Ludzie pytali mnie o powody dla których zawieszam Repo - złożyło się na to dużo czynników, ale w większości były to niemiłe konsekwencje prowadzenia serwisu dostępnego "dla wszystkich".
Dostaję hate-mail, głównie od szalikowców gentoo. Za artykuł o flagach. Dlatego zdjąłem artykuły.
ChangeBlog ściągnął ludzi których nie lubię, nie szanuję i których najchętniej bym odciął od Repo. Którzy przeczytali ze dwie czy trzy notki i już czują się "ekspertami na polu hoppkizmu" - i zaczynają mi udzielać porad, albo po prostu mnie krytykować/bluzgać. Przez email, w komentarzach... i uzurpują sobie prawo do czucia "więzi" ze mną. Po tygodniu czy dwóch czytania Repo? Irytujące - odbieram to jako obelgę, bo nie sądzę bym np. w notkach z ostatniego miesiąca napisał tyle o sobie, by ktokolwiek był w stanie mnie "rozumieć" czy rozszyfrować. A już najbardziej upokorzony czuję się, gdy jakaś "świeżynka" ze swadą mi zaczyna wykładać powody mojego zachowania. I strzela kulą w płot raz za razem.
...nie lubię gdy ktoś ma jakieś "fantazje" na mój temat i wypowiada się na mój temat tak, jakby mnie znał lepiej niż ja sam. I mówi mi takie bzdury prosto w oczy, przez email czy jabbera czy gg... czuję się wtedy zredukowany do dziesięciu wpisów w changeblogu. A co jak co, ale swojej osobowości zawsze broniłem. I na próby wpychania mnie w czyjeś fantazje czy "wyobrażenia o Hoppke" zawsze reagowałem agresywnie. Więc gdy nadziałem się na kolejnego pseudofana który mnie zna "lepiej niż ja sam" zdjąłem changeblog, bo już miałem dosyć.
Przysłuchiwałem się rozmowom na linux@chat.chrome.pl. Okazuje się, że blogowanie w stylu jaki ja prowadzę jest... niepotrzebne. W ogóle, nikomu. Nikt nie lubi czytać takich blogów, ludzie wolą zwięzłe, krótkie, techniczne informacje. Bellois w komentarzach też wytyka, że jest "za mało linuksa" w tym o czym piszę. Poza tym część ludzi nie rozumie w ogóle mojego poczucia humoru - kończy się to czasem bardzo przykro. Np. wyśmiewaniem mojego wyglądu.
Mam serdecznie dosyć ludzi którzy zaczynają ukradkiem śledzić Repo, czasem komentując pod jakimiś nickami, a potem "przypadkiem" zaczepiają mnie na gg czy jabberze... pod innym nickiem/imieniem/nazwiskiem... I oczywiście "nie wiedzą" kim jestem, gdzie mieszkam etc. I w ogóle to przypadek że z nimi akurat rozmawiam. A jakiś czas później wyłazi szydło z worka i okazuje się, że rozmawiają ze mną bo, się mną "zainteresowali" czytając Repo. Wśród młodych popapranych kobiet jest to modne - nigdy nie napiszą maila, jak normalny człowiek, tylko zaczynają podchody i tkanie jakichś sieci kłamstw. Sorry, świruski i patologicznie nieśmiałe intelektualistki mnie nie interesują. I te serie pytań, jakby sprawdzające czy to co napisałem na Repo pokrywa się z rzeczywistością... A ja nie lubię się czuć sondowany, zwłaszcza przez jednostki bez jakiejkolwiek internetowej odwagi cywilnej, bez wypełnionych vcardów, bez cojones by trzymać się jednego nicka/numerku gg/konta jabbera. Dlatego zdjąłem changeblog.
Tak, dla mnie to naprawdę problem. Raz się boleśnie naciąłem na taki numer, potem w miarę szybko rozszyfrowywałem takie osoby, a nawet zacząłem czuć instynktowną niechęć po paru zdaniach rozmowy. Ale sam nie wiem czemu się tyle tego kręci dookoła mnie. Może w informacjach "o mnie" powinienem napisać, że mam żonę i dwójkę dzieci? I zamieścić zdjęcie jakiegoś grubaska w poplamionym, dziurawym podkoszulku? Może to by pomogło?
Myślałem, że to może przez moje konta na orkucie/gronie/digarcie. Więc pousuwałem je, ale to nie pomogło za bardzo.
Wprowadzenie systemu komentarzy było jednym z gorszych pomysłów. Obok tego na co liczyłem - solidnego feedbacku - zaczął pojawiać się też spam i zwykłe głupoty. I musiałem się stać autorem-cenzorem.
Pojawiła się kupa pasożytniczych czytelników. Powiem jasno: czytasz? To zostaw po sobie jakiś ślad. Wszyscy prawdziwi, stali czytelnicy wiedzą, jak ważny jest dla mnie feedback. Dlatego świąteczne ankietki, dlatego prośby o opinie. Nie chcę czuć, że piszę w próżnię. Dla wszystkich "świeżynek" które to czytają - Repo powstało po to, by udostępniać innym ludziom materiały. ChangeBlog w obecnej postaci to stosunkowo młody twór. Moja motywacja do pisania jest bezpośrednio zależna od wsparcia jakie otrzymuję od czytelników. Zacząłem uważać, że czytuje mnie stałe 10-20 osób, z których 3/4 i tak mam "zaprzyjaźnione" już w GG/Jabberze. W takich warunkach decyzja o zawieszeniu Repo przychodzi bardzo łatwo.
Więc jeśli coś ci się tu spodobało, to daj znać. Zostaw komentarz, opinię, napisz maila. Nie masz czasu/odwagi/chęci? To może przestań tu przychodzić i oszczędź łącza Repo. Jesteś stałym czytelnikiem? To zostaw komentarz pod wpisem raz na jakiś czas. Feedback czytelników to dla Repo takie pingi "keep-alive". Motywacja. Czy tak trudno odmeldować się choćby zwięzłym "hej, przychodzę tu regularnie bo lubię"?
Wczoraj do trzeciej w nocy rozmawiałem z Czytelnikami. Dostałem sporo maili. Jedno smutne spostrzeżenie - mało kto był wdzięczny za to co do tej pory robiłem. Tzn. mało kto powiedział, że docenia, że dziękuje, że coś mu się przydało. Większość najeżdżała na mnie - że to nie fair, że mam przywrócić artykuły... zupełnie jakby to był mój obowiązek. Dostęp do Repo to przywilej którego jak do tej pory udzielałem wszystkim, z nadzieją że są tego godni. "Od zawsze" plułem na joggerowy wymysł z "poziomami" wypowiedzi, mechanizmem który pozwalał tworzyć blogi dla wybranych. Osobiście zawsze wierzyłem w to, że informacja, publikacja obroni się sama - że nie ma sensu się chować, robić dostępu na hasło, ograniczać sobie czytelników do grona "certyfikowanych znajomych". Niejednego jogga przestałem czytywać po tym, jak autor zaczął dzielić treści na "publiczne" i "dla wybranych". Dla zasady. Informacja powinna być wolna, dlatego zresztą pisałem artykuły i udzielałem się na usenecie - żeby ułatwić ludziom dostęp do informacji. Niestety, ostatnio zacząłem w to wątpić.
Ale chyba się otrząsnąłem. Rozmowy ze stałymi czytelnikami, tymi którzy naprawdę są przywiązani (w odróżnieniu od świeżynek którym się wydaje, że rozumieją Hoppke i rozumieją Repo) pomogły mi uświadomić sobie parę rzeczy.
Po pierwsze, artykuły muszą wrócić. To moja praca, mój czas skrystalizowany w kilobajty tekstu. Kobyła "o rpm" była przecież pisana przez kilka miesięcy. Nie ma logicznego powodu dla którego banda szalikowców, bluzgaczy czy pomylonych panienek miałaby sprawić, by informacje te zniknęły z sieci. Poza tym ja też mam swoją wartość - stawiając sprawę na ostrzu noża i konfrontując mnie z bandą przygłupich bluzgaczy, jakichś licealistek z problemami czy studentek które upierają się by mnie "poznać"... no, powiedzmy sobie szczerze - kto może wygrać? Przecież to ja mam tu wiedzę, ja mam środki, ja mam "integrity". Mogę z łatwością zamienić Repo w twierdzę, usprawnić filtry spamu, zacząć korzystać z blokera IP na szerzą skalę... nie ma też powodu dla którego banda przypadkowych nicków z sieci miała zmienić to w co wierzę.
Postawienie sprawy w ten sposób bardzo mi pomaga - bo zaczyna mi to wjeżdżać na ego :) Repo definiowane było zawsze przez moją osobę. Jeśli zacznę uważać wycofanie Repo za osobistą porażkę, to nie dopuszczę do wycofania. Więc oficjalnie ogłaszam trwanie Repo w kształcie definiowanym przeze mnie za sprawę osobistą ;)
...aha, ale jeśli lubicie jakieś artykuły, to korzystajcie z okazji i je backupujcie. Na wszelki wypadek ;) Bo reaguję bardzo emocjonalnie, więc nigdy nic nie wiadomo...
Zmienię też warunki traktowania tych którzy spróbują mnie poniżać/obrażać (przy czym to JA definiuję co mnie obraża). Każdy hate-mail może zostać upubliczniony i opatrzony ociekającą jadem, ironiczną recenzją. Tak, to do was, wannabe-gentoo-h4x0rz. Komentarze niezgodne z moim poczuciem estetyki zostaną zmanipulowane, IP upublicznione, a jeśli na dodatek poznam adres email/jid/numer gg danego łosia, to je również przedstawię wszystkim. Owinięte w solidną dawkę ironii i złośliwości. A naprawdę umiem wbijać słowne szpile jeśli tylko zechcę. Myślę, że byłem też za miły jak do tej pory - nawet w stosunku do ludzi którzy na to nie zasługiwali. Więc licz się z tym, że jeśli urazisz mnie przez gg/jabbera, to mam gdzieś poufność korespondencji. Mam dosyć trzymania w ukryciu wszystkich niemiłych spraw związanych z prowadzeniem Repo.
Dlatego przywracam artykuły w nadziei, że znajdą się jeszcze gdzieś ludzie którym one pomogą. Nie widzę powodu by zamykać komuś taką możliwość z powodu paru malkontentów. Nie zastrzegam sobie nieomylności i jeśli ktoś uważa że coś jest nie tak, to może zawsze podesłać patcha, ew. wystartować z własnym, lepszym Repo - chętnie będę linkował do niego. Ale pusta krytyka czy bluzgi nie zrobi już na mnie wrażenia.
A blog przywracam, bo to dla mnie sprawa ambicji, ego, takich tam. Kusi mnie myśl ocenzurowania teraz istniejących komentarzy, niektóre pochodzą od osób które powinny dostać etykietkę persona non grata. Ale ostatecznie tego nie zrobię - to co już jest niech sobie wisi. Najwyżej będę ciął i banował w przyszłości. Bo ja i tak będę tu o wiele, wiele dłużej niż jakikolwiek psuj. Repo to prawdziwy ocean tekstu, jeśli zechcę to pojedyncze komentarze (i ich autorzy) w nim utoną. I za jakiś czas nikt nie będzie o nich tu pamiętał (ani oni o Repo). W tym miejscu czas zawsze jest po mojej stronie.
Wytnę za to numer gg i jid, zostanie email. Zmienię też opis dotyczący kontaktu i pewnie przeredaguję to i owo. Poustawiam zasieki tam gdzie trzeba. Repo nie będzie uciekać przed atakami. Repo się obroni.
Oczywiście nie muszę dodawać, że pod wpisem takim jak ten opinie, kometarze itp. są mi SZCZEGÓLNIE potrzebne?
Dopiski:
Od: hughofborg
Data: 20051016, 12:56
Pierwszy?
Nie potrafie skladnie pisac, wiec oby ktos mnie zrozumial.
Hoppke, znam Cie, w sensie kojarze, od konca 2002 roku, gdy wjechalem na apcoln, korzystalem duzo z tamtejszej atmosfery i takze twego osobistego zaangazowania (vide google: Instalacja Xft i Phoenixa).
Poza usenetem wielokrotnie zwiedzalem repo, artykuly o kompilacji, rpm i fvwm znalazly zastosowanie na mojej maszynce. Nie dziekowalem za to, fakt. Zatem dziekuje.
Co do osobistych wynurzen na changeblogu - Twoje swiete prawo. Szczerze mowiac poswiecam im polowe uwagi w stosunku do wpisow "z branzy", ale przeciez to Twoj changeblog, piszesz co i kiedy chcesz. Tylko licz sie z tym, teraz napisze oczywista oczywistosc, ze jak napiszesz co Ci w duszy gra to _kazdy_ kto tu wejdzie to przeczyta. Zatem ryzykujesz. Siejesz i zbierasz.
Moge jedna rade? Sraj na gentoo. I tak *BSD ROX! :P
milego,
Piotr Benetkiewicz
Od: Irish.
Data: 20051016, 13:01
Zrozumiane. Przykro mi że tak odebrałeś "rozdwojenie nicków" (nawet jeśli pisałeś to do większej liczby osób - tak, mnie też się to trafiło) - zupełnie nie o to mi chodziło ale zapewne wiesz lepiej. Siedzę w sieci od 97 roku, w tym czasie nicków miałam już nawet nie zliczę ile - bo one wiążą się z tym jak zmieniam się ja. Przedstawiam się zaś tam gdzie nieznana jeszcze jestem tym najnowszym i wydaje mi się to normalne. Ale nie martw się, więcej komentarzy tu nie zostawię i generalnie więcej się nie musisz obawiać mojej obecności - gdziekolwiek.
Od: piotrek jasiewicz
Data: 20051016, 13:25
jestem żadkim gościem na twoich stronach, trudno mi dużo pisać ale zawsze czytałem twoje teksty z życzliwością, bo lubię twoje poczucie humoru i bycie sobą (jakkolwiek banalne to brzmi), więc uśmiechnąłem się do monitora (?) kiedy mimo ostatniej wywieszki wszedłem i zobaczyłem, że nie poddajesz się :)
Od: mescalito
Data: 20051016, 13:32
Zaglądałem na Repo jeszcze na długo zanim pojawił się Changeblog. Blog czytuję regularnie, choć przyznam, że miewałem przerwy. Komentarze zostawiałem raczej sporadycznie właśnie dlatego, że nie czułem się kompetentny zabierać głos w sprawie hoppkizmu i pisanie byle czego dla samego pisania uznawałem bardziej za rodzaj spamu niż czegokolwiek użytecznego. Przyznam też, że rzadko w ogóle czytywałem komentarze na Repo (w sumie nawet nie wiem dlaczego - tak po prostu było). I nie zdawałem sobie sprawy z problemów, jakie ten blog generuje. A już o wojujących gentoo-hax0rach nie miałem zielonego pojęcia (sam używam Gentoo i w głowie mi się nie mieści, że ktoś z tej społeczności mógł się Hoppke naprzykrzać). W każdym razie dobrze, że zrezygnowałeś z reakcji histerycznej - ludzie to hieny i należy umiejętnie się przed nimi bronić, ale nie można się całkowicie od nich odciąć i nie można też tego robić własnym kosztem (tzn z uszczerbkiem dla siebie). Zbytnia otwartość nie zawsze popłaca, dlatego ja np. unikam pozostawiania swoich danych w miejscach publicznie dostępnych - może to tchórzostwo, może paranoja, a może zdrowy odruch. W każdym razie dzięki temu nigdy nie miałem problemów, które opisałeś i pewnie nie zdaję sobie do końca sprawy jak to potrafi dać w kość.
W każdym razie jeśli o mnie chodzi, to postaram się na przyszłość o feedback (oczywiście tylko szczery :) ) - nie zdawałem sobie sprawy, że to takie ważne.
Od: smuki
Data: 20051016, 13:59
kiedyś już dziękowałem i podtrzymuje. wdzięczny jestem za repo, bo dzięki niemu wiem, że nie tylko ja jestem poje... yyy... taki tam. jakby nie było to po części utożsamiam się z tobą. wydaje mi się [pewności mieć nie mogę, bo za słabo sie znamy], że mamy podobne spojenie na świat, a takich jak my jest niewielu. zapewne to tylko złudzenie, ale czy to coś zmienia? dlatego wiele radości przynosi mi czytanie repo. sam nawet myślałem kiedyś nad założeniem swojego [podoba mi sie ta forma publikacji], ale po pierwsze to byłoby naśladownictwo [tego nie lubię], a po drugie to chyba bym nie podołał. właściwie to jeszcze sie nad tym zastanowię. eh. trochę odbiegłem od tematu. w każdym razie lubię to repo i szanuję to co robisz. jeśli kiedykolwiek wypowiadałem się sprzecznie z tym co tu piszesz to na pewno nie po to żeby to zmieniać - repo to ty, a jakim niby prawem mógłbym zmieniać innego człowieka? po prostu skorzystałem z możliwości wyrażenia swojego zdania.
Od: lanrat
Data: 20051016, 14:43
Hoppke! Czy ty chciałeś mnie przyprawić o jakieś palpitacje czy co ?
Jak zwykle otwieram sobie wczoraj linki zgrupowane w codziennie przeglądane strony, w których masz stałe miejsce, i co ? No co widzę ? Nic właśnie nie widzę! Na dworze zimno, ciemno i ogólnie ponuro a tu jeszcze to. Na szczęście nie dałeś się i podjąłeś słuszną decyzję o kontynuacji.
Pozdrawiam :-)
PS. BTW gentooliganów to akurat dziwne, że z tej konkretnej dystrybucji ich tylu jest. W każdej dystrybucji są tacy ludzie. W każdej. Zwykle to margines społeczności ale mając doświadczenia z kilku różnych forów linuksowych ci wydają się najliczniejsi. A szkoda bo większość użytkowników gentoo (sam kiedyś nim byłem) jest bardzo w porządku a ich forum jest naprawdę kopalnią linuksowej wiedzy, z której często korzystam. Pewnie gentoo jest po prostu za łatwe dla nich (w przeciwieństwie do np. LFS) i stąd ta zadziorność. A może jesteśmy po prostu za starzy? "Ta dzisiejsza młodzież panie dziejku..." ;-)
Od: harnir
Data: 20051016, 14:53
Najpierw natknąłem się na Ciebie na apcoln, potem przez wątek o FVWM trafiłem do kleszcza i stamtąd na Repo. Stare dzieje, trochę wody w rzekach upłynęło od tamtego czasu. Nie komentuję zwykle tutaj, bo uważam że nie umiałbym powiedzieć nic ciekawego/sensownego, w każdym razie czytam ChangeBloga z przyjemnością - jest swego rodzaju oazą w oceanie Internetu. Nie mam pojęcia co się stało(priv?), ale trzymam za Ciebie kciuki - nie daj się, walcz o swoje miejsce w sieci :)
Od: estral
Data: 20051016, 15:17
Ufff, całe szczęście, że jakiś czas temu zrobiłem kopie Twoich tekstów z Repo :-P Szkoda by było stracić kawał dobrych i bardzo przydatnych tekstów, za które chciałbym tutaj bardzo podziękować :-). Na Repo trafiłem jeszcze przed zaistnieniem Changeblog'a i zaglądam tu od czasu do czasu. Teraz chyba zaczne wpadać bardziej regularnie.
Od: bs0
Data: 20051016, 15:18
no ja ciebie nie znam dobrze, pare razy tylko na linux@ rozmawialismy, glownie jak mialem problemy z linuksem. wtedy pare razy zajrzalem na twoja strone. i dzieki tobie kupilem sobie ta klawiature logitecha - jest swietna. teraz jak jzu nie uzywam linuksa, natknelem sie na joggerze na link do ciebie. no i widze.
Od: Anonimowy Repotelnik da.killa :)
Data: 20051016, 16:31
Cieszę się, że się nie dałeś. Na pochybel łosiom i łosicom! Już chciałem słać wiązankę chryzantem z szarfą "Żegnaj Repo. Nigdy Cię nie zapomnimy. Wierni Czytelnicy" :)
A co do jabb-powiadomień - jestem za. Uniknął bym takich wtop jak proponowanie joggera :)
Od: bolwerk
Data: 20051016, 16:41
Cieszę się, iż nie poddajesz się mimo opluwania i lżenia przez ludzi, którzy nie wiedzą czym jest praca i zaangażowanie. Cieszę się iż nie dajesz im satysfakcji mówienia im: "To ja powiedziałem Mu a on to zmienił/ściągnął ..."
Niestety takich ludzi, właściwie bezmózgowców, jest coraz więcej. Papka, którą są karmieni, brak jakichkolwiek wzorców, brak nadzoru i solidnego lania (wychodzi wychowanie bezstresowe) powoduje to iż wydaje im się iż wiedzą wszystko najlepiej i są najmądrzejsi ...
Najgorsze w tym wszystkim jest to iż jakiekolwiek próby uzmysłowienia im, jakimi są debilami spełzają na niczym. Delikatne sugestie, tudzież perfidne obrażenie inteligencji i tak nie dociera do takiego osobnika/osobniczki. Oni wiedzą lepiej ... Brak słów ...
Jedynym skutecznym sposobem jest bezlitosne tępienie. Palenie żywym ogniem bez żadnej litości. Popieram pomysł upublicznienia maila/nicka. Niech przylgnie do niego/niej łatka idioty.
To jest Twoja ciężka praca, dziesiątki godzin spędzone przed komputerem w imię chęci dzielenia się wiedzą. Niestety teraz już niewielu to rozumie. Większość myśli iż się im należy a co gorsza wydaje im się iż wiedzą lepiej, zazwyczaj niestety bezpodstawnie. Owszem każdemu zdarzają się błędy, lecz kultura i dobre wychowanie nakazuje wskazanie błędu wraz z powodami takiego stanowiska, a nie drzeć ,przepraszam za zwrot, ryja na cały świat, TEN HOPPKE jest taki a owaki ...
Trochę nieskładnie mi to wyszło, ale puściły mi nerwy ... Mam dość wszechogarniającego debilizmu atakującego z każdej dziury i każdego, bez względu na wiedzę, czy też poglądy.
Jestem szczęśliwy iż nie ściągniesz artykułów i jestem za to Ci niezmiernie wdzięczny. Nauczyłem się z nich wiele przydatnych a zarazem pożytecznych rzeczy.
Nie poddawaj się. Bądź sobą i niszcz wszelkiej maści idiotów.
Jesteś kim jesteś i reszcie świata wara od tego.
Pozdrawiam ...
Grzegorz Filipek
Od: prism
Data: 20051016, 17:37
Nie daj się Hoppke. Czytuję Cię od dłuższego czasu i sporo ciekawych rzeczy dowiedziałem się właśnie stąd. Że o artykułach nie wspomnę, przecież to tyle pracy... Najmilej mi się czytało o Quatrinie ;) ale to, że się teraz przełamujesz i testujesz inne distro jest zrozumiałe, to naprawdę kawał pracy zadbać o integralność/aktualność własnej dystrybucji hand-made :)
Od: smuki
Data: 20051016, 18:48
teraz to te komenty wyglądają jak smsy do nielubianego przez współlokatorów bohatera reality show :D
Od: Bellois
Data: 20051016, 19:31
Coz, widac zle mnie zrozumiales. Ja wcale nie chce niczego wytykac. Po prostu zaobserwowalem zmiany i sie moimi obserwacjami podzielilem.
Od: zenon
Data: 20051016, 19:34
Jestem wstrząśnięty tym co napisałeś, kompletnie nie rozumiem osób które mogą sobie rościc prawa do oceniania Ciebie (jak i innych osób) pod jakimkolwiek względem, niedopuszczalne wydaje mi się też że ktoś może zamieszczać przykre komentarze odnośnie Właściciela Repo tylko dlatego że wydaje mu się że go rozgryzł.
Co do technicznych artykułów zamieszonych na tej stronie to korzystałem z nich nie raz, szczególnie przydatne były dla mnie teksty o kompilacji, użyciu flag oraz generowaniu modelinów w zależności od rozdzielczosci i odświeżania :) [ten to nawet linkowałem na jakimś forum].
Jednym słowem cieszę się że wróciłeś, nie zamierzam wprawdzie backupować Twoich tekstów bo wydaje mi się że silniejszy o tę sytuację nie pozwolisz sobie w kaszę dmuchać, szczególnie tępym licealitkom, i nie znikniesz z dnia na dzień z sieci. Trzymaj się!
Od: tmjen
Data: 20051016, 19:57
dziekuje - ja codziennie jestem na Repo, (lacze sie z domu oraz z pracy). Nie powiem ze uzaleznilem sie od tego kawaleczka cyberprzestrzeni, jednak w wracam tutaj jak tylko moge. Gratuluje Autorowi otwartego umyslu i odwagi wypowiadania sie na trudne problemy natury osobistej i spolecznej. Dlaczego nie zawsze zostawiam slad, w postaci wpisow do komentarzy ? Sadze wlasnie, ze z powodu poszanowania niezaleznosci i swobody wypowiadania sie, jak i szacunku dla Autora - p. Grzegorza - kogos o nietuzinkowej inteligencji oraz wrazliwosci... Osobiscie w wielu kwestiach nie moge zogdzic sie z Autorem, kazdy ma swoj swiatopoglad jak systm wartosci w takich przypadkach rowniez pomijam komentarze milczeniem.
Powodzenia Hoppke !
P.S.
kup sobie wreszcie rower :)
Od: Ktoś... | ...tam
Data: 20051016, 20:17
...czyli Łukasz Roś z przeróżnych apcolnów ;)
Flagi w swoich linuksach zawsze ustawiałem podług twoich porad; inne artykuły też czytałem: jeśli nie z pożytkiem dla mnie (cóż, nie używam takiego svgtxtmode ;) to przynajmniej z przyjemnością - to było bowiem dla mnie najważniejsze: świetny blog faceta, który wspaniale zna się na linuksie, ale jest przy tym człowiekiem ponadprzeciętnie wrażliwym, z niesamowitymi snami, dobrym okiem do aparatu, uchem nastawionym na muzykę, szóstym zmysłem nastawionym na niesamowitości otaczającego nas świata.
Czytuję Cię na linuksowych grupach dyskusyjnych, ale możliwość czytania Twojego bloga - odbierałem zawsze nie tylko jako przyjemność, ale i zaszczyt, zważywszy na to, że z Twoim zdaniem nawet jeśli się nie zgadzać, to zawsze po poważnej z Tobą polemice :)
Myślę, że nie jestem jedyny: Hoppke, nie daj się stłamsić kilku trollom! :)
Ps. Rowera nie kupuj - złóż sobie! ;D
Od: sztywny
Data: 20051016, 20:27
Cimoszewicz byłby z Ciebie dumny :P
Od: slawiog
Data: 20051016, 20:56
Oj Hoppke, już myślałem, że "pasek zakładek osobistych", czy jak to cholerstwo z FF związane z RSS pozostanie już pusty. Napisałem już, bo ChangeBlog był ostatnią (po wyrzuceniu RSS BBC i Infojamy) pozycją. Rozumiem - mogłeś się (nawet bardzo) zirytować tym wszystkim, o czym piszesz - niestety wraz z popularyzacją internetu będzie coraz gorzej. Coraz więcej udziela się oszołomów, zakompleksionych nastolatków, ludzi niespełnionych i pełnych goryczy, którzy czyimś kosztem "dowartościowują się", chakierów wszelkiej maści i reszty tej zarazy. Ale przecież takie zachowania, o których piszesz, nie dotykają jedynie ciebie. Kilka lat temu z przyjemnością wchodziłem na świeże jeszcze portale o tematyce komputerowej (np. Tweak.pl - chyba toto się jakoś inaczej jeszcze nazywało). Widać było poświęcenie, chęć niesienia pomocy innym, ludzie przestrzegali netetykiety. Teraz wystarczy poczytać komentarze na rzeczonym Tweaku, aby przekonać się jak daleko jesteśmy od stanu pierwotnego. Nic to - nie daj się głupcom, bo zawieszenie twojej działalności to będzie ich zwycięstwo, zwycięstwo, które dotknie nie tylko ciebie, ale i stałych czytelników.
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20051016, 22:35
Twoje artykuły, zwłaszcza ten o flagach, są kultowe w polskiej sieci a arty o RPM to jedyne mi znane, tak szczegółowo opisujące ten system pakietowania. Nie przejmuj się panienkami na sterydach.
Od: MySZ
Data: 20051016, 22:54
teges, sam sie sporo uczylem z Twojego repo i artow, wiec sie nie dawaj ;) rzadko sie odzywam, ale czytam codziennie, i smutno mi sie zrobilo jak wczoraj zobaczylem splasha zamiast Twoich wypocin ;)
i nie dawaj sie. niech REPO zyje wraz z Toba :)licze na to, jak tez i wielu innych tutaj... :)
pozdrawiam Cie :)
(nie przedstawiam sie, i tak latwo mnie znalezc w necie... :)
Od: shadow
Data: 20051016, 23:46
A ja zostawię tylko kropkę, na znak, że bywam i czytam.
Oto ona: .
Od: social
Data: 20051017, 10:58
Hmmm dokaldnie nie pamietam jak trafilem na repo, moze to za czasow fvwm-crystal, a moze harnir dal linka niewarzne. Zawsze czytam repo z przyjemnoscia, jest to dlamnie jedyny "blog" ktory niesie ze soba cos wartosciowego, a nie "cukierkowe" teksty w stylu jak w zyciu prywatnym jest mi okropnie ciezko. Nie komentuje bo uwazam ze nie napisze nic wartosciowego/pomocnego. Raz bardzo dawno temu podziekowalem za repo, i mam nadizeje ze ono nie znikie z sieci. Jednak zrobisz jak bediesz uwarzal za stosowne..
Pozdrawiam S.
Od: yabdach
Data: 20051017, 13:02
Tak, Twoja praca jest potrzebna, a na ślady Tojego wkładu w rozwój Linuksa w necie trafia każdy, kto choć trochę jest zainteresowany tym systemem. Mój przkład może świadczyć o tym, gdyż od ponad roku używam systemu własnoręcznie zbudwanego, a zainspirowały mnie do tego Twoje teksty (publikacja z L+).
Pozdrawiam - jeden z grupy "pasożytniczych czytelników" ;-)
P.S. Na temat oszołomów chyba nie ma sensu się wypowiadać, jedno jest pewne tych nigdy nie zabraknie.
Od: s_m (aka Szymon K.)
Data: 20051017, 17:01
Dzięki za wszystko - artykuły, wpisy w changeblogu (łącznie z poczuciem humoru ;) ), artykuły na apcolnie. Nie wycofuj się, bo zostanie tu jedna wielka dziura.
Wykasowanie jid/gg/icq było dobrym pomysłem. Przynajmniej - rozumiem to.
Nie daj się!
Pozdrawiam,
Szymon K.
Od: dood
Data: 20051017, 17:27
Czcigodny Hoppke, ujrzawszy strone "Wciurnosci" pomyslalem, ze nabyles w pobliskim sklepie sznur i mydlo i zamierzasz zrobic z nich uzytek. Na szczescie nie :)
Nie przejmuj sie zlosliwcami - spotkanie z nimi stalo sie nieuniknione od momentu, w ktorym pojawiles sie w sieci. Pomysl z upublicznianiem nienawistnych wpisow wraz z komentarzami nie jest dobry. Polmozgi beda sie jeszcze cieszyc i podkrecac atmosfere, zrobi sie pyskowka. Po prostu trzeba byc ponad to, zachowac postawe Sokratesa i nie wytaczac procesu wierzgajacym oslom. Ogolnie trza byc twardy a nie "mientki" i robic swoje.
Avanti Hoppke !
Od: Jeden z pasożytów
Data: 20051017, 19:04
Nie wyobrażam sobie nie móc więcej czytać o Twoich chorych snach.
Co do szalikowców gentoo to (nawiązując do pewnego odcinka MPFC) powpychałbym im wróble do gardeł.
Od: Adam D.
Data: 20051017, 20:19
W pełni rozumiem Twoją chęć uzyskiwania "feedbacku". Mimo tego, że na Twoją stronę zaglądam od dłuższego czasu, jest to jednak mój pierwszy wpis. Dlaczego? Po prostu nie chciełem "pisać o niczym" (Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa - to bodajże z Tuwima). Uznałem, że jeśli mam pisać bzdury, tylko po to, aby zaznaczyć swoją obecność, to lepiej tego nie robić. Pewnie więcej osób tak ma...
Od: axquan
Data: 20051017, 21:21
Dobra, przyznaję. Czytam regularnie, ale piszę tylko od święta, bo tak naprawdę nie mam co dopisywać, ot taki nieciekawy ze mnie gość ;)
I tak w sumie to po części żal mi Ciebie, a po części Cię podziwiam. Podziwiam za odwagę, hmm, ekshibicjonizm (chociaż czy to _w ogóle_ powinno się podziwiać? :)) oraz, nazwijmy to, zdolności komputerowe. Bo np. nie każdy potrafi napisać tyle ciekawych i składnych rzeczy o swoich snach, ba! Nawet mało kto je pamięta, a ty jakbyś był zaprogramowany :)
A czemu żal? Bo w sumie stałeś się przez to co robisz osobą publiczną i chociaż nie wiem jak to jest "od środka", to sądząc po twoim opisie i opisach innych osób w tej sytuacji, osoby publiczne często stają się obiektem ataków na nie, lub zwyczajnie przywiązują zbyt dużą wagę do negatywnych opinii o ich pracy i utożsamiają ją z krytyką ich samych, a przecież poza wąską grupą ludzi mało kto zna Cię naprawdę (bo co by nie mówić internet zapewnia sporo miejsca na zmianę wizerunku samego siebie, nawet o odrobinę). Więc chociaż jest to bardzo krzywdzące może wcale nie mieć Ciebie w szczególności na celowniku.
Tak jak przekonałem się już kiedyś, świat (niestety) nie kręci się wokół nas, a szkoda, mógłby, chociaż przez chwilkę... :)
To tyle ode mnie.
PS. Z serii dlaczego czytam repo? Zawsze miło jest wiedzieć, że ktoś jest dziwniejszy od ciebie. (dziwniejszy w tym dobrym hoppkistycznym sensie :] ).
Od: Paweł Lasek
Data: 20051017, 23:52
No cóż, mnie też można zaliczyć do pasożytniczych czytelników. Ale skoro Repo grozi zamknięcie, to czas się ruszyć <w tle hymn ZSRR> :)
Nie pisałem nic, bo nie potrafię dobrze pisać tego typu tekstów (jedyne co mi w miarę wychodzi to opowiadania, które zawsze gdzieś się gubią), w wielu sprawach zaś mnie normalnie przerastasz - chocby QuaTrin Linux, czy "Tips&Tricks" w L+. Mimo to czytałem twojego bloga z przyjemnością, nie tylko część techniczną.
Dlaczego? Bo jesteś nie szablonowy, dziwny itepe \ldots{} :>
Może nie jest to właściwy opis Ciebie, ale na potrzeby Pawełka i jego małego świata wystarczy ;-)
Przyznam się szczerze, że zakładając swojego bloga, najpierw jako projekt na koniec gimnazjum, potem na joggerze (bo serwer w szkole nie chodził w czasie wakacji), wzorowałem się na ChangeBlogu i Repo. Do tego stopnia, że próbowałem odtworzyć część twojego layoutu, co z powodu moich marnych umiejetności się nie powiodło.
Nie pamiętam autora, ale czy nie powiedziano kiedyś, że imitacja jest najwyższą formą pochlebstwa? (czy jakoś tak, nie jestem dobry z cytatów)\ldots{}
W kazdym razie, uprasza sie o pozostawienie Repo - nawet z ograniczeniami, byle nie byly zbyt faszystowskie (\ref{jargon-file})
\ldots{} Dalej juz nie mam pomyslu co pisac \ldots{} Byleby tylko Repo zostalo\ldots{}
A, napisze o $jellonkach$ i innych nieznajacych netykiety:
Gdyby tylko starsi ode mnie tak sie czuli\ldots{}
--- pisze to 16-latek który uczyl sie o sieci z ksiazek/artykulow itepe pamietajacych \emph{elder days}\ldots{}
Niestety, przydaloby sie, chociazby w programie nauczania informatyki, wprowadzic obowiazkowa nauke netykiety przed wypuszczeniem dzieciakow do sieci --- nawet, gdy nie ma do niej dostepu, w sieci lokalnej badz w domu powinni sie przyszli \emph{uzytkownicy} Netu uczyc wlasciwego zachowania takze w sieci --- bo o \emph{zwyklej} etykiecie wspominac nie bede.
P.S. Prosze nie przejmowac sie znacznikami z \latex{}'a --- powod jest prosty: robie do szkoly prezentacje o podstawach konstrukcji systemow operacyjnych wlasnie w \LaTeX{} => PDF. No i sie zaczelo na mozg rzucac\ldots{}
P.P.S. Dziwni, nieszablonowi ludzie calego swiata! Laczcie sie i pokonajcie imperialistycznych "normalnych" (a mamusia mowila nie sluchaj hymnu ZSRR)
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20051018, 09:35
Ożesz w mordę, ale się porobiło. Repo niech się pisze, bo się dobrze czyta.Witaj Nowy Silniejszy Hoppke.
PS. To Ty nie masz żony i dzieci? I jesteś szupły? Ale mnie nabrałeś ;)
Od: dood
Data: 20051018, 10:36
Dlaczego piszecie, ze hoppke jest dziwny a nawet tworzycie byt p.t. hoppkizm ? Normalny jest. Dziewuchy postrzega prawidlowo, sny jak u kazdego innego, troche tylko wypaczone wskutek stykania sie z jakimis tam mangami i anime.
Co wy, snow nie macie ? A propos napalonych studentek, jesli pan niezainteresowany, chetnie przyjme gratis pare ;)
Od: axquan
Data: 20051018, 11:53
Tak jak pisałem wcześniej, sny mamy, ale rzadko kto je pamięta po przebudzeniu i jeszcze rzadziej je opowiada :D
A dziwny, dziwny, hmmm, no może i każdy taki jest, ale też znowu nie każdy o tym mówi. I o ile mi się zdaje to Autor sam wymyślił termin hoppkizm, więc nie do nas uwagi :)
Od: Hoppke
Data: 20051018, 12:58
@dood: axquan ma rację, "hoppkizm" to mój termin, "tymi ręcami" ukuty. Pojawiał się już w pierwszej wersji strony opisującej "czym było, jest i ma być Repo". Czyli już daaaawno temu.
Diagnoza snów: pudło. Manga nie ma tu nic do gadania (zresztą odkryłem ją dopiero niedawno dzięki da.killi i harnirowi), poza tym wątki w snach są w największym stopniu inspirowane rzeczami które pamiętam z dzieciństwa. To co obecnie oglądam nie towarzyszy mi w nocy - nigdy nie byłem typem który wieczorem obejrzał "A nightmare on Elm Street" i później miał koszmary.
Każdy ma długie, "fabularyzowane" sny - ale ja mam je prawie każdej nocy. I bez większego problemu je zapamiętuję, jeśli akurat mam ochotę.
A nazywanie "dziwnym" mi nie przeszkadza. Wiem przecież, że pod "dziwny" ludzie tak naprawdę rozumieją "inny". A przecież każdy z nas jest "inny" - moja mama np. panicznie boi się jazdy autem, mój kumpel Rafał nie toleruje psów, kuzyn Sławek to piroman (no, może nie piroman - ale wpada w trans na widok ognia). Są ludzie którzy np. nie lubią dzieci. Albo lodów. Albo rozmawiają ze swoimi kwiatkami parapetowymi. Albo są pedantami (brr!). Jedyne co można o mnie powiedzieć, to to, że jestem tych odmienności świadomy. Zdaję sobie sprawę, że każdy człowiek ma swoją specyfikę, coś przez co odbiega od "przeciętności". A że ja nie widzę potrzeby by się kryć z moją "specyfiką"... i że może dotyczy ona rzeczy ciut bardziej widocznych niż niechęć do jedzenia lodów czy lęk przed jazdą autem...
Po tylu latach "bycia mną" to, że ludzie często nazwą mnie "dziwnym" jest dla mnie najzupełniej normalne :) Ja wcale nie jestem dziwny, to "ci inni" poświęcają za mało czasu na zgłębienie samych siebie, na refleksję nad sobą i otoczeniem. Wtedy by zauważyli, że wszyscy jesteśmy tak naprawdę jednakowi w swojej dziwności i indywidualni w swoich przeciętnościach ;)
@RMS: No nie mam żony! Single white male, bez nałogów, hetero, monogamicznie predysponowany, bez dzieci, uczuciowy, wrażliwy, przywiązujący się i pełen niespodzianek ;) I przystojny, z oczami koloru szaro-zielono-złotego. Ale czy szczupły? Nie, raczej nie. 180cm/75kg. Więcej niż szczupły, mniej niż gruby :)
I chyba pora zacząć kreować inny wizerunek, "bezpieczniejszy". Biały, łysy, czterokrotny wdowiec (czterokrotnie uniewinniony z braku dowodów), 75cm/180kg, aktualnie na odwyku/detoksie, z zamiłowaniem do piercingu kołkami tapicerskimi i polewania ludzi gorącym woskiem, wierzący że nie ma głębszej miłości niż ta między mężczyzną i jego owieczką Lolą... to brzmi już lepiej, prawda? :))
Od: krfk
Data: 20051018, 14:00
Zaglądam w ,,pasozytniczy'' sposób do Repo z większymi lub mnijeszymi przerwami od paru lat. Każda wizyta po dłuższej przerwie zwykle owocuje dokładnym czytaniem wcześniejszych wpisów Changebloga. Cieszę się, że ostateczna decyzja jest taka, a nie inna.
Powodzenia.
Od: a, nie podpisuję się
Data: 20051018, 14:20
Hoppke, pocieszyłeś mnie. Okazuje się, że nie tylko byle jakie strony, na które autor nie ma czasu i które zawiesiłyby z pewnością walidator w3c są komentowane w taki sposób
http://republika.onet.pl/webadmin_ksiega.html?id=655837
Adresu tej strony nie podam, bo mi wstyd.
Owszem, są na niej przydatne informacje, ale wykonanie chwilowo daremne. Mam oczywiście plan co z tym zrobić (i jak zwykle brak czasu), ale to już wychodzi poza temat.
Acha, bluzgi, które przychodzą czasem na maila (czasem, aż takiej oglądalności nie mam), daję zawsze na spamlistę z portalu, na którym mam skrzynkę :)
A gg i innych nie podaję, bo to niepoważne IMHO.
Od: Hoppke
Data: 20051018, 14:40
@Anonim:
Obsługa linków jest prowizoryczna - daje dziwne efekty gdy ktoś za mocno namiesza. Kiedyś to poprawię (albo i nie).
Nie radzę wlepiać drugi raz tego samego linka, bo wlecisz na automatyczny ban IP (antyspam - jestem fanem skryptowania i automatyzacji).
A co do podawania danych... ja podawałem zawsze - i nie uważam tego za "niepoważne". Przecież nie wstydzę się niczego co napisałem. Zainteresowani znajdą nawet moje teksty z pl.soc.seks sygnowane "Hoppke", bez problemu można skojarzyć to z imieniem i nazwiskiem... nie widzę niczego niepoważnego w nieukrywaniu danych. Teraz tylko trochę utrudniłem bluzgaczom dostęp do mnie. Bo zainteresowani i tak mnie znajdą...
A edycja komentarzy? Przecież jest. Mogę edytować. Ja :)
Od: arag0rn
Data: 20051018, 15:00
No bez takich numerów. Żądamy przywrócenia Repo albo idziemy blokować drogi. Właśnie szlifuję kosę!
Od: a, nie podpisuję się
Data: 20051018, 15:11
Miałem na myśli gg, jabbera i tym podobne. Nie mogę sobie pozwolić, żebym musiał się kimś zajmować w "czasie rzeczywistym". Mail to co innego, zawsze można z tym zrobić cokolwiek.
A co do podawania danych... był taki tekst w którymś NoName :
Większość użytkowników komputerów można podzielić na trzy kategorie: hacker, lamer, luser. [...]
Na kilku przykładach można pokazać, że różnice nie ograniczają się do tego. Wystarczy spojrzeć, jak zachowają się przedstawiciele tych trzech grup w realnych sytuacjach:
Jakie ma hasło:
La: Skomplikowane, np. "#3;2Gu=0", co tydzień starannie zmienia
Ha: Łatwe, np. "zuzanna", i tak jak komuś będzie zależało, to złamie
Lu: Łatwe, np. "zuzanna", skąd ktoś miałby wiedzieć, że tak ma na imię jego żona
Tak samo jest z danymi osobistymi. Dlatego na a.p.c.o.l.n podpisuję się imieniem i naziskiem, pewnie mnie nawet kojarzysz :)
A tu się nie podpiszę ze względu na w/w stronę. Po co mi nowe maile...
P.S. teraz tak to czytam i dochodzę do wniosku, że przedstawiłem się jako hacker ;-)
Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20051018, 15:17
Ale co wolałbyś ważyć 60kg, jak pióreczko? Co prawda jestem o parenaście cm dłuższy ;) to i tak przy mnie jesteś chudziaczek.
Nowy Silniejszy Hoppke wygląda super! :D Jak mawiał poeta ,,...tego trzymać się trzeba''. Do tego zawsze możesz przemycić jakieś wizje ukatrupionych nastolatek w snach dla wzmocnienia efektu.
Od: Paweł Lasek
Data: 20051018, 15:19
Co do nazywania ludzi dziwnymi - Lubię dziwne rzeczy i dziwnych ludzi, poza tym wspomniałem, że to tylko chore wyobrażenie mojego umysłu. Poza tym, w tym sensie "dziwny" z mojej strony to pochlebstwo ;-) Dla mnie oznacza to, że nie jest się "szarym" człowieczkiem, tylko ma jakieś ciekawe odmienności i który pozostaje sobą, a nie zmienia się specjalnie by trzymać się w grupie (a przynajmniej ja tak to odbieram....).
A co do pisania blogów itp.... Hoppke: Twojego przynajmniej ktoś czyta, a wygląda mi na to, że będziesz musiał dodać dzielenie komentarzy na strony, bo na wolniejszych łączach trochę się czeka na załadowanie tak obleganego wątku jak ten :D (Mojego bloga nikt nie czyta. Adresu nie podam, bo nie chodzi mi o reklame)
P.S. Cytat (ode mnie z domu):
Tata: "On jest jakiś nienormalny"
Mama: "Przecież nawet sam tak od dawna twierdzi."
Ja: "W końcu ktoś mnie docenił" :D
Od: gumik
Data: 20051018, 15:28
Jeśli chodzi o szarość to: http://testcyprysa.rezonet.com.pl. Sam nie lubie takich zabaweczek, ale w tym może nawet coś być.
A na główny temat się nie wypowiem, bo jestem "świeżakiem"
Od: a, nie podpisuję się
Data: 20051018, 16:08
Dostałem coś fajnego niedawno, więc wklejam - na poprawienie humoru :)
http://carcino.gen.nz/images/index.php/00b9a680/7fe6c8ad
Od: barcin
Data: 20051018, 19:04
Witam serdecznie...
...i jako kolejna "świeżynka" sprzężam się zwrotnie
Repo jest świetne, przepraszam, że korzystając od dłuższego czasu z Twojej wiedzy, robię to po kryjomu :)
Hoppke Kochany, Repo jest Twoje, więc pisz i umieszczaj tutaj co tylko zechcesz. Masz na to oficjalne, ważne na całym świecie zezwolenie sygnowane numerem #13e5ecbf54. Możesz się na nie oczywiście powołać w każdym momencie ;)
Zgłębiam właśnie tajniki budowy pakietów rpm... jeszcze dwa, trzy lata i ho, ho...
aha (skoro już się tak chwalicie), mam 178/85 z tendencją wzrostową... zgadnijcie czego :p
Drogi Hoppke, a co do snów i ich interpretacji przez Twoich czytelników... zaglądałeś kiedyś do pierwszego lepszego "Sennika Egipskiego"? Sądzę, że czytelnicze interpretacje Twoich snów są o wiele ciekawsze/lepsze/cotambądź.
(trochę się bałem, że Twoje zniknięcie było w jakiś sposób spowodowane użyciem mandrivy... ufff....)
wierny użytkownik czegoś w rodzaju mandrivy
pozdrawiam
Od: Stef
Data: 20051019, 16:14
Obecny?
Dziekuję..
.. jak to się mówi: lepiej późno niż wcale.
Uważam że było by wielką stratą gdyby Twoje artykuły miały zniknąć z sieci na stałe. Wielką stratą dla mnie na pewno, ale myślę że dla "społeczności" również. A "społeczność" to nie tylko grono stałych czytelników, to także jednorazowo odwiedzające Repo osoby poszukujące informacji, już dla nich warto przynajmniej utrzymywać to co napisałeś do tej pory. To tak IMO.
Jeszcze raz dziękuję
Stefan Plewako
Od: ARC
Data: 20051021, 01:55
Witam
Skoro tak ładnie prosisz, też się dorzucę ;-).
Znalazłem Cię na tych stronach nie wiem, z rok temu? Może mniej.Zaglądam nieczęsto, ale fajnie się czyta. Dobrze wiedzieć, że ludzie są pokręceni ;-), każdy inaczej, to pozwala znaleść miejsce dla siebie.
Wiedzy też trochę łyknąłem, całą informacje o linuksie mam z netu, mam tylko jednego znajomego, z którym można o tym pogadać, więc wszystkie teksty w necie są BEZCENNE! Nic nie usuwać, zawsze będą wdzięczni czytelnicy.
Że piszesz zbyt rozwlekle? Nic mnie bardziej nie wkurza, jak odpowiedz gościa na mój list, z wtrąconą jedną linijką tekstu co 50 moich ;-).Widocznie masz coś do powiedzenia ;-). Zanikająca sztuka.
Pozdrawiam, postaram sie byc częściej ;-).
Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20051022, 00:14
Dzięki twojej stronie uwierzylem że linux działa, ba wrecz to tylko dzieki artykułowi "dlaczego linux??" przebrnełem przez początkowy bardzo frustrujący okres. Trzymaj się
Od: camelek.net
Data: 20051026, 17:27
Ja tylko tak, żeby podziękować za "kobyłę o RPM" ;-)
Przydała mi się, bo po 45h bez snu człowiek potrzebuje wszystko mieć tłumaczone jak na "pszczółkach i motylkach". :-)
Tylko, że najgorsze jest to, że siedzi się w nocy, szuka konkretnych informacji i potem przez godzinę czyta coś zupełnie innego bo wciągnęło...
Pozdrawiam i dziękuję.
Kamik
Od: Azrael Nightwalker
Data: 20051105, 17:05
Cieszę się że Repo wróciło. Wykonałeś przy nim kawał solidnej roboty i mam nadzieję że dalej będziesz je rozwijał. Nie ja jeden dzięki Repo zdołałem się czegoś nauczyć. Dzięki wielkie za to.
I nie daj się idiotom. Stosuj PLONKownicę ;)
Pzdr
Przemek Kulczycki