...to psuje komputerek :)
Tym razem naszło mnie na ponowne zainstalowanie Mandrivy, oczywiście Cookera. W pracy ściągnąłem sobie obraz "mandriva-one-2007-odin-gnome-1.i586.iso" (live cd, i586, gnome, język angielski, instalator uruchamiany ponoć z ikonki na pulpicie), zaniosłem go do domu w pamięci odtwarzacza mp3, wypaliłem na CD-R (próbowałem na starym CD-RW, ale najwidoczniej padł już całkiem, bo mimo wypalania 3 razy i formatowania całego nośnika nadal nie przechodził weryfikacji po nagraniu).
Lubię tę dystrybucję i tyle. Jest bardzo świeża, szybko aktualizowana (Cooker jest zwykle bardziej "do przodu" niż Gentoo czy PLD), no i ma maaasę pakietów - oficjalnych cookerowych, niezbyt oficjalnych z PLF, czy całkiem third-party jak te z Opera Software czy Sunowa Java. A, masa paczek z PLD czy FC też gładko wchodzi w Cookera.
Niestety mój Cooker się w pewnym momencie popsuł, nie chciało mi się go naprawiać, a Harnir zamazał mi go Dapperem. Więc spróbuję zainstalować na nowo, tym razem korzystając ze snapshota "Odin" Mandrivy 2007 (czyli de facto jakiegoś tam Cookera, bo wszystkie "releases" to tylko mrożone wycinki Cookera).
No co? Jestem w nastroju "co by tu popsuć", więc sobie zainstaluję Cookera. O.
Dopiski:
Od: Łukasz Horodecki
Data: 20060818, 04:38
Ależ kolego! Drogi kolega raczy się mylić! Instalowanie Mandrivy, nawet w wersji Cookerowej, to nie psucie, a naprawianie.
:)
Od: harnir
Data: 20060818, 09:40
Zamazać!!!!! Dapperem!!!! U Hoppkego po podejrzeniu /dev/hda1 można było zaobserwować ciągi znaków: "DapperDrakeDapperDrakeDapperDrake" - i tak przez całe gigabajty dysku...
;-)
Od: badmad
Data: 20060818, 11:28
kurcze no, a może i ja spróbuję? choć od 6 lat mam urazę do MDK/V to może jednak wyszli na ludzi?