ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
A może Ubuntu?

I już po kuracji antybiotykowej. Opuchlizna poschodziła, za parę tygodni pewnie znikną resztki zmian pod skórą (nie widać, ale da się wymacać). Oznacza to, że mogę znowu wychodzić między ludzi. Szkoda tylko, że całe winobranie mi umknęło. Niczego nie widziałem... A na zakończenie było podobno przedstawienie z całkiem gołymi babkami. Darmowa golizna i nie obejrzałem... szlag ;)

Właśnie ściągam sobie ubuntu-5.10-preview-install-i386.iso. Tak, mam zamiar zobaczyć jak poszło do przodu. I może zostawić sobie, ewentualnie? Cthulhu był sceptyczny, mówił, że pewnie i tak zacznę od razu upgrade-ować do Breezy++ i wszystko popsuję. Hmm... Coś w tym jest. Spróbuję się powstrzymywać ;)

O, do fryzjera powinienem iść, bo zarosłem trochę... I od cholernego słońca mi włosy nieco wypłowiały, a miałem przecież już takie prawie-że-czarne... ale to kiedy indziej. Na dzisiaj wystarczy mi, że się ogoliłem bez pozacinania! Brawo ja! ;)

PS. Dzisiejszy odcinek sponsorowany był przez kisiel truskawkowy z kawałkami owoców i ziarnami Winiary, mleko słodzone w tubce SM Gostyń i muzykę The Cardigans - Black Letter Day (lubię ten kawałek, bardzo).

PPS. Ostatnio trochę URL-i mi wpychacie w komentarzach, drodzy Czytelnicy. A przynajmniej próbujecie. Nie ma sprawy, ale nie używajcie tagów HTML. W ogóle. System ich nie lubi. Nie wklejajcie też tego samego URL-a w kilku komentarzach, bo tego system również nie lubi. Możecie za to normalnie wklejać adres jako zwykły tekst, będzie bezpieczny. A czemu tak? Bo to zabezpieczenie przed różnymi dowcipnisiami i spamerami, którzy przez komentarze na blogach próbują sobie podnosić ranking własnej strony w googlach. System komentarzy na Repo ma jeszcze blokowanie po IP, ale to już ostatnia linia obrony przed spamem i wolałbym nie powiększać blacklisty za bardzo...
Podsumowując: żadnego wpisywania tagów w komentarzach. Tylko zwykły tekst.

Dopiski:

Od: dood
Data: 20050912, 19:07
Hoppke,

jak ty to mleko w tubce spozywasz ? Z gwinta ? Czy to byl tylko dodatek do kisielu ?

Od: Hoppke
Data: 20050913, 07:57
z gwinta, po kisielu. Mieszanie by było już przesadą...

Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20050913, 09:14
apropos opuchlizny na gębie... właśnie sobie odświeżam ,,Złą godzinę'' Marqueza, jakby kto miał moce przerobowe to polecam.

Od: dood
Data: 20050914, 13:16
Kucze, dziwne to twoje zamilowanie do mleka... Czy ono jest slodzone ? Czy nie masz ochoty zalozyc pieluszke ? :P

Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20050914, 16:09
<tag>Zwykły tekst, ale w tagu :p</tag>

Od: Hoppke
Data: 20050914, 20:01
@ACR: takie "tagi" się nie liczą ;)

@dood: no lubię mleko, jak każdy prawdziwy facet. Takie od 3% jest jedną z najlepszych rzeczy jakie można pić (ale poniżej 3% to woda, nie mleko). Oprócz mleka bardzo lubię też sery (zwłaszcza żółte podwędzane). Lubię też śmietanę. I maślankę.

No i lubię słodkie rzeczy też. Czekoladę, lody, cukierki... To dziwne? Nie sądzę :P

Od: dood
Data: 20050915, 19:12
Nie, no fajnieee...Jesli tu tez licza sie procenty to spoko. :P Ja jestem fanem serow ale plesniowych bleu. Rocquefort rulez ! Mleko na slodko sucks.

Od: bies
Data: 20050915, 22:57
Można podsumować, że Hoppke procenty i owszem ale tylko z gwinta i po kisielu. I nie miesza. A wstrząsa? :) A sery roksują rulezem.

Pozostaw dopisek: