10 dni.
Zostało mi 10 dni w kraju, 5 dni w pracy. Staram się o tym nie myśleć za bardzo, żeby skala wyzwania i wszystkie możliwe komplikacje do mnie nie dotarły. I żeby mnie nerwy nie zjadły.
Przeprowadzka. Emigracja. Iiik!
10 dni.
Zostało mi 10 dni w kraju, 5 dni w pracy. Staram się o tym nie myśleć za bardzo, żeby skala wyzwania i wszystkie możliwe komplikacje do mnie nie dotarły. I żeby mnie nerwy nie zjadły.
Przeprowadzka. Emigracja. Iiik!
Szykuje się nam (narodowi) jakiś nowy system PESEL2, czy coś w ten deseń. Są organizowane przetargi, wygrywają je firmy itp. Standard.
Jednym z wykonawców ma być ponoć firma Pro-Info. Super, ale czy mają kompetentnych pracowników? Bo jeśli ich strona pozwala zainkludować zewnętrzne treści (o, np. tak), to...
Książkowy przypadek bezmyślności i żałosnego braku jakiejkolwiek wiedzy czy doświadczenia... Ale to nie przeszkadza w podpięciu się pod lukratywny kontrakt finansowany przez podatników.
I co się dziwić, że z takimi (pod)wykonawcami żaden państwowy projekt informatyczny nie wychodzi tak jak powinien?
Jest sobie serwer MySQL, jest sobie baza jego. Baza jest fizycznie złożona z pliku bazy i pliku indeksów.
Jeden z indeksów jest zbędny, więc go usuwam.
Usuwanie trwa podejrzanie długo i podejrzanie mocno mieli dyskiem.
Zaglądam więc do katalogu z bazami i co widzę? Ano widzę, że MySQL przy usuwaniu jednego z indeksów robi kopię pliku z indeksami oraz KOMPLETNĄ KOPIĘ BAZY.
Uch. Nie rozumiem tego.
A myślałem, że dużym przegięciem jest już to, że nazwy baz są case-insensitive w MySQL pod Windows i case-sensitive w MySQL pod unix-like. Każdego dnia się człowiek czegoś uczy...
Zadzwonił dziś mój telefon. Patrzę na wyświetlacz - numer zastrzeżony. Odbieram.
- Halo?
- (jakiś kobiecy głos) Halo. (chwila milczenia)
- Tak? (dociekam)
- (jakieś stłumione śmiechy w tle, po czym ten sam kobiecy głos) Czy widział pan kiedyś końskie gówno?
- (zatkało mnie, więc milczę. Po paru przemilczanych sekundach kobieta się rozłącza)
Aniołek pyta "Kto dzwonił?". I jak tu powiedzieć prawdę?