ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Londyn jest ładny

Tytułowa myśl przyszła mi do głowy gdy spacerowałem sobie w okolicach stacji metra Holborn.

Wyszedłem sobie na przerwie lunchowej z zamiarem kupna jakiejś zabawki (padło na obiektyw do aparatu, taki malutki). Do wyboru miałem kilka sklepów w okolicy, UK-owskie sklepy wysyłkowe oraz oczywiście prawie bezkonkurencyjny import z Hongkongu (trzeba się tylko modlić, żeby cła nie przywalili po drodze).

Ale oprócz tego znalazłem też Microglobe, w którym wiele towarów jest tylko odrobinkę droższa niż najtańsze ebayowe przesyłki z Chin.

Microglobe znajduje się niedaleko stacji Holborn. Pracuję niedaleko stacji Chancery Lane. Holborn i Chancery Lane to sąsiednie stacje jednej z linii londyńskiego metra.

Więc postanowiłem skoczyć na Holborn. Wydrukowałem mapkę okolic Holborn i Microglobe (jak dobrze mieć Google Maps!) i poszedłem na przerwę.

Piękna pogoda. Naprawdę całkiem ciepło, bardzo słonecznie, aż chce się żyć.

Londyn jest niesamowity - ciągle zadzieram głowę, bo budynki ciągną się dziesiątkami metrów w górę. I są to nie tylko nowoczesne drapacze chmur, ale i tradycyjne puby, kamienne kaplice, ceglane domy i sklepy... A wszystko pocięte londyńskimi, chaotycznymi, przewężonymi ulicami, przez które ludzie przechodzą nie zwracając większej uwagi na ruch samochodowy (w Londynie piesi skutecznie wymuszają sobie pierwszeństwo zawsze i wszędzie, a zebry są tylko po to, żeby było lepiej widać granice ulic ;)

Masa ludzi - niektórzy się spieszą, inni idą gdzieś powoli. Wszystkie możliwe mieszanki kolorów, ras, styli. Rozbawiło mnie np. dwóch młodych facetów w garniturach -- przez jakiś czas szli równo ze mną, a jeden "prowadził" piłkę. Taką zwykłą piłkę do nogi. Tłum ludzi, faceci odpicowani w garniturkach jak bankierzy czy inni finansiści, a on sobie spokojnie kopie piłkę. W centrum miasta, przechodząc przez ulicę itp. Dobry był -- ani razu mu nigdzie nie uciekła, nikogo nie uderzyła. Wyglądało to jak jakaś reklama TV.

Pewnie goście poszli spędzić przerwę lunchową w jakimś pobliskim parku, kopiąc piłkę, i właśnie wracali do pracy.

To też świetne w tym mieście -- każdy park jest naprawdę terenem rekreacyjnym. Ludzie bezobciachowo rozkładają się na trawie, robią pikniki, bawią się wszystkimi możliwymi zabawkami niezależnie od wieku... Nie widziałem jeszcze żadnych tabliczek "nie deptać trawy", a mimo tego zieleń tu wygląda bardziej zachęcająco niż w Polsce. No i samych parków jest więcej niż w naszej Warszawie.

Aż szkoda, że nie wziąłem do pracy aparatu.

Sklepu do którego miałem dojść nie odnalazłem od razu. Zawędrowałem za daleko, ale dzięki wydrukowanej mapce szybko się zlokalizowałem i, koniec końców, trafiłem do Microglobe. Sklep można łatwo przeoczyć, bo znajduje się w małym zaułku. Wewnątrz wygląda jak hurtownia -- skromna przestrzeń dla klientów, spartański wystrój, większość wnętrza zajmują regały pełne pudełek i pudełeczek z cholernie drogim sprzętem foto (muszą mieć naprawdę MASĘ kapitału utopioną w towarze). Obok mnie jakiś pan z panią właśnie kupowali obiektyw zoom do jakiejś lustrzanki Canona, pan się cieszył, że wreszcie będzie miał obiektyw lepszy od kitowego, a pani znudzona usiadła sobie na krześle. W sklepie z butami pewnie zamieniliby się rolami :)

Po zakupie mojego nowego "szkiełka" wróciłem w tempie spacerowym na Holborn, przeprawiając się przez siatkę uliczek i chłonąc cały ten ciepły, miejski krajobraz. Wróciłem na Chancery Lane, zaszedłem do pobliskiego marketu, kupiłem trochę słodyczy i chipsów dla ludzi w firmie i wróciłem do pracy. Właśnie rozszabrowują :)

Stanowczo muszę znaleźć czas na łażenie po Londynie, po tych wszystkich jego uliczkach i zakamarkach. I częściej zachodzić do pubów :)

Rany, pogoda dzisiaj prawdziwie wiosenna. Klimat wyspiarski potrafi być miły, oj potrafi.

Dopiski:

Od: Cthulhu
Data: 20071101, 18:33
Co tu wiele napisać, buuuuu - też tak chcę ;/

Od: Aniołek
Data: 20071102, 00:25
To się pakuj i przyjeżdżaj ;)

Od: bies
Data: 20071102, 11:25
Muszę się w końcu wybrać do Londynu. W jakiś deszczowy weekend na parę porterów...

Od: void
Data: 20071103, 14:53
Ile waży to małe szkiełko?
Dotąd za wzór służy mi 90g i 18mm grubości: http://tinyurl.com/2ncbmg

Od: Hoppke
Data: 20071103, 17:14
39mm długości (przy ostrzeniu na nieskończoność, w pełni wysunięta ma z jakieś 49mm), 155g wagi. Pchełka ;)

Od: Cthulhu
Data: 20071105, 20:44
@Aniołek: Muszę przynajmniej inżyniera sobie wyrobić, potem pewnie dojadę.. jakoś nic mnie na miejscu nie trzyma ;]

Od: flamenco108
Data: 20071108, 09:07
Nie bój nic, za jakieś 300 lat u nas też będą takie trawniki. Byle tylko znowu nas ktoś nie najechał...

Od: Hoppke
Data: 20071108, 10:49
Jeśli ktoś nas najedzie, to trawniki będziemy mieć szybciej.
I może od razu autostrady zrobią? ;)

Pozostaw dopisek: