Jestem tym typem użytkownika, który zawsze ustawiał sobie stronę startową przeglądarki na "about:blank". Ale parę dni temu podkusiło mnie i spróbowałem strony startowej Google.
I jestem całkiem zadowolony. Mam na razie cztery karty - "Home", "Pogoda", "Polskie wiadomości" i "Tasks". W "Tasks" mam moduły Google Calendar i Remember The Milk (na razie nie korzystam z tych zabawek specjalnie, dlatego umieściłem je na osobnej karcie - ale to się może zmienić). W "Polskie wiadomości" mam parę strumieni RSS z takich portali jak gazeta.pl. W "Pogoda" mam parę modułów MSN Weather pokazujących prognozy w miastach które mnie interesują. A w "Home" mam podgląd skrzynki na gmailu, okienko Google Readera, moduł Babelfisha, pole wyszukiwania Wikipedii, ładny widok aktualnych faz księżyca, oraz oczywiście Google Notebook, moją ulubioną zabawkę ostatnich dni. Nie wiem czemu dopiero teraz zacząłem jej używać, bo jest bardzo przydatna. Notebook to takie miejsce do przechowywania wycinków tekstu. Teksty można wpisywać, wycinać ze stron WWW etc. Wcześniej do takich rzeczy używałem folderu "Drafts" gmaila, ale Notebook jest o wiele wygodniejszy. M.in. dlatego, że Google oferuje rozszerzenie do Firefoksa, dodające m.in. ikonkę szybkiego dostępu do Notebooka w pasku statusu przeglądarki. I dodawanie zaznaczonego tekstu strony WWW przez menu kontekstowe.
Idealne do zbierania linków i wycinków informacji. Szukam czegoś w sieci, znajduję interesujące mnie dane, zaznaczam kawałki tekstu, wrzucam do notebooka. Z każdym wycinkiem automatycznie zapamiętywany jest adres strony, tak że mogę w razie czego szybko do niej wrócić. A wycinki mogę dodatkowo grupować na osobnych kartach Notebooka, tak że np. oddzielam sobie rzeczy związane z muzyką od rzeczy programistycznych.
A co najlepsze - to się automatycznie przenosi między komputerami :) Notebook to usługa sieciowa, więc to co wrzucę do niego w domu mogę sprawdzić w pracy, i odwrotnie. Barrrdzo wygodne. Dodatkowo zmniejsza mi się liczba pootwieranych paneli (tabs), bo czasem szukam w internecie jakichś informacji potrzebnych mi do wykonania jakiegoś zadania i znajduję 20 stron z interesującym tekstem. Szkoda mi je dodawać do zakładek, bo potem, gdy już nie są mi potrzebne, zapominam o ich usunięciu i powiększają zakładkowy chaos. Trzymam więc przez X dni ileśtam otwartych paneli, co nie jest fajne, bo mam w przeglądarce zawsze pootwierane po kilkadziesiąt stron.
Z Notebookiem mogę potrzebne informacje wrzucić sobie do "internetowego schowka", przeedytować, okomentować, przefiltrować... Jeśli z całej strony interesuje mnie tylko jeden akapit, to tylko ten akapit zachowuję "na później". Kiedy muszę wrócić do informacji, to odpada mi powtórne przeszukiwanie strony i wyławianie istotnych danych. To coś jak taki sprytniejszy Klipper KDE, integrujący się z przeglądarką i zapisujący sesje w internecie. Rozwiązanie proste i pomocne. I ma nawet całkiem przyjemny interfejs WWW.
Dopiski:
Od: OJO
Data: 20061030, 21:02
dobrze że arin tego nie czyta. :D
Od: zoidberg
Data: 20061031, 11:40
Czy korzystasz z rozszerzenia firefox'a dla google notebook pod linuksem ? Ja mam taki problem: kiedy klikam Open Notebook, tudzież Note this otwiera się nowe puste okno firefoxa.
Od: Hoppke
Data: 20061031, 13:14
Korzystam też pod linuksem (FF 2.0). Nie zauważyłem takich objawów, ale po powrocie do domu sprawdzę wszystko dokładnie i jeszcze raz dam znać.
Od: Liorithiel
Data: 20061031, 14:33
Jako notebooka używam rozszerzenia ScrapBook... chyba podobne w działaniu, tylko że przechowuje strony/notatki na dysku... To coś dla Arina :-)
Od: Hoppke
Data: 20061031, 19:35
@zoidberg: Google Notebook 1.0.0.10, Firefox 2.0 (Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.8.1) Gecko/20061029 BonEcho/1.6). Działa poprawnie (tzn. nie wyskakują żadne nowe puste okna). Żeby zainstalować rozszerzenie musiałem użyć Nightly Tester Tools, bo Googiel twierdził, że dla linuksowego FF2.0 to on nie ma rozszerzenia. Hmph.
Od: brodzky
Data: 20061031, 19:45
hmm... a kiedy sie hoppke na firefoksa przerzucil znow? W operze notebook jest OOTB :)
Od: Hoppke
Data: 20061031, 20:32
@brodzky: odkąd wyszła wersja 2.0, to trochę go testuję. Ale to raczej Opery będę używał.
Operowe "Notes" by były super, ALE. No właśnie - ALE. Ale zapisują notki lokalnie na dysku, podczas gdy mi zależy dość mocno na jakimś automagicznym przenoszeniu notek między komputerami (co Notebook googla załatwia z definicji).
Od: zoidberg
Data: 20061101, 11:32
@hoppke Pozwolę sobie tak spytać: z jakiego korzystasz firefox'a - sam kompilujesz sobie ze źródeł czy też wykorzystujesz tego destępnego w reprezytoruim swojej dystrybucji ?
Od: Hoppke
Data: 20061102, 10:24
@zoidberg: rozszerzenie testowałem na FF kompilowanym ze źródeł, z repozytoriów Gentoo.
Czy na czystej instalacji FF (bez katalogu preferencji w $HOME) ten notebook też nie działa? Bo to trochę dziwne...
Od: zoidberg
Data: 20061102, 14:39
Znalazłem juz przyczynę moich problemów, rozszerzenie google notebook, "gryzie się" z rozszerzeniem adblock plus.