Ponarzekam. Na jedynaków. I kobiety. Zwłaszcza kobiety-jedynaczki.
Nie wiem, chyba jestem za głupi. Albo za ufny. Oder beides.
Ale to nie zmienia faktu, że jedynacy których poznaję bardzo często idą przez życie jak czołgi, miażdżąc wszystko dookoła. Bez jakiegokolwiek względu na otoczenie, bez umiejętności wyobrażenia sobie co druga osoba może czuć. Bez empatii. Bez wyobraźni. "No bo o co ci chodzi?"... O nic, już o nic - jeśli TY nie widzisz niczego niewłaściwego w tym jak mnie traktujesz, to nie ma już o czym mówić.
Nie chcę urazić jedynaków którzy to teraz czytają (a są tu tacy?), bo może to tylko moje doświadczenia, żadna reguła...
Nie chcę też układać wszystkich kobiet w jednej szufladce, ale... zresztą, co ja tu będę mówił. Chryste, zawsze wybieram nie tę co trzeba. Zawsze. Nawet jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi... Ale nie, bo ja wierzę że ludzie są z natury dobrzy, myślą nie tylko o sobie... I wybieram. Jak ćma świeczkę. Niereformowalna ćma.
Chyba mam dość kobiet. I jedynaków. I ludzi. I siebie samego.
Idę spać, ta rzeczywistość mnie wykańcza...
Dopiski:
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20051007, 10:11
Ciekawe czy doświadczenia 2 osób już mogą stworzyć regułę? :)
Od: maniel
Data: 20051007, 12:06
ja tam z jedynaczkami do czynienia nie mam, ale co do kobiet też mam pewne hamulce.. moimi uczuciami też się bawią, też źle wybieram obiekty do lokowania swych uczuć:( już się boję teraz w cokolwiek angażowac;/ ale cóż, życie płynie dalej (piwo też plynie ;-), nie jest tak źle:)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20051007, 14:51
skoro masz dość kobiet to czas na mężczyzn :)
Od: Hoppke
Data: 20051007, 17:50
@ACR: to... propozycja? ;)
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20051007, 23:56
Bynajmniej :)
Od: Irish Coffee
Data: 20051008, 00:28
Ciekawa wizja w negatywie czy w lustrze, jakkolwiek to nazwać. Też ostatnio dochodzę do wniosku że wybieram niewłaściwych facetów. Ergo może to ze mną nie z nimi coś nie tak - w końcu gdzieś muszą być jacyś normalni. Chyba.
Nie faceci super-hiper-wersja-delux. Zwyczajny, normalny, myślący (może tu jest problem...), odczuwający (drugi problem...) facet. Wyginęli jak dinozaury. Albo mamuty. Albo to gatunek nigdy nieistniejący. Jak Atlantyda - legendarny tylko.
Widzisz. Nie pisz takich wpisów ;) Pogrążasz. ;) A gdzieś w środku chyba wierzę że mimo wszystko... Naiwnie. Wiem. Ale bez nadziei na dobre jutro to chyba nic tylko sobie strzelić w potylicę ;) I ja mam dobre dziś, wierzę w dobre jutro... Tak naprawdę jestem straszną fuksiarą w życiu :), poza może tą jedną dziedziną - tylko czasem tak strasznie chciałoby się tym z kimś podzielić.
Eh, takie sobie bajdurzenie z braku własnego miejsca. I uśmiech do Ciebie, do Was. Tak zwyczajnie.
Od: Hoppke
Data: 20051008, 17:41
@Irish:
Co do wyginięcia facetów - nie wypowiem się, nie jestem znawcą :)
Nie skreślam całej płci przeciwnej, ale po iluś tam próbach pod rząd, gdy nie wychodzi ani razu... no, rezygnacja człowieka opada. Zwłaszcza że u mnie nie tylko "ta jedna dziedzina" kuleje - bo sypie się praktycznie wszystko, na każdym froncie (no, może oprócz zdrowia).
A nadzieja? Gdzieś tam się tli, w końcu też chciałbym trochę szczęścia... ale zdrowy rozsądek nakazuje tę nadzieję zabić jak najszybciej. I pewnie ma rację.
A że pogrążam? Może :) Ja i tak bardzo mało się skarżę, tyle że od jakiegoś roku, dwóch jadę ostatkiem sił. Emocjonalnie jestem tak bardzo pod kreską, że nie jestem już w stanie tego kompensować żadnymi "pozytywnie ładującymi aktywnościami". Nie powinienem zamieszczać takich wpisów, ale już praktycznie tylko to we mnie zostało. Repo chyba skazane jest na rychły koniec, bo mu autor uschnął :)
Od: s_m
Data: 20051008, 20:10
Hoppke napisał:
> Repo chyba skazane jest na rychły koniec, bo mu autor uschnął :)
W życiu nigdy! A co ja będę czytał?
Od: Hoppke
Data: 20051009, 00:21
@s_m: jest przecież cały jogger.pl do czytania! Masa blogów...
Od: Irish
Data: 20051009, 22:12
... nie jesteś jeden który ma "ileś (chybionych) prób pod rząd" i wiem, ach jak bardzo wiem ;), że rezygnacja umie dopaść. Z drugiej strony co Cię nie zabije - czyni Cię silniejszym. Byle się nie dać zabić.
A nadzieja... Oglądałeś "Skazanych na Shawshank" ? Zdanie za które kocham ten film pojawia się na samym końcu. "Remember, Red, hope is a good thing, maybe the best of things. And no good thing ever dies." I wciąż chyba próbuję zaśpiewać za Niemenem z wiarą "ludzi dobrej woli jest więcej". Wbrew wszystkiemu. Nie zabijaj nadziei. To nie rozsądek Ci to podpowiada. To strach.
Nie wiem co jest nie tak, nie wiem czy ktoś Cię skrzywdził, co Cię dręczy - i nie pytam, bo nie w tym rzecz.
Chcę tylko powiedzieć że pół roku temu wydawało mi się że "to koniec", że nic już nie ma sensu, że nie ma szans się ułożyć, że może najlepiej byłoby gdybym zasnęła i więcej się nie obudziła i nie użerała z tym życiem. A dziś jest tak bardzo bardzo inaczej... i było kilka osób które swoimi drobnymi promykami, dr
Od: Irish
Data: 20051009, 22:14
hmm... limit? ;) Więcej tyle nie będę pisać - promise ;)
Było kilka osób które swoimi drobnymi promykami, drobną obecnością pomogły mi z tamtego okresu wyjść. Najzwyklejszym uśmiechem, powiedzeniem "hej, jestem tu". Ludzie jak anioły, zjawiający się na chwilę, podtrzymujący skrzydłem, i znikający gdzieś dalej. I może chciałabym taką cegiełkę gdzieś w świat zwrócić. To anielskie skrzydło, ten promyk, uśmiech który choć na chwilę sprawi że ktoś pomyśli "może się jeszcze ułoży". Bo ułoży się - zobaczysz, chociaż dziś możesz być zupełnie wypruty i zrezygnowany i nie wierzyć - ułoży się.
Zrób sobie dobrą gorącą herbatę, najlepiej z cynamonem, bo zapach cynamonu ma w sobie coś magicznego i pozytywnego... I pomyśl że ktoś wysyła Ci pozytywne fluidy i pożycza na chwilę swojego anioła, żeby Twojemu podał życzliwe skrzydło.
Będzie dobrze.
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20051011, 08:11
MA wciąż jest wolna... :D
Od: Hoppke
Data: 20051011, 10:22
@RMS: ale wiesz równie dobrze jak ja, że MA lubi starszych. Dużo starszych :)
@Irish: no limit znaków, jedno z przesadnych zabezpieczeń antyspamowych które mam wyłączyć... lecz wiecznie o tym zapominam ;)
PS. Dziękuję :)
Od: s_m
Data: 20051011, 13:31
@Hoppke: Wiesz, jakoś z całego jogger.pl podoba mi się Hoppke-Repo ;)
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20051012, 11:13
Biorąc pod uwagę to jak ciepło MA wspomina chwile spędzone z Charmistonem, to może nie jest tak źle. Co prawda nie jesteś ani tak przystojny i dziarski jak imć Charmi, ale co Ci szkodzi spróbować. Najwyżej...
...dostaniesz kopa stopą obutą w kapcie-różowe króliczki. Poza tym coś MA chyba samotna ostatnio, hmm, może do niej zajrzę...