Zamówiłem sobie parę drobiazgów.
Pan obsługujący sklep zrobił coś, co wprawiło mnie w zdumienie -- wysłał maila, że właśnie zapakowali mój zakup i zaraz go wyślą, a w mailu załączył zdjęcie koperty z naklejoną nalepką z moim adresem, znaczkami i pieczątką "Air Mail". No dosłownie na chwilę przez wysłaniem musiał pstryknąć.
To trochę dziwne (ale przyjemne!) uczucie zobaczyć przesyłkę nim się ją osobiście dostanie. Od razu człowiek nabiera przeświadczenia, że jest traktowany indywidualnie (nawet jeśli sklep obsługuje miesięcznie ponad tysiąc podobnych do mnie klientów :)
Fajny chwyt marketingowy. Kosztuje sprzedawcę trochę zachodu, ale przynajmniej teraz zapamiętam sobie ten sklep, bo się czymś ciekawym wyróżnił.
Dopiski:
Od: Void
Data: 20080407, 15:17
Niemcy robią to często. Co kraj to obyczaj.
Od: Krystek
Data: 20080421, 23:05
Myślę, że naciągacze z Nigerii także tak robią ;)