK... wparowałem do środka i przygodne panie od razu nazwały mnie "miss mokrego podkoszulka" (na szczęście nikt nie robił zdjęć :). Cały mokry... Postałem tam z dziesięć minut, odlepiając sobie koszulkę od cycków (praktycznie niewykonalne) i wytrzepując wodę z włosów, zabezpieczyłem też zawartość torby która nieco przemokła. A gdy trochę zelżało rzuciłem się na zewnątrz. Ale już w okolicach Blues Express znowu się rozpadało i musiałem kolejny raz odczekać, tym razem pod parasolami na zewnątrz lokalu. Chyba trochę wtedy przemarzłem. Widziałem też bardzo sympatycznie wyglądającą dziewczynę, która ubrana w czarną bluzę-kangurkę, bez specjalnych zabezpieczeń szła sobie dosyć niespiesznym krokiem przez największą ulewę. Lubię takich ludzi, gdyby nie to że przemakającą torbę miałem wypchaną po brzegi elektroniką, to pewnie sam bym tak właśnie szedł przez deszcz. Uśmiechnąłem się do niej, ona odwzajemniła uśmiech.
Na Kupieckiej popatrzyłem sobie jeszcze na deszczową atrakcję - ulewa była tak nagła i intensywna, że w kanalizacji burzowej wypierane przez wodę powietrze osiągało chyba niezłe ciśnienie (fotka).
A potem wszystkie ciuchy poszły do wymiany, buty się suszą... Byle tylko jakieś przeziębienie mnie nie wzięło teraz. Chyba profilaktycznie wezmę ciepłą kąpiel. Tak, to dobry pomysł. Idę do wanny.
PS. Używam teraz Sawfisha. Może przy nim pozostanę? Jest całkiem wygodny. Po przejściu z icewm muszę odzwyczaić się od korzystania z taskbara (nie jest to trudne, jakoś sobie radzę używając sawfishowego menu z listą okien), a za tray służy mi plugin z fbpanela (działa o wiele lepiej niż icewmtray). Na razie sprawdza się bardzo dobrze.
Dopiski:
Od: smuki
Data: 20050719, 18:53
ja też lubię se iść przez deszcz [tak jak ta dziewczyna] i śmiać mu sie w oczy. najlepiej przez tak ciemną burze, że nic nie widać, a pioruny walą tak gęsto, że jednak cos widać. fajnie jest też widzieć te miny ludzi uważających cie za głupka i tych którzy uśmiechają sie do ciebie idąc przez deszcz jak ty [tych widuję rzadziej]. uwielbiam burze.
ps. warto przestawiać sie na sawfisha? przecież niedługo [po głębszym zastanowieniu nie jestem pewien tego "niedługo"] będzie e17.
ps2. chciałbym zobaczyć tą studzienkę :)
Od: hughofborg
Data: 20050719, 21:23
co było w torbie? :)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050719, 21:25
też lubię przechadzać się w czasie deszczu :)
"zawartość torby która nieco przemokła" muahaha Po zobaczeniu dziewczyny?
Od: Hoppke
Data: 20050719, 21:42
@smuki:
bo ja wiem? sawfish jest trochę jak fvwm - jego największa zaleta to możliwość dokonfigurowania precyzyjnie do swoich potrzeb. Skróty klawiaturowe, mysz, zachowanie okien... i przede wszystkim pisanie własnych funkcji (mogą być o wiele bardziej złożone niż w fvwm, w końcu lisp to prawdziwy język programowania). Ale w odróżnieniu od fvwm nie ma modułów, system menu jest mniej rozbudowany wizualnie, ma za to o wiele lepszy system dekoracji okien (pisanych w lispie, bardzo elastycznych), lepszą dokumentację (przypominającą opis API dla programisty, podzieloną na kategorie tematyczne), graficzny klikany konfigurator (czyli można sobie bardzo dużo poustawiać bez edytowania plików tekstowych) i udostępnia użytkownikowi więcej funkcji (np. można funkcjami sawfisha zmienić tytuł okna, ma też o wiele lepiej niż fvwm zrobione przypisywanie oknom cech na podstawie klasy/nazwy/tytułu/...).
I też nie wiem kiedy będzie E17 :)
Od: smuki
Data: 20050721, 10:48
a ja razem z przejściem na archa zkadeeizowałem sie. śmiejcie sie, śmiejcie... mi sie podoba. chodzi płynnie [proca oszczędza]. ramu tylko trochę mało. moje 256mb jest pełne i właściwie na styk wystarcza do normalnej pracy. gorzej jak zachce mi sie grać w et...
Od: martinez
Data: 20050726, 10:18
To sawfish jest.... eee... rozwijany jeszcze?
Od: Hoppke
Data: 20050726, 11:44
Tak, ma jakiś szczątkowy maintenance (ale tylko w CVS). Ostatni wpis to 2005-06-26, dodanie wykrywania xrandr w ./configure.