ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Desktop: Fast Forward

Punkt pierwszy: używam Mandrivy. Lubię klikać. Robić klik-klik.

Ten system nie jest idealny, w chwili obecnej nie działa mi na przykład wyłączanie maszyny po "halt" (wszystko się zatrzymuje, łącznie z dyskami, ale zasilanie muszę odcinać samemu -- pewnie coś z konfiguracją ACPI/APM). Ale jest wygodny, szybko aktualizowany i dobrze się sprawdza gdy ktoś, tak jak ja, ma naprawdę mało czasu. Wczoraj np. chciałem obejrzeć film i co? I obejrzałem tylko połowę. Zapomniałem też zlecić przelew za wynajem mieszkania i spisać liczniki wody dla administracji.

Tak że w kontekście mojej osoby, będącej teraz bardzo leniwym i zajętym filologikiem, Mandriva się sprawdza fajnie.

Ta Mandriva to Cooker.

To tyle tytułem wstępu. Przejdę do rzeczy -- do Beryla. Nie używałem go do tej pory, sądząc że moja karta (radeon 7500, 64MB) nie nadaje się do takich rzeczy. Sądziłem tak po doświadczeniach z compizem, na którym nawet cień pod oknami zatykał komputer, nie wspominając nawet o przezroczystych oknach.

Wszyscy dookoła używają Beryla, więc i ja chciałem spróbować. Wyklikałem więc sobie potrzebne pakiety, zainstalowały się. Potem wklikałem się w Mandriva Control Center, moduł "3D Effects", kazałem używać Beryla. Efekt -- koszmarny. Czasem widać było normalny obraz, ale tekstury szybko znikały i były zastępowane przez jednolitą biel. Uznałem, że to wina słabej karty graficznej.

Ale tego samego dnia da.killa zauważył, że ostatni update bibliotek Mesy popsuł mu Beryla. Po paru minutach udało się wyciągnąć z niego coś więcej niż "popsuło się i nie działa" -- cóż za surpriza, u niego też się wszystko bieliło. Spróbowałem więc użyć Mesy z Mandrivy Stable (i to właśnie jest superaśne w Cookerze, że w razie problemów można z łatwością wymienić kawałek systemu na Stable; jest to trywialnie proste do wyklikania w Smarcie, łącznie z ochroną starszych pakietów by następny update znowu tego nie popsuł, a cofnięcie wersji pakietów nie pociąga za sobą zmian w połowie systemu "bo zależności się zmieniły". Wymieniłem pakiety mesy, tylko i wyłącznie, cała reszta (czyli beryl i inne rzeczy używające Mesy) pozostały w najnowszych mandrivowych wersjach.

A potem - wow :) Fajniutki ten beryl. Moja ulubiona funkcjonalność to przełączanie okien w stylu Expose-like, na drugim miejscu stoi przełączarka pulpitów z mouse grab (przy czym od domyślnej kostki 3D wolę chyba tę samą kostkę w trybie "planar", desktopy wyglądają wtedy jak taśmociąg -- czasem bawię się w jak najszybsze przewijanie desktopów myszą, zadziwiające jak płynnie działa to na mojej karcie...). Bardzo podoba mi się też zoom pulpitu -- czasem lubię się przyjrzeć jakimś detalom w powiększeniu. Z przezroczystości okien praktycznie nie korzystam. Działa ładnie, ale... bez szału.

Mam za to efekt "beam up" podpięty pod zamykanie okien, pojawianie się nowych okienek to stosowne "wave" czy inny "zoom", minimalizacje to "magic lamp" itp. No i oczywiście "wobbly windows" :) Najfajniejsze są okna z włączonym magnetyzmem krawędzi, tzn. takie, które trochę przyczepiają się do innych okienek. I np. okno, które próbuję zepchnąć poniżej dolnego panelu się skutecznie opiera przez jakiś czas, górna krawędź za którą ciągnę zaczyna się coraz bardziej uginać, okienko się ściska w pionie, a w końcu puszcza i zjeżdża pod panel. Fajniutkie. Lepsze niż Vista :)

Lubię bajerki. Ale odkryłem właśnie, że te bajerki mogą być bardzo użyteczne. Nowa wybieraczka okien, płynne oglądanie zawartości pulpitów...

Tyle, że Cedega mi strasznie spowolniła i nie wiem co z tym zrobić. Hm. Nie żebym jej baaardzo potrzebował, od biedy znajdę sposób by uruchamiać ją w osobnej, nieberylowej sesji X-ów, ale wolałbym żeby działała tak samo płynnie, jak do tej pory. Próbowałem "ungrab fullscreen windows", ale wtedy w fullscreenie (cedega, mplayer, ...) widzę ciemność, ciemność widzę.

PS: szalikowiec Compiz zaatakował Beryla. Rany...

Dopiski:

Od: Łukasz Horodecki
Data: 20070105, 20:28
No i mi przypomniałeś, jak fajnie jest mieć beryla... przez ciebie przezwyciężyłem lenistwo i downgrade'nąłem mesę. Ech...

Od: smk
Data: 20070106, 09:22
Co do (nie)wyłączania się systemu. Zdowngraduj kernel do 2.6.16 i będzie się wyłączać. W 2.6.17 wprowadzili ten błąd - nieusunięty do dzisiaj.

Od: lanrat
Data: 20070107, 03:24
Halt? A nie poweroff ? Chyba, że chodzi o inny halt.

Od: Hoppke
Data: 20070107, 11:49
PS: I już po problemie "zasilanie muszę odcinać samemu -- pewnie coś z konfiguracją ACPI/APM".

Faktycznie wystarczyło w MCC w "Boot->Set up how the system boots" wyklikać odpowiednie dla mojej płyty głównej korzystanie z ACPI.

Pozostaw dopisek: