ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Włosy!
[FRYZ]

Wrrr. Włosy mi odrastają! I mam mieszane uczucia.

Z jednej strony to dobrze - ostatni raz u fryzjerki byłem jakoś we wrześniu i od tamtego czasu praktycznie mi nie odrastały. Widać trafiłem na to, co folk lore nazywa "złym dotykiem fryzjera". Znaczy się, fryzjera o nieodpowiednim (dla danego klienta) ładunku energetycznym.

I już mam dość krótkich włosów. Nigdy więcej się tak krótko nie obetnę. No, przynajmniej nie w najbliższych miesiącach :)

A teraz wróciły chyba do ich normalnego tempa wzrostu. Z jednej strony miło znowu czuć "trochę więcej" pod palcami przy myciu głowy, nie mogę się doczekać aż znowu zaczną mi włazić do uszu itp. (bardzo mi tego brakuje), ale... no... obudziłem się dziś z "czymś takim" na głowie. Po usilnym szczotkowaniu doszedłem do czegoś mniej nastroszonego (vide zdjęcie)... to się nie daje opanować! Moja sierść zawsze miała silną osobowość, grzebieniom, szczotkom i żelom śmiała się w twarz. Budzę się, a tu taka niespodzianka. I weź to człowieku ułóż. A akurat miałem wychodzić...

Koniec końców założyłem kapelusik. Chciałem czapkę, ale nie mogłem znaleźć.

Przypuszczam, że sam się o to prosiłem - wczoraj na wilgotną jeszcze głowę założyłem słuchawki, bo głośniki zdemontowałem (kable mi przeszkadzały) i inaczej nie mogę słuchać muzyki. A potem byłem przygnębiony i położyłem się wcześniej spać, żeby uciec od tego wszystkiego, więc pewnie ocierając się o prześcieradło jeszcze je sobie "nastroszyłem". A suszarki nie używam, bo nie chcę niepotrzebnie przemęczać moich, i tak obłożonych urokiem złej fryzjerki, włosów. Jeszcze bym zaczął je gubić (bardziej niż teraz...)

PS. Tak, to zdjęcie "do lustra" w łazience. Tak, chyba nie chce mi się golić ostatnio. Tak, jak tak dalej pójdzie to zostanie ze mnie futrzak... chomik, hihi :)

...aaa, I., jeśli to czytasz, ZAPOMNIJ. Wybij sobie z głowy te głupie pomysły. Żadnych kapci, żadnego obdzierania z futra. Nie dam się :)

PS#2. Tak, to mina "zrezygnowana z lekkim westchnieniem" :)

Juhu, odrastają! :) Może to zimowe futro? :)

Dopiski:

Od: badmad
Data: 20051117, 13:41
Wiewi00rcza strona osobowości? :)

Od: harnir
Data: 20051117, 13:47
Czytelnicy żądają zdjęcia w kapelusiku! :)

Od: smuki
Data: 20051117, 15:09
@harnir: wyjąłeś mi to z palców.
jak dla mnie to fajny fryz. szkoda zniszczyć.

Od: Ktoś... | ...tam
Data: 20051117, 15:27
Dobra rada na przyszłość: kup suszarkę i nie bój się wody ;>
(Tako rzecze Ktosiek, ledwo wyzierając zza swojej - codziennie rano mytej - czupryny i uśmiechając się nieomal niewidocznym zza brody uśmiechem ;)

Od: Hoppke
Data: 20051117, 21:40
Ech. By popular demand wrzucę jedno zdjęcie w kapelusiku - zrobione po moim powrocie z wieczornych zakupów. Proszę: ja w kapelusiku.

Ale, żeby nie było za dobrze - wykonanie fotki jest fatalne. Hy hy hy. (mam lepsze, ale nie pokażę. a co! ;)

Od: Anonimowy Czytelnik Repo
Data: 20051117, 23:39
Fajnie ukladaja Ci się te zmarszki na czole :)

Od: #389770
Data: 20051120, 17:59
Ktoś podobno poszukiwał pędzla ze sztywnej, borsuczej sierści, tak? A nie lepiej by tak metodą Adama Słodowego - drewniany trzoneczek, nożyczki, ciach-ciach-ciach... ;)

Od: Hoppke
Data: 20051120, 21:24
@#389770: Pewnie, nawet znalazłem potencjalną "dawczynię", ale nie chciałaś :)

...bo chyba nie sugerujesz, żebym z własnych włosów... nie no, to już by było CHORE ;)

Pozostaw dopisek: