Moje ostatnie zakupy spłynęły już prawie w całości. Czekam jeszcze na małe paczuszki ze Stanów i Hong Kongu.
Moim osobistym faworytem jest zakup szkiełka do makro. Kupiłem je w niedzielę na eBayu, zapłaciłem zaraz po zakupie, sprzedawca oddalony o ponad 9500km (Hong Kong) wysłał je w poniedziałek, a do rąk własnych (Londyn) dostałem parę godzin temu. Nawet licząc różnicę stref czasowych między Hong Kongiem a Londynem całkowity czas przesyłki (z kontrolą celną itp.) wyniósł nieco ponad dobę (chyba mniej niż 30h), a jeśli FedEx automatycznie koryguje różnice stref w swoim monitorze przesyłek, to uwinęli się nawet w niecałą dobę. Wow. Jestem naprawdę pod wrażeniem.
Dopiski:
Od: mesc
Data: 20080122, 20:06
Aleś się wkręcił w te zakupy! Jesteś playboyem, masz konsumpcyjny stosunek do życia. :)
Od: Hoppke
Data: 20080122, 21:46
Jestem zodiakalnym Bykiem. Konsumpcyjny styl to naturalna cecha charakteru ;)
Od: Void
Data: 20080123, 20:17
Masz szczęście. Opłacała Ci się przesyłka z Honk-Kongu? Jak z cłem?
Czekam w takim razie z ciekawością na wieści ze świata 1:1.
Od: Hoppke
Data: 20080123, 22:49
Import z Chin mi się opłaca. Bardzo nawet. W przypadku praktycznie dowolnych akcesoriów foto czy elektroniki nawet z przesyłką wychodzi duuużo taniej. Minus jest w zasadzie tylko jeden - gwarancja. Sprzedawca na ogół udziela gwarancji, ale możliwej do zrealizowania np. tylko w Hong-Kongu (więc w razie czego trzeba na swój koszt wysyłać z powrotem). Na szczęście czasem trafiają się oferty z międzynarodową gwarancją.
Cło i podatki... różnie z tym bywa, ale na ogół (90% towaru) sprzedawcy wiedzą jak wypełnić papiery celne by uniknąć opłat. To temat na osobny wpis :)
A tak na szybko przykład z dzisiaj. Nie mam jeszcze filtra ochronnego na to nowe makro, więc się postanowiłem sobie zamówić. Bardzo lubię UV Hoya HMC, więc sobie wyszukałem taki filterek w Hong-Kongu. Kosztował niecałe 9£ razem z przesyłką. Zakładając, że 1£ to teraz w przybliżeniu 5zł daje mi to ile, 45zł? Śmieszne pieniądze, bo na Allegro najtańsza oferta z tym towarem (cena + przesyłka) w tej chwili to 81zł.
A świat 1:1 jest, hmm, trochę onieśmielający. Szkło jest duże, ciężkie i tylko czekam na okazję by wyskoczyć z nim w teren. Na razie pastwiłem się tylko nad drobnymi przedmiotami w domu :)
Od: void
Data: 20080124, 12:11
Jesteś pewien, że potrzebujesz szkła ochronnego do macro?
Ja kiedyś używałemm przy standardowym obiektywie, a teraz zakładam tylko na długie wyjazdy pod namiot.
Od: Hoppke
Data: 20080124, 13:15
Wolę porysować filtr za parę funtów niż mocno wyeksponowaną przednią soczewkę obiektywu za kilkaset funtów. A akurat przy makro boję się najbardziej (bo podłażę do różnych rzeczy).
Kiedyś łaziłem sobie z aparatem i robiłem małą "postindustrialną" sesję. Jakiś zrujnowany żelbeton, sypiący się tynk, zarwana podłoga itp. Chyba dawna cegielnia to była. Zacząłem się przymierzać do ciekawego kadru z przypadkowo zauważonym kotem (chyba polował tam na myszy), przesuwam się do przodu, aż tu nagle mi coś aparat z ręki podbiło. Odrywam oko od wizjera, patrzę, a nadziałem się szkłem na jakiś zabłąkany, sterczący zardzewiały pręt. Nie zauważyłem go, bo przyzoomowałem i nie patrzyłem akurat całą średnicą szkła tylko jakimś wąskim wycinkiem (i tuliłem się do ścian żeby się ustabilizować lepiej). W każdym razie filtr poszedł do wymiany, ale obiektyw się uratował.
Uraz pozostał i od tej pory staram się mieć UV-ki na wszystkim :)
Od: Void
Data: 20080128, 00:22
Ja mam je tylko gdy wybieram się pod namiot, albo do takich właśnie niepewnych miejsc.
Macro z ręki...hmm, albo to 1:10 z w pełni otwartą przesłoną, albo pijesz na tyle mało że Ci się ręce nie trzęsą.
Od: Burak Zwyczajny
Data: 20080206, 04:43
Masz szczęście, że w Londynie nie działa Poczta Polska :P
Od: Crash
Data: 20080316, 15:33
no to ja czekam na ten osobny artykuł dot. wypełniania papierów celnych tak, żeby uniknąć cła i podatków. A tymczasem masz nowego czytelnika.