ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Smoooth :)

Właśnie wyszedłem z łazienki. Długa, leniwa kąpiel w cieplutkiej wodzie, z masą piany, zakończona ceremonialnym goleniem. Z użyciem mojego nowego pędzla. Z borsuka. Któren to pędzel dostałem jako prezent urodzinowy :)

Efekt: boski! Wprost niewiarygodnie gładziutko, bez ani jednego zacięcia, mimo użycia jakiegoś low-endowego ostrza. No i miałem masę frajdy z pienienia kremu do golenia w miseczce. Pienimy pienimy pienimy, smarujemy buźkę (Aniołek mówi, że wyglądam przy tym jak Święty Mikołaj), golimy. Smarujemy buźkę pianą jeszcze raz, bo to bardzo przyjemne jest, ściągamy pianę ostrzem. Zmywamy buźkę, pół godziny wypłukujemy pianę z lewego ucha. Presto - Hoppke gładki jak pupcia niemowlęcia. I nie stracił ani jednego pikolitra krwi. A na dodatek wziął udział w szlachetnej ceremonii pielęgnowania swojej męskości. Jak dziesiątki jego męskich przodków przed nim. Pędzel - taki mały, a tyle radości daje... :)

Od dziś moim drugim ulubionym zwierzęciem futerkowym jest borsuk. Zaraz po wiewiórce. I przed kucykiem.

Dopiski:

Od: Łukasz Horodecki
Data: 20060512, 16:38
Mam nadzieję, że nie zepsułeś wszystkiego niekonsekwencją i do kompletu z pędzlem z borsuka i miseczką (ceramiczna, jak mniemam?) użyłeś porządnej brzytwy w kościanej oprawie. No, może być rogowa.

:D

Od: Hoppke
Data: 20060512, 16:51
Nie mam (jeszcze?) brzytwy... Nie wiem czy przy mojej zręczności manualnej brzytwa to w ogóle dobry pomysł. Ale pewnie sobie jakąś kupię i spróbuję kiedyś. W końcu człowiek nie wykrwawia się tak szybko, prawda? Jedno golenie powinienem przeżyć?

Od: Aniołek
Data: 20060512, 20:25
Ja protestuję! Żadnych brzytew, nie zgadzam się na takie ryzyko! ;] Bo jeszcze się okaże że o jedno za dużo i co ja taka biedna opuszczona zrobię, hmmm ? ;)

Od: Łukasz Horodecki
Data: 20060515, 07:01
Nie ma czego się bać, brzytwa to nie maczeta - powinieneś przeżyć. Na wszelki wypadek zawiadom pogotowie zanim zaczniesz :)

Pozostaw dopisek: