<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>





<rss version="2.0">
<channel>
<title>Wpisy na Repo 2.0</title>
<link>http://repo.dobremiasto.net/</link>
<description>RSSENTRIESLIMIT ostatnich wpisów na Repo 2.0</description>
<language>pl</language>
<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 05:24:45 +0100</pubDate>
<image>
<url>http://hoppke.dobremiasto.net/site/avatar.jpg</url>
<title>Hoppke, autor Repo</title>
<link>http://repo.dobremiasto.net/</link>
	</image>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Feb 2009 14:46:35 +0100</lastBuildDate>
	<generator>RepoGen 2.1</generator>
	

	<item>
		<title>Ludzie IT</title>
		<link>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/02/25/ludzie_it</link>
		<description>
			<![CDATA[<p>Ludzie pracujący w IT są specyficzni, czyż nie?</p>

<p>Czasem odczuwam wręcz presję, by wpisać się w stereotyp. Ludzie oczekują ode mnie pewnych cech (np. flanelowej koszuli czy potarganych włosów), traktując to jako potwierdzenie mojego profesjonalizmu i przynależności do branży. Czasem to wykorzystuję by podbić sobie "lansrank" (wystarczy w odpowiednim momencie zachwycić się jakimś kawałkiem kodu, puścić po firmie link do giczego filmiku na YT czy wpisać sobie odpowiednio stereotypowy tekst do sygnaturki)</p>

<p>O ile stereotypy mnie śmieszą, o tyle faktycznie jest coś w tym, że większość ludzi, których poznałem w IT posiada jakieś wyróżniające ich cechy, których trzymają się uparcie. Jakiś ekscentryzm.</p>

<p>Dzisiaj na przykład zauważyłem, że siedzący naprzeciw mnie koder (Litwin, swoją drogą) ma pod biurkiem prywatny wzmacniacz audio. Jest to pudło większe od stojącego obok komputera midi-tower. Nie wiem jak (i kiedy) on go tu przywlókł, no ale ma. Widać był potrzebny do zasilenia jego ulubionych roboczych słuchawek (Audio-Technica). No to już wiem, że kolega jest audiofilem.</p>

<p>...i dlatego też niepewnie czuję się przy "technicznych", którzy nie mają żadnego <em>widocznego</em> bzika.</p>]]>
		</description>
		<comments>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/02/25/ludzie_it#comments/></comments>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2009 14:46:35 +0100</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">ludzie_it_370</guid>
	</item>

	<item>
		<title>Spotify</title>
		<link>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/02/12/spotify</link>
		<description>
			<![CDATA[<p>Znajomy polecił mi niedawno <a href="http://www.spotify.com/en/">Spotify</a>. Jest to klient do streamowania muzyki z sieci (nasuwa się tu od razu porównanie z klientem last.fm), ale od "internetowego radia" różni się jednak dość znacznie. Mianowicie muzykę się wyszukuje (przeglądając multimedialną bibliotekę), a potem kolejkuje/odtwarza. Spotify streamuje dokładnie te utwory które chcemy, w dokładnie takiej kolejności jakiej sobie życzymy. Mam ochotę na "Therapy?" -- żaden problem. A może chcę odsłuchać najnowszy album Lily Allen? Albo płytę "Deadwing" Porcupine Tree?</p>

<p>I to już w wersji darmowej. Gdzie tkwi haczyk? No cóż, co jakiś czas (co kilka-kilkanaście utworów) włącza się nam spot reklamowy (zwykła, krótka, radiowa reklama). Poza tym jest to czysta playlista. Może nie wyprze to mojej domowej kolekcji muzyki, ale w pracy sprawdza się znakomicie -- nie muszę przynosić muzyki z domu, a i tak mogę posłuchać dokładnie tego, na co mam akurat ochotę (no, prawie)...</p>

<p>Minusy są cztery -- po pierwsze, zbiory Spotify są naprawdę duże, ale nie ma co liczyć na naprawdę kompletne dyskografie. Hmm, wybredny jestem :)</p>

<p>Po drugie, Spotify wymaga(ło) zaproszeń. Teraz częściowo je zlikwidowano i przynajmniej w niektórych krajach można zarejestrować się od razu -- ale jeśli ktoś potrzebowałby invitki, to niech da znać, mam parę w zapasie.</p>

<p>Minus trzeci jest IMO najgorszy -- Spotify ogranicza content w zależności od kraju z którego się łączysz. To niestety zostało niedawno wymuszone przez lobby "biednych" gigantów muzycznych, którzy nadal dzielą świat na obszary, rejony i strefy. Nie wiem jaką część muzyki można pobierać łącząc się z Polski (łączę się z UK...)</p>

<p>Minus czwarty to aplikacje klienckie -- wersje dla Windows i Maka, Linux niewspierany. Aczkolwiek zamieścili instrukcje dot. <a href="https://www.spotify.com/en/help/faq/wine/">Wine</a>...</p>

<p>Poza tym Spotify ma też jakiś komponent typowego radia internetowego, ale prawdę mówiąc ani razu go jeszcze nie użyłem -- samodzielne układanie playlisty jest bardziej pociągające :)</p>

<p>A, i CHYBA przesyłają muzykę w formacie Vorbis. No proszę.</p>]]>
		</description>
		<comments>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/02/12/spotify#comments/></comments>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 14:44:07 +0100</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">spotify_369</guid>
	</item>

	<item>
		<title>Logon screen</title>
		<link>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/01/29/logon_screen</link>
		<description>
			<![CDATA[<p><a href="http://flickr.com/photos/hoppke/2265222370/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2288/2265222370_10b0b310ab_d.jpg" alt="fatty squirrel" height="334" width="500"/></a></p>

<p>Zainstalowałem sobie <a href="http://www.stardock.com/products/logonstudio/">LogonStudio Vista</a> (takie proste narzędzie do zmieniania podkładu na ekranie logowania Visty) i wymieniłem domyślną abstrakcję na jedną z moich ulubionych tłustych wiewiórek. Od razu sympatyczniej :)</p>]]>
		</description>
		<comments>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/01/29/logon_screen#comments/></comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 12:00:57 +0100</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">logon_screen_368</guid>
	</item>

	<item>
		<title>No proszę</title>
		<link>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/01/26/no_prosze</link>
		<description>
			<![CDATA[<p>Jest sobie takie narzędzie "PerfectDisk" do defragmentacji dysków pod Windows. Nie jest demonem prędkości ani konfigurowalności, ale robi swoje i (w odróżnieniu od większości innych programów tego typu) umie ładnie zdefragmentować MFT, scalić wolną przestrzeń i zgromadzić dane na początku partycji. Okazało się to nieocenione gdy Aniołek dostał nowego służbowego laptopa i chciałem pomóc jej wydzielić osobną partycję, zmniejszając partycję systemową. Zainstalowana tam Vista potrafiła to zrobić, ale tylko pod warunkiem, że żadne dane nie "wyłaziły" poza nową granicę partycji. No i trial PD ładnie się tu spisał.</p>

<p>Mój największy zarzut przeciwko PD to dość powolna praca, dlatego gdy usłyszałem, że ruszyły beta-testy PD v.10 i jednym z ulepszeń jest właśnie większa prędkość pracy, to machnąłem do nich maila z prośbą o dołączenie mnie do ekipy testerów. Akurat zastanawiałem się nad zakupem defraggera i wahałem między droższym i szybszym Diskeeperem, a tańszym i wolniejszym (a jednocześnie bardziej mi leżącym ze względu na prostotę) PD. Więc gdybym mógł obejrzeć betę, to by mi pomogło w wyborze.</p>

<p>Koniec końców zaprosili mnie do testów, dali testową "dziesiątkę", pobawiłem się, odinstalowałem, wypełniłem ankietkę. Może i była szybsza, ale jak na mój gust nadal dość ślamazarna.</p>

<p>I zapomniałem o sprawie. Ale jakiś tydzień temu zostałem zaskoczony -- ludzie od PerfectDiska podesłali mi linka do (przedpremierowego nadal) PD10 razem z numerkiem rejestracyjnym. W zamian za pomoc w betatestach podarowali mi licencję.</p>

<p>Nadal nie wiem którego defraga wybrać, z tym że mam już jednego za darmo. No i jakoś tak uważam PD za bardzo sympatyczną firmę, przez co prawdopodobnie pozostanę przy ich produkcie.</p>

<p>Wniosek na przyszłość: wciskać się do betatestów. Nigdy nic nie wiadomo.</p>

<p>Szkoda, że MS nie przyzna darmowych licencji wszystkim ludziom testującym Windows 7... Tak coś czuję, że będzie mnie to trochę kosztowało...</p>

<p>PS. Ludzie testujący betę Syncplicity w zamian za pomoc chyba dostali podwyższoną (o 100%) quotę. W sumie to sporo firm potrafi nagrodzić użytkowników starających się im jakoś pomóc. Czasem można nawet samemu skrobnąć przypomijającego maila na zasadzie "jestem wiernym klientem, zgłosiłem wam ponad 20 usterek w tej wersji, czy mogę dostać darmowy upgrade?". Im mniejsza firma tym większa szansa... Trochę to przypomina polowanie na promocje w markecie, ale co tam :)</p>

<p>O, a np. ludzie, którzy piszą dużo komentarzy i recenzji towarów na Amazonie (i ich recenzje są pozytywnie oceniane przez innych) mają szansę dostać zaproszenie do Amazon Vine. Amazon przysyła wtedy tym ludziom nowe/przedpremierowe towary. Mają je przetestować, napisać recenzję, a towar będzie ich. Też fajna sprawa, tym bardziej że potrafią np. dość drogi software wysyłać. Może powinienem natrzaskać kilkadziesiąt porządnych recenzji na Amazonie i liczyć, że mnie zauważą?</p>

<p>Bardzo podobają mi się takie programy nagradzania użytkowników. Źródło świetnego szeptanego marketingu za niewielką kasę.</p>]]>
		</description>
		<comments>http://repo.dobremiasto.net//blog/2009/01/26/no_prosze#comments/></comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 13:36:24 +0100</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">no_prosze_367</guid>
	</item>

	<item>
		<title>Nowa praca</title>
		<link>http://repo.dobremiasto.net//blog/2008/12/29/nowa_praca</link>
		<description>
			<![CDATA[<p>Od paru tygodniu mam nową pracę (o tym przy innej okazji). Z okazji świąt i nowego roku większość pracowników jest na urlopie i w firmie siedzi może jedna piąta załogi.</p>

<p>A recepcjonistka razem z babeczką i facetem z business teamu właśnie wyżywa się w salce konferencyjnej na jakimś wii-karaoke. Do tej pory myślałem, że w pracy najbardziej dekoncentrują mnie dzwoniące telefony. Ale muszę przyznać, że wydzieranie się do "Livin' On A Prayer" jest skuteczniejsze.</p>]]>
		</description>
		<comments>http://repo.dobremiasto.net//blog/2008/12/29/nowa_praca#comments/></comments>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 17:19:26 +0100</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">nowa_praca_366</guid>
	</item>

</channel>
</rss>