Prawda, że przyzwyczajenia są drugą naturą?
Siedzę dziennie po kilkanaście godzin przed monitorem komputera/komputerów, jest to więc spora część mojej aktywności. I w pewnym momencie spostrzegasz, że dorobiłeś się już nawyków, małych przyzwyczajeń. Rzeczy, bez których nie możesz/nie chcesz pracować (a jak musisz, to cierpisz za miliony).
Moje nawyki/preferencje to:
- Ekrany LCD. Oczywiście chodzi o oczy, ale również gabaryty się liczą. CRT? Wykluczone.
- Czarne akcesoria. Klawiatura i mysza powinny być czarne (preferuję Logitacha). Obudowa komputera i monitora też powinny mieć ten kolor być. No, ew. odcienie szarości. Ciemne.
- Klawiatura z niskim skokiem klawiszy (taka laptopowopodobna). Nie mam laptopa, ale wolę "niskie" klawisze. Lubię dźwięki jakie wydają, i potrzebuję na nich wyraźnie mniej siły (pod koniec dnia moje dłonie nie są tak zmęczone).
- Krzesło z wysokim oparciem, odpornym na odginanie do tyłu, a jednocześnie pozwalającym mi się odchylić (przy użyciu odpowiednio dużej siły). Najchętniej pomarańczowe lub szare, niebieskie mi nie leżą. Nieskrzypiące.
- Sensowne parametry techniczne. W chwili obecnej minimum do wygodnej pracy to coś koło 2GHz i 1GB ramu, ale oczywiście fajnie jest mieć więcej.
- W pracy rządzi Windows (ech...), więc trzeba sobie jakoś to uprzyjemnić. Najpierw schemat Clearlooks pod Windowsa. Do tego oczywiście cygwin (koniecznie z rxvt i zsh), bo inaczej idzie się pociąć. Plus inne dodatki, jak The Wonderful Icon, Psi i parę innych. Dzisiaj wygooglałem też jakieś ikonki Tango pod Windows (Super Turbo Tango Patcher, STTP), ale to na prywatnej maszynie najpierw przetestuję. Może być fajne...
- Windows w pracy ma jedną zaletę - działa pod nim TotalCommander :)
A wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zaczynają mi się dodatkowo podobać monitory widescreen. Aczkolwiek to może dlatego, że sam posiadam monitor 17" i bardzo podoba mi się Eclipse mający w poziomie więcej niż 1280 pikseli. Gdybym miał kupować sobie nowy monitor, to pewnie i zwykły 4:3 by mi się bardzo podobał, o ile by miał ze 20" :)
PS: Innym moim nawykiem jest Linux jako system operacyjny, ale oczywiście nie wszędzie mam ten komfort :(
A jakie Ty masz nawyki? Jakieś konkretne elementy wyglądu, marki, programy? A może napoje "do picia przed monitorem"?
Nie mam sił, więc tylko podlinkuję:
Sam news oraz tło społeczne wyróżnionego człowieka. No brawo, brawo.
A najlepszy w tym wszystkim jest ten cytat z Gazety:
Prezes ZNP przypomina, że kilka miesięcy temu minister Giertych odrzucił wszystkie 285 rekomendowanych przez ZNP kandydatur do Medalu KEN.
- W tej grupie były osoby naprawdę zasłużone dla polskiej oświaty - mówi Broniarz. - Co ciekawe, wszyscy oni zostali pozytywnie zweryfikowani przez komisję powołaną przez ministra Giertycha. On jednak wyrzucił te kandydatury do kosza, bo rekomendował je ZNP.
I tu moje parę słów własnego komentarza: My wszyscy, niestety, ponosimy odpowiedzialność. Ci, którzy nie poszli do wyborów (bo pozwolili innym decydować). Ci, którzy głosowali na PiS (bo to on przecież wypromował Wysokiego Ministra Edukacji byle tylko utrzymać się przy korycie). Ci, którzy głosowali "za mniejszym złem" lub oddali "antygłosy" też ponoszą odpowiedzialność, bo najwidoczniej trzeba się było bardziej uaktywnić społecznie i zaciągnąć do lokalu swoich znajomych. Cóż, takie czasy.
Wychodzi na to, że nie można mieć do nikogo pretensji, bo wszyscy jesteśmy winni w jakiś sposób.
Na szczęście granice są jeszcze otwarte. I to naprawdę dobra myśl.
PS: Czy tylko ja czuję się coraz bardziej wyalienowany w Polsce, ojczystym kraju?
Z racji bycia językoznawcą (przynajmniej z wykształcenia), dość bliski jest mi temat automatycznej translacji tekstów. Za pomocą komputerów. Wiadomo, babelfish i inne takie. Jak wszyscy wiemy, efekty są często rozkosznie nieporadne. Jak np. to automatyczne tłumoczenie :)
Choroba jakaś mnie wzięła. Mam katar, gardło drapie, nos pali... na szczęście już przeszły mi zawroty głowy oraz ból w okolicach brzucha i nerek, więc może osiągnę dziś w pracy jakieś 70% wydajności.
To pewnie ta zdradliwa, prawie wiosenna pogoda. Niby ciepło, niby słonecznie, ale mój układ odpornościowy jest tak rozmiękczony po zimie, że już coś złapałem.
No ale przynajmniej nie powinno przejść w grypę. Bo się przezornie zaszczepiłem swego czasu, więc większość prognozowanych w tym sezonie szczepów nie powinna się mnie imać.
Aaaa-psik.
Bez sensu. Takie ładne słońce za oknem, a ja kicham i smarkam...
A najdziwniejsze jest to, że kiedy jestem na zewnątrz, to czuję się całkiem nieźle. Gorzej mi się robi gdy wejdę pod dach. Pewnie organizm wychodzi z "trybu survival" :)
Jednym z najgroźniejszych stworzeń świata jest regexp pospolity (lat. regexpus vulgaris). Błędnie zastosowany znacząco wpływa na przyrost naturalny populacji tzw. bugów.
Od rana próbowałem dojść, czemu z wynikowych dokumentów znikają mi pierwsze dwie linijki na stronie tytułowej. Powodem była nadmiarowa gwiazdka w regexpie. Do regexpów trzeba z szacunkiem...