ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Takie tam...

Ciekawie się dzieje. Hans Reiser (ten od systemu plików ReiserFS) został aresztowany, bo jest podejrzany o zabicie swojej żony. Ciekawe jak się to zakończy. Policja wydaje się być bardzo pewna siebie, więc czyżby Hans miał wypaść z obiegu?

Ja coraz bardziej przyrastam do Windowsa (bo jestem zmuszony do używania go w pracy, poza tym Eclipse wygląda pod Windows o nieeebo lepiej niż pod Linuksem - nie ma takich wielkich, rozdmuchanych pasków narzędzi i zakładek; to pewnie kwestia toolkitu SWT). Coraz częściej odczuwam chęć zainstalowania sobie jakiegoś Win2k3... i ciarki mnie przechodzą, bo dobrze wiem jak kapryśny ten system być potrafi...

Dopiski:

Od: badmad
Data: 20061011, 20:58
Ojczee Dyrektorzeeee, egzorcyzmy dla tego Pana, szyyyybko, no i do tego ze 2l wody święconej :)

Od: void
Data: 20061012, 10:41
Zainstaluj to Ci przejdzie ochota. Proste.
Dopiero wtedy można docenić prostotę użytkowania linuksa, gdy ma się dośc edycji rejestru o nic nie mówiących kluczach, oraz niespodzianek w postaci całkowitej blokady systemu, w razie błędu konfiguracji trybu graficznego.

Od: Medra
Data: 20061012, 11:05
Nie chcę nic mówić, ale ja wczoraj zainstalowałam Wina... potrzeba matką instalacji Windowsów buhahah.
Ale szczerze Ci powiem moja pierwsza reakcja "jakie to brzyyyyyydkie!", ale cóż, trzeba na parę tyg, to trzeba, później się chyba zmuszę wkońcu do zainstalowania wine czy cedegi :]

Od: lanrat
Data: 20061012, 11:28
Nie używam eclipse ale faktycznie niektóre biblioteki graficzne mają jakieś takie upodobanie do gigantycznych belek i przycisków. Chyba, że jest to problem nieustawionego DPI (DisplaySize) w xorg.conf ale pewnie raczej nie.

Ja też niestety w związku z pracą używam na codzień mocno windowsa. Moglibyśmy tu zrobić piękny flame porównując różne prawdziwe i wyimaginowane wady ale jedna rzecz mnie zawsze uderza: długa praca z wieloma aplikacjami i okienkami (czytaj zarządzanie pamięcią, swapfile, "zasobami systemu" - cokolwiek to jest).

Pod windowsem jest to niestety tragedia. Jeśli przez parę godzin ostro popracuję z dużymi aplikacjami typu Visual Studio, duże (tak kilkanaście do kilkudziesięciu MB) arkusze Excela, IE/Maxthon z wieloma otwartymi zakładkami itp. itd. to praktycznie nie ma siły żeby pod koniec pracy coś się nie posypało, zawiesiło, spowodowało "załamanie" eksploratora, zwiększenie swapfile do jakiś gargantuicznych rozmiarów (pomimo 1GB RAM) i innych dziwacznych rzeczy.

Nie żeby linuks nie miał wad ale przynajmniej nie upycha pod ich dywan i udaje że nic się nie stało.

O ile windows często jeszcze wygrywa w kategorii "look" to "feel" znacznie lepiej wygląda IMHO w linuksie.

BTW feel&look: Hoppke czy ty podkręcasz jakoś swojego firmowego windowsa?

A swoją drogą skoro Hans jest (potencjalnie) mordercą to czyim agentem jest Linus?

Od: Hoppke
Data: 20061013, 10:44
No bo... bo... Windows XP na moim firmowym laptopie się nieźle sprawdza. Fakt, że używam dość wąskiego i specyficznego wycinka oprogramowania. Taki zestaw działa mi OK i całkiem stabilnie, zamiast restartować system ograniczam się do hibernowania go. Ale z praktyki wiem, że w użytku domowym potrzebowałbym całkiem innych programów, i że koniec końców zachowanie systemu by było mocno inne. Mam farta, że zestaw narzędzi potrzebnych mi do pracy jest akurat dobrze znoszony przez WinXP.

Faktem jest, że Eclipse pod Linuksem, używając gtk2 przez SWT, coś strasznie psuje w rozmiarach niektórych elementów - paski statusu, paski paneli... są dużo wyższe niż by musiały być, niż są zwykle w aplikacjach gtk2 czy w eclipse pod Win. Szkoda. Marnuje się przez to trochę miejsca na ekranie.

A Windowsa tuninguję przez aplikowanie stylu Clearlooks, tego stąd: http://www.deviantart.com/deviation/18591720/

Przedtem musiałem zapatchować jakiś plik, chyba uxtheme.dll, bo inaczej oryginalny windows nie chce zaakceptować "nieautoryzowanego" tematu graficznego. Pfff.

Od: lanrat
Data: 20061013, 13:04
A to widziałeś?
http://www.crystalxp.net/bricopack/en.htm
Nie wymaga modyfikacji dllki i ma bardzo dobry backup - ładnie przywraca poprzedni stan.

Odpalałem te tematy ale dziwnym trafem jeśli pracuję w pivocie i użyję takich wynalazków to każde okienko odrysowywuje się jakbym działał na i286 :-)
więc działam na "pure" stylu srebrnym z dodatkami:
http://img222.imageshack.us/my.php?image=wingp9.jpg
i jeszcze wyskakujący z dołu winamp:
http://img136.imageshack.us/my.php?image=ampsr1.jpg

Od: bies
Data: 20061014, 09:54
Spróbuj Eclipse na Motifie. To chyba najlepsza wersja pod Linuksem. I ,,przypadkiem'' też najszybsza. Btw: używasz Eclipse? Moi koledzy z pracy też, a ja ich drażnię ignorując zaćmiątko i używając Vima. ;D

Od: Aniołek
Data: 20061014, 10:43
bies: To jakiej wielkości Ty masz projekt że Ci vim starcza? 1000 linii kodu? ;)P

Od: bies
Data: 20061014, 12:57
Ostatni więcej niż 30K, ale staram się ograniczać wielkość (choć w Javie jest to trudne - trzeba opierać się o zewnętrzne narzędzia: cpp, xdoclet, xslt, home-made generatory).

Od: Aniołek
Data: 20061015, 01:14
Trudno mi uwierzyć że pracowałeś nad (w sensie: modyfikowałeś) choćby 10% tego kodu używajać tylko vima... Inaczej zacznę Cię posądzać o bardzo poważne skłonności masochistyczne ;) Pomijam tu już kwestie Eclipse vs. NetBeans, bo to temat na długiego flame'a ;)
Jednakże mając do dyspozycji narzędzia dzięki którym nawigacja po kodzie to pojedyncze kliknięcia, podobnież refaktoryzacja, automatyczne formatowanie w standardzie z całym zespołem, możliwość przeglądania hierarchii klas, klas implementujących dany interfejs (etc., mogłabym wymieniać długo ;) ) wybieranie Vima (z całą moją sympatią do tego edytora i jego możliwości) to jednak mi się z masochizmem kojarzy ;)

Od: bies
Data: 20061015, 02:49
Niech ja tylko sobie przypomnę regexpy finda... O już mam. A zatem kodu Javy jest 24280 linii a Jsp-ów 12664 (w różnej postaci, bez preprocesora byłoby tak ze dwa razy więcej). Od strony Javy nad projektem pracowały dwie osoby. Proporcje to circa about 65 - 35. Na mnie przypada to 65. :) Wbrew pozorom jest to mały projekt. Do ogarnięcia przez jedną osobę. Co, z resztą, jest jednym z celów jakie mi przyświecają. Raczej skupić się na rozwiązania złożonych z małych projektów.

Co więcej, taki projekt można (należy) rozbić na jeszcze mniejsze kawałki. Odrębne moduły o wyspecyfikowanym interfejsie i możliwie dużej niezależności. W pewnym momencie okazuje się, że graficzne przedstawienie hierarchii klas jest zbędne - bo hierarchii jest bardzo niewiele. Z resztą, środowisko Javowe (deweloperzy) chyba zaczynają rozumieć, że czym innym jest dziedziczenie w sensie obiektowym (dziedziczenie interfejsu) a używanie funkcjonalności (ale to temat na długiego flame'a ;)).

Trochę inaczej sprawa wygląda, kiedy modyfikuje się cudzy kod. Wtedy możliwość szybkiego poruszania się po istniejącym kodzie jest przydatna. Ale, zważywszy na ctags, to co oferuje Eclipse nie jest aż takim killer feature. Choć, trzeba przyznać, pewnie napiszę sobie implementację call stacka dla Vima (a dokładniej jako niezależne narzędzie). Inne narzędzia, min. te o których wspomniałaś, albo są mi niepotrzebne. Bo łatają dziury których nie spotykam. Albo mam ich odpowiedniki (bo przecież nie samym edytorem... są jeszcze inne narzędzia). Poza tym, przechodziłem jakiś czas temu fascynacje różnymi IDE (och, nie tylko do Javy - nie zajmuję się tylko Javą). No i cóż, przeszło mi - wykształciłem sobie przeciwciała i czuję się zdrowszy. ;)

Jednak, jako przeglądarka kodu, Zaćmiątko sprawuje się całkiem nieźle. Ale jako edytor... Wybacz, ale nie ma co porównywać.

Od: Aniołek
Data: 20061015, 13:55
Cóż, jak to mawiają - de gustibus... Bardzo jednak chętnie zobaczyłabym, jak radzisz sobie vimem z projektem tej wielkości, który my robimy w firmie. :) (Jest dobry rząd wielkości większy niż ten o którym napisałeś).

Od: bies
Data: 20061015, 15:26
Dziel i rządź. Jak ,,od wieków'' w inżynierii.

Od: Hoppke
Data: 20061015, 20:27
@bies: mhm, używam eclipsa. Tzn. tak naprawdę, to w głównym projekcie w którym teraz siedzę muszę używać ibm-owego Websphere-IDE, bazującego na starym eclipsie. Do innych rzeczy, w tym i domowego użytku (dłubanie przy Repo etc.) używam eclipse.

A nad tym motifowym się też już zastanawiałem, ale nie ściągałem, bo nie wiedziałem czy nie będzie przedpotopowo wyglądać. Fonty bez wygładzania, ponure kolory itp. Ale kiedyś obejrzę, tak z ciekawości.

Od: bies
Data: 20061016, 10:06
@Hoppke: To jest Motif. Wygląda jak Motif (kolorystyka, czcionki). Zachowuje się jak Motif (pozostające menu). Jeśli lubisz Motifa i masz odpowiedni zestaw czcionek bitmapowych to będzie Ci odpowiadać. Osobiście cenię sobie szarą elegancję Motifa. Jeśli Motif jest dla Ciebie niestrawny (a bardzo łatwo mi to zrozumieć) to nawet nie ściągaj.

Od: Aniołek
Data: 20061016, 22:14
Bies: Dziel i rządź to piękna idea, ale w którymś momencie, o ile nie zapominasz, następuje etap "merge" :]

Od: bies
Data: 20061017, 00:14
Aniele, tak się zastanawiam. Czy już mamy flejma, czy jeszcze trochę brakuje. Tak czy inaczej, przynajmniej ksywki się zgadzają. ;)

Dlaczego ,,merge''? Chcesz powiedzieć, że utrzymujecie 300K linii monolitycznego kodu? Bez rozbicia na biblioteki, na core i aplikacje, na ... you got the point. To może potrzebujecie paru konsultantów i analityków aby poukładać w nim trochę? ;)

Od: Aniołek
Data: 20061017, 12:26
Nie udawaj że nie zrozumiałeś tego "merge" :) Żadna z tych bibliotek, corów i aplikacji nie działa sama z siebie, tylko w zespole (bibliotek, aplikacji, etc.)
Podpowiem: integracja jest tu słowem kluczem zbliżonym znaczeniowo do "merge" :) Zrobienie 20 klocków które oddzielnie pięknie się sprawują to jedno, sprawienie żeby działały równie poprawnie wszystkie razem to zupełnie inna bajka. Naprawdę nie bez powodu tworzy się testy integracyjne i akceptacyjne.

Od: tmjen
Data: 20061017, 16:30
Nalezy rozgraniczyc prace dla kogos, zarobkowa (dostosowanie sie do tego srodowiska i potrzeb pracodawcy)-od hobby, hackingu, swoich wlasnych upodoban. Wiekszosc z nas i tak w pracy uzywa MS Windows i nie robi to nam roznicy (przynajniej dla mnie, jest to malo istotne rozgraniczenie). Raczej uczymy sie od lepszych ;) - czyz nie ... ? Pomino, iz w Redmont niektorzy uzywaja vima (sic!) a takze lubia oferowane przez ten program srodowisko pracy (2xsic!) korporacyjnym standardem vim nigdy nie bedzie...
Hoppke : mala rada - po co sie usprawiedliwiasz ... ? instaluj M$ i po klopocie ...
bies : uwazasz, ze Hoppke zrezygnuje z linuxa ?
Aniolek : masz racje ...

Od: tmjen.point
Data: 20061017, 19:26
"Redmont"* - oh no, my phonetic thinking ... sorry

Od: gk75
Data: 20061018, 20:20
Wypróbuj eclipse + kubuntu 6.06. Myślę że nie będziesz miał obiekcji co do wyglądu. Dość długo czytam twoje repo i myślę że powinieneś jeśli kubuntu Ci nie podpasuje to zainstaluj (jeśli tego nie zrobiłeś) mandrive 2007. Jest zaskakująco dobra jeśli chodzi o desktop. Choć jeśli chodzi o WYGODĘ desktopu do kubuntu 6.06 bije wszystko (dużo widziałem/testowałem, MS też i przyzanm się że szybkość i spójność grafiki w win bije mocno linuksowe desktopy) na głowę; szkoda tylko że wybrałem już rpm'y i niebardzo pasuje mi debianowa filozofia). Pozdrawiam ! I ... nie daj się zwieść (początkowym) windowsowym dogognościom/szybkościom jakie Ci da... (po przejściu z desktopów GNOME/KDE) - GK

Od: bies
Data: 20061019, 16:29
gk75: Nie zgadzam się z biciem - szybkość grafiki jeszcze może tak (do czasu upowszechnienia się Xgl/Aigl). Ale spójność? Otwórz proszę WMP, MSO 2003 i Photoshopa. I gdzie ta spójność?

tmjen: Nie wiem, nie interesuje mnie to.

Aniołku: Akurat jestem w przeddzień testów akceptacyjnych i nie mam czasu na wyczerpującą odpowiedź. Ale odpowiem na pewno. Aha, jak ,,integrujesz'' coś z Apache Commons to też przeprowadzasz testy integracyjne? ;)

Od: michal
Data: 20061023, 22:38
e tam...vim jest ok - trzeba tylko myslec unixowo i...skladac sobie srodowosko z klockow. vim 7 z jakimis dodatkami + cscope + pluginy do vima + kilka swoich skryptow + svk i... daje rade w projekcie wielkosci kernela linxua.
niektorzy sa jeszcze bardziej zdolni - glowny programista projektu uzywa od samego poczatku wylacznie joe :]
w tej chwili jakies 140 000 linii kodu "common", grubo ponad 200 plikow a do tego po kilka/-nascie/-dziesiat linijek w ogromnej liczbie plikow wszedzie w katalogu z jadrem. ale nie mozna tego liczyc w ten sposob - na codzien musze operowac po calym wielkim projekcie jakim jest jadro linux (no, minus wielki katalog drivers i dzieki ci opatrznosci za to ;).
na czyms takim moje srodowisko pracuje wspaniale. oczywiscie zazdroszcze "inteligencji" w VC - przydaloby mi sie dopelnianie nazw funkcji, takie fajne menu pokazujace pola kazdej struktury czy definicje funkcji. choc ponoc vim 7 juz to ma...musze poczytac dokumentacje.
testowalem na kernelu wszystkie mozliwe pelne srodowiska programistyczne - niestety zadne z nich nie dalo rady. eclipse zjadlo tyle pamieci ile mialem po czym szczerze sie zdziwilo ze tak malo (512 MB, czesc zajeta przez kde czy tam gnome). cpu pracowicie przetwarzal co mu kazano, ale po godzinie mi sie znudzilo.
a hoppke gratuluje zdrowego podejscia do sprawy. tak trzymac!

Od: revert
Data: 20061029, 19:46
Hej, chciałbym delikatnie zauważyć, że prawdopodobnie jakiś błąd wkradł się do Repo, bo odnośniki od nicków prowadzą do Świętego 404.

Od: revert
Data: 20061029, 19:50
O! Już wiem w czym rzecz. Michal, mój poprzednik, podobnie jak Medra, nie zakończył adresu WWW slashem dlatego ten 404. Myle się?

Od: Hoppke
Data: 20061030, 10:19
@revert: nie, chodziło o brak prefiksu "http://" w polu adresu WWW. Wtedy link jest przez przeglądarkę traktowany jako względny, dolepiany do adresu strony Repo i wtedy oczywiście prowadzi na 404. Poprawiłem to :)

Przepraszam też za przejściowe skopanie pliterek w komentarzach, to przez wymianę mysqla. Domyślny charset mu się zmienił z utf8 na latin1. Dane były wyjmowane poprawnie (bo tabele bazy są zadeklarowane w utf8), ale przy zapisywaniu robiło sieczkę (weź tu zrozum mysql). Popoprawię zmasakrowane komentarze ręcznie i spróbuję wymusić utf8 na etapie łączenia się z bazą.

Pozostaw dopisek: