ChangeBlog  •  Archiwum  •  Kategorie  •  Artykuły  •  Galeria  •  Czytelnicy  •  Rupieciarnia
RSS wpisów  |  RSS komentarzy
Google Web

Lubię usługi Google. Lubię ich rewelacyjną przeglądarkę wyszukiwarkę. Prywatne konto mam na GMailu i korzystam z niego tylko poprzez przeglądarki WWW. Lubię Google Notebook, Google Bookmarks (ostatnio sprzężone z Notebook), Google Readera... Uwielbiam Google Maps i Google Earth. Z Calendara nie korzystam za bardzo, ale gdybym był typem człowieka prowadzącego terminarz, to też bym go bardzo lubił.

To uzależnienie, spójrzmy prawdzie w oczy. Im dłużej używam jakiejś usługi, tym trudniej mi potem z niej przejść na coś innego.

Dzisiaj zauważyłem, że Googlowe Picasa Web Albums przestało działać poprawnie pod Operą. Nigdy nie działało tak dobrze jak w FF, ale teraz nawet pojedyncze zdjęcia się nie wczytują (czyli podstawowa funkcjonalność nie działa). Ot, googlowy monopol i wspieranie browserów.

Coraz poważniej zastanawiam się nad zapłaceniem za konto na flickerze. Jakiś hosting zdjęć by mi się przydał, a flickerowy interfejs zawsze dużo bardziej mi się podobał -- ale musiałbym zapłacić za konto, bo darmowe jest zbyt ograniczone. Myślałem, że Picasa będzie niezłym wyborem (zwłaszcza, że tak dobrze integruje się z desktopową Picasą), a tu znowu typowe dla Googla problemy wyskakują.

Wrrr.

Dopiski:

Od: Łukasz Horodecki
Data: 20071126, 17:20
s/przeglądarkę/wyszukiwarkę/

Od: Hoppke
Data: 20071126, 17:57
Oczywiście, wyszukiwarkę. Poprawione.

...polonista jeden ;)

Od: Rdest Matabowicz Szulc
Data: 20071126, 17:57
Opera jakoś nie może dostać się na listę oficjalnie wspieranych przeglądarek. Czasem odnoszę wrażenie, że pewne rozwiązania Google wprowadza tak, aby w Operze nie działały. Przez to bardziej polubiłem Firefoksa, zwłaszcza po tym jak przez tydzień tylko w Operze Google Reader działał jako jedna linia tekstu...

Ciekawe czemu Google jest taki złośliwy w stosunku do ,,niszowej'' przeglądarki.

Od: ravbc
Data: 20071126, 22:18
Chyba się starzeję. Nie dość, że ze standardowych googla używam tylko wyszukiwarki (i to konsekwentnie od kiedy altavista przestała się liczyć w czymkolwiek), to jeszcze na dodatek jedynie w trybie "anonimowym". Korzystam co prawda także z AdSense (no właściwie to moja strona sama korzysta) i Analitics (choć już nie pamiętam kiedy tam zaglądałem), ale to jakby nieco inny rodzaj narzędzi...

Ktos potrafi mi wytłumaczyć, po co mi te webowe cuda googla, które działają tylko z dobrym łączem? ;-)

Od: Void
Data: 20071126, 22:41
Odkąd korzystam z wielu komputerów, a żadnego na stałe, też zacząłem doceniać usługi google.
@ravbac: gdy zaczniesz korzystać z wielu maszyn na okrągło to docenisz właśnie z dostępności przez sieć wszystkich tych rzeczy. Do nie dawna sam nie potrafiłem tego zrozumieć.

Czy google dorobiło się jakiegoś czytnika grup dyskusyjnych? (biedną opcję czytania ich poprzez RSS znam)

Od: jacekm
Data: 20071126, 23:14
Flickr potrafi byc wooolny. Nawet gdy placisz.

Od: Aniołek
Data: 20071127, 12:35
Void: Google groups. Czyta też grupy usenetowe, przynajmniej te popularniejsze, o ile pamiętam można też postować (czytać na 100%, pisać tak na 90% ;) ).

Od: void
Data: 20071127, 14:56
@Aniołek: Widziałem Google Groups, ale nie ma wątków przedstawionych jako dzewo, punktowania, itd. Nadaje sie do przeglądania archiwum, ale nie do codziennego korzystania. Pytałem się o coś na miarę GMaila.
Uzywasz go sama?

Od: Aniołek
Data: 20071127, 15:43
Nie, bo generalnie nie używam już usenetu. Pytałeś o opcję inną niż RSS - nie pisałeś że GG też znasz.
Co do drzewek - kiedyś mieli po lewej stronie widok drzewka, ale od jakiegoś czasu chyba faktycznie z tego zrezygnowali (a może da się włączyć gdzieś w opcjach?). W każdym razie zgodzę się że przy intensywnym korzystaniu to biedne rozwiązanie. Do sporadycznego jest ok. Jak korzystałam z usenetu często, używałam 40tude i raczej ciężko byłoby mi się przestawić na cokolwiek innego gdybym wracała do newsowania.

Od: Void
Data: 20071127, 20:04
@Aniołek: Też korzystam już sporadycznie, ale jednak. Zależy mi na webowym rozwiązaniu na miarę GMaila. Chyba się okazuje, że jeśli chce się czegoś dobrego, to trzeba zrobić to samemu.

Od: MySZ
Data: 20071127, 21:03
Co do widoku drzewa w groups.google.com: po wejściu w dany wątek, po prawej stronie 'options' -> 'view as tree'.

Od: jacekm
Data: 20071127, 21:10
Google Groups potrafilo i potrafi wyswietlac drzewo wiadomosci... Wystarczy w options wybrac "view as tree".

Od: Aniołek
Data: 20071128, 00:33
Void: Nie bardzo rozumiem, czy faktycznie przy sporadycznym korzystaniu konieczne są takie opcje jak punktowanie, filtrowanie, sygnaturkowanie czy inne cuda na kiju... Do sporadycznego kontaktu mi akurat GG w zupełności starczało ostatnimi czasy. Do intensywnego wzięłabym 40tude - ale zrobić coś podobnego webowego byłoby ciężko, a jednak zainteresowanie usenetem na przestrzeni lat - mam wrażenie - dramatycznie spadło.
I faktycznie, chłopaki maja rację - drzewko cały czas jest, tylko trzeba sobie włączyć.

Pozostaw dopisek: