No i kolejny rok się zaczął. Ostro. Jestem niewyspany, głodny, kicham, w pracy zastój totalny i korporacyjny nieład, strasznie deprymująca atmosfera. A na Repo baza mysql odmawiała współpracy z Repo (grr, pod Linuksem nie było takich problemów z mysqlem...), mam nadzieję, że ponaprawiałem co trzeba.
Nowy rok powitałem w Rosnówku, u harnira, razem z resztą ekipy. Było fajnie. Za dużo wypiłem. Brzuch mnie potwornie bolał przez następne dwa dni. Potem pokażę parę fotek. No i muszę w końcu sobie jakąś wizytę u fryzjerki umówić, tylko kiedy...?
Poza tym jest OK, ale marzę o dotrwaniu do piątku i solidnym wyspaniu się. Mmmm... :)
Trochę przerobiłem stronę z zapytaniami z wyszukiwarek. Odfiltrowałem wieeelką część, zmniejszyłem ilość logowanych danych, przerobiłem trochę. Niektóre są fajniutkie. Bardzo podoba mi się "przelicznik metrów na kilogramy" :) Przypuszczam, że ktoś mógł szukać jakiegoś wskaźnika "ile powinnam ważyć przy moim wzroście", ale zapytanie jest fajne :) "opuchnięty chomik" mnie rozbawił, chociaż potem zrobiło mi się żal zwierzaka. "kichnięcie orgazm" tyż fajne. Ciekawe tylko jaki jest łańcuch przyczynowo-skutkowy. Orgazm przy kichnięciu, czy kichanie przy orgazmach? Ostatnio miewam napady kichania (chyba podziębiony jestem) i powiem szczerze, że ten pierwszy wariant by mi się bardzo podobał. "Aaa-psik!" :)
Wracając do tematu: Jak by nie patrzeć, mamy rok 2007. Ciekawe kiedy to w końcu poczuję? Bo na razie praktycznie tego nie zauważam. Oby ten rok był lepszy od poprzedniego, czego sobie i Wam życzę. I orgazmów przy kichaniu! (oraz nieopuchniętych chomików)
Dopiski:
Od: Adi
Data: 20070103, 19:39
> "kichnięcie orgazm" tyż fajne. Ciekawe tylko jaki jest łańcuch przyczynowo-skutkowy. Orgazm przy kichnięciu, czy kichanie przy orgazmach?
Chyba chodziło o to: http://snopes.com/science/stats/sneeze.asp
Czyli wersja pierwsza.