Zdarza mi się sporo pisywać przy użyciu klawikordu komputera. I idzie mi to całkiem nieźle - bezwzrokowo, w szybkim tempie i w ogóle. Zauważyłem jednak ciekawe literówki które zaczynam robić gdy jestem już naprawdę zmęczony. Oddźwięczniam litery. Zamiast "b" piszę "p", zamiast "g" piszę "k" itp. I np. zamiast "starego" wychodzi mi "stareko". A z "wychodzi" robi się "wychoci".
Fascynujące.
Nie jest to taka typowa literówka ani palcówka, bo trafiam w klawisze bezproblemowo. Coś się psuje za to w sposobie w jaki myślę o słowach (gdy piszę, to tak naprawdę mówię do siebie w myślach).
Przypuszczam, że pod koniec długiego i pracowitego dnia część mózgu zaczyna się odłączać i na powierzchnię wyłazi coś, co normalnie by było wytłumione. Coś, co każe mi pisać przy użyciu jak najmniejszej liczby dźwięcznych dźwięków.
Robię takie błędy bardzo konsekwentnie (i strasznie mnie to irytuje), ale nie jestem w stanie nad tym zapanować. Te pomyłki są znakiem, że pora już iść spać, bo bez odpoczynku będą się tylko nasilać.
Zastanawia mnie czy to coś częstszego? Nie mogę uwierzyć, że pod wpływem zmęczenia tylko ja zaczynam mieć takie specyficzne problemy z ortografią. No i musi być jakieś naukowe wytłumaczenie. Powód, dla którego zmęczony Hoppke woli mniej dźwięczne literki. Czyżbym gdzieś głęboko w środku myślał wyłącznie przy użyciu twardszych, suchych literek? Czy jestem kryptodźwięcznofobem?
Dopiski:
Od: OJO
Data: 20070925, 00:49
To jest rodzaj dysleksji. Czasami zauważam to u siebie też, ale raczej nie ma to związku ze zmęczeniem czy czymś takim. I nigdy mi się to nie zdarza gdy piszę ręcznie (podejrzewam że tobie też nie).
Od: jacekm
Data: 20070925, 01:06
Tez sie na tym czasami przylapuje.
Od: void
Data: 20070925, 08:46
Spokojnie, tez nierzadko mi sie tak zdarza.
Od: mesc
Data: 20070925, 12:47
Też tak mam, to chyba bardziej typowe niż Ci się wydaje. :)
Od: Hoppke
Data: 20070925, 13:37
Uff :) To mnie pociesza!
Od: Automaciej
Data: 20070925, 16:48
Ja też tak miewam i też się nad tym zastanawiałem. Przy czym błędy robię w obydwie strony, to znaczy czasami udźwięczniam. Ciwne.
Od: mesc
Data: 20070926, 01:00
Mnie się kiedyś wydawało, że to może być związane jakoś z leworęcznością. Hoppke, jak tam u Ciebie z lateralizacją? A pozostali ubezdźwięczniający?
Od: Hoppke
Data: 20070926, 08:25
Praworęczny jestem. Lewą ręką niewiele umiem zrobić, poza podnoszeniem i przytrzymywaniem rzeczy i stukaniem w klawiaturę :)
Aha, i mam tzw. paskudny charakter pisma. Znaczy się bazgrolę. Na szczęście klawiatura to wyrównuje ładnie.
Od: Aniołek
Data: 20070926, 16:40
Ja mam pismo całkiem czytelne, od wieków wygrywałam we wszelkich konkursach ortograficznych, a mam to samo - przy czym najśmieszniejsze jest, że czasem zdarza mi się nawet jak piszę po angielsku jak jestem bardzo zmęczona. Wychodzi że to całkiem popularne...
Od: Liorithiel
Data: 20070927, 22:24
Mam to samo, i po polsku, i po angielsku. Np. zdarza mi się napisać "know" zamiast "now".
Od: darekr
Data: 20070928, 19:46
Jeśli chodzi o pisanie 'k' zamiast 'g', 'p' zamiast 'b', to mam to samo, ale sporadycznie się to zdarza. Tyle że takie błędy robię na kartce papieru tylko. :) a jestem leworęczny, choć to chyba bez znaczenia ;] (prawą jedynie rzucam)