ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
To Zły Dzień. Oficjalnie.

Dzisiaj mam oficjalnie Zły Dzień. Zgubiłem trochę ważnych adresów i numerów telefonów (ale już odzyskałem, uff), czuję się jak przeżuty i wypluty, ludzie są źli, niedobrzy i w ogóle, a na dodatek nawet w tej chwili czuję, jak za plecami leży stosik specyfikacji które mam przełożyć z angielskiego na polski. Patrzę na monitor, ale mój zmysł przestrzenny wyraźnie mówi mi gdzie dokładnie leżą te kartki. I wiem, że patrzą na mnie. Cichy, uporczywy wzrok papieru którym trzeba się zająć... A MI SIĘ TAK NIEEE CHCEEEE :(

Zresztą, chyba każdemu by się odechciało po przeczytaniu słów takich jak "monofilaments". Wrrr.

Poza tym jest mi ZIMNO. Okropnie, potwornie, niesamowicie wręcz zimno. Martwy w kostnicy nie mógłbym być chyba zimniejszy. Założyłem nawet podkoszulek (nie robię tego prawie nigdy, więc korzystając z okazji popozowałem sobie w nim rano trochę przed lustrem ;), ale to chyba było za mało. Więc teraz przysunąłem się bliżej kaloryfera, podkręciłem go, ale ciągle mi zimno. I kicham. I coś mnie podejrzanie drapie w gardle.

A po głowie łażą mi same głupie myśli typu "a w ogóle umiesz jeszcze kochać?", "czemu ten lateksowy granulat tyle kosztuje?", "może kupić tego laserowego lexmarka zamiast nowego kartridża do LJ5L?", "ciekawe czy na weekend się zmuszę w końcu i zdejmę nadstawkę z biurka?", "jestem chyba całkiem do niczego", ...

No dobra, pożaliłem się i wystarczy.

A, jeszcze coś - Human Waste Project. Mówi to coś komuś? To taki zespół muzyczny, mam ich płytę "E-lux" (aka "Electralux"). Z tego co widzę to chyba ich jedyny album? Chętnie bym jeszcze więcej ich materiału posłuchał - może ktoś zna inne albumy? A może zmienili nazwę czy rozeszli się do innych zespołów? Wiem, że pewnie bym dał radę ostatecznie to jakoś wygooglać, ale w tym co do tej pory wyszukałem wpadałem cały czas na e-lux. A trudno mi uwierzyć, że poprzestali na jednym krążku... Ktoś zna ten zespół, wie coś więcej?

A ja tymczasem wracam do powolnego zamieniania się w sopelek... Temperatura ciała 37°C a mi ciągle zimno? Hmm...

Dopiski:

Od: Animowany Cthulhu
Data: 20051125, 17:20
Cóż, nie ma to jak lekkie przeziębienie, prawda? :)

Od: Irish
Data: 20051125, 19:16
W kwestii HWP - www.allmusic.com
Jeśli coś nie istnieje tam, to mam wątpliwości czy istnieje w ogóle ;)

Od: greblus
Data: 20051125, 19:45
Lateksowy granulat? Hoppke... ale obiecaj, że jak zrobisz [1], to ujawnisz specyfikację i pomyślisz nad zniżkami? No i niech będą konfigurowalne.

A wracając do zimna, zimy, śniegu, ciemności i uczuć, to uratować mnie może tylko komplet zimowych oponek 28", albo letnie słońce, 25 stopni i odpowiednio wyeksponowane te, no, krajobrazy.

[1] Lalalala, lala :). Tak sobie śpiewam. Ostatnio zauważyłem w amaroku niepokojące statystyki, wygląda że słucham w kółko dwóch dość psychodelicznych albumów.

Favourite Songs
Time Crunch - Jordan Rudess (Score: 99)
Facts Of Life: Intro - King Crimson (Score: 98)
Elektrik - King Crimson (Score: 98)
Eyes Wide Open - King Crimson (Score: 98)
Bar Hopping With Mister Picky - Jordan Rudess (Score: 98)

Od: badmad
Data: 20051125, 21:18
Ja miałem tak w środę / czwartek, żaliłem się sam do siebie. Nie pomogło. Ale na jakiś czas minęło.

Od: greblus
Data: 20051125, 22:53
Coś dziś dziwnie dobremiasto mnie potraktowało. Ktoś mógłby pomyśleć, że lubie się powtarzać.

Od: Hoppke
Data: 20051125, 23:23
@greblus: poprawione :)

Od: void
Data: 20051126, 09:45
Przy rosnącej temperaturze ciała jest coraz zimniej, bo jest większa różnica z otoczeniem. Pamiętam, że w przedostatnią zimę, mając 41°C, ubrałem na siebie dużó rzeczy i cały schowałem się pod kołdrę, czekając aż przejdzie.

Od: Hoppke
Data: 20051126, 21:58
@Cthulhu: tak, nie ma to jak drapiące <khy, khy> gardło <khy> :(

@Irish: z tego co tam wyczytałem, to to może być faktycznie ich jedyny album. Szkoooda.

@greblus: statystyki są... eee, głupie :) Mi mówi tak:
Favourite Songs
Reverb Song - Dido (Score: 99)
Believe (Flu Season Mix) - Dido (Score: 98)
Hurry Home (Demo) - Dido (Score: 98)
Boys Wanna Fight - Garbage (Score: 98)
(a wcale nie są moje ulubione!)

Favourite Artists
Boards Of Canada (Score: 95.4424230769231)
Scott Matthew (Score: 94.375)
jillmax (Score: 93.75)
Hooverphonic (Score: 93.2741603773585)
(tu trudno mi coś powiedzieć... no lubię, ale ja bym ich nie wymienił zapytany o "ulubionych")

Favourite Albums
Who? Where? Why? - Jesus Jones
Doubt - Jesus Jones
Aero - Jean Michel Jarre
0's & 1's (Single 1) - Jesus Jones
(ciekawe, zwłaszcza gdy porówna się to z "fav artists" i "fav tracks", prawda? Jakimś cudem albumy ulubione pochodzą z zupełnie innej bajki...)

Favourite Genres
Anime Soundtrack (Score: 93.0736375)
Anime (Score: 90.6666869565217)
Industrial (Score: 90.215625)
Techno (Score: 89.1972329411765)
(a to już gwóźdź do trumny - według amaroka jestem skrajnym fanem anime i technno. pffff :)

Tak że te statystyki to... no. Są jak Kaczyńscy. Swoje gadają, a ja i tak wiem lepiej :)

@badmad: <głask, głask> :)

@void: no fakt, postrzeganie temperatury chyba faktycznie operuje dzięki pomiarowi delty...

Pozostaw dopisek: