Majowy długi weekend miałem bardzo udany. Zarezerwowaliśmy sobie z Aniołkiem miejsce w Powidzu, nad jednym z najczystszych polskich jezior. Dojechaliśmy tam bez większych problemów, choć automapa sprzężona z GPS-em wpuściła nas w jakąś boczną drogę... która potem przeszła w polną drogę... a potem w koleiny... a potem w jakąś antydrogę... by na końcu zamienić się w doły zasypane częściowo błockiem, kamieniami i potłuczonym szkłem. Było tego chyba tylko kilometr z hakiem, ale wlekliśmy się straaasznie długo. Modliłem się tylko żeby nam koła nie urwało. Albo opony czy miski olejowej nie przebiło. Ale przebrnęliśmy, uff. W drodze powrotnej asekuracyjnie trzymaliśmy się głównych dróg.
A na miejscu: żadnej prasy, telewizji, internetu... jak zwierzęta ;) Nareszcie była okazja by po prostu odpocząć. Chociaż aura była przeciwko nam - pierwsze parę dni było zimno i kapało, bez przerwy praktycznie. Przed rozpaleniem grilla musieliśmy butelkę z rozpałką wymoczyć w miednicy z ciepłą wodą, bo przez noc zamarzła. Pływał w niej lodowy klocek. Brrr. Potem na wszelki wypadek nie zostawialiśmy już rozpałki na noc na dworze. Swoją drogą jakim cudem to zamarzło? Przecież to jakoś na bazie nafty jest niby robione...
Na szczęście pod koniec pogoda się zaczęła poprawiać, więc mogliśmy dużo więcej czasu spędzać na tarasiku (wędząc sąsiadów z pobliskich tarasów dymem grilla ;), łażąc po okolicy czy leżąc nad wodą. A, straszyliśmy też dzieci pozostałych urlopowiczów. Uciekały na sam nasz widok. Za moich czasów dzieci nie były takie nieśmiałe...
Na wyjeździe dorwały mnie też moje urodzinki, które po raz pierwszy w życiu miałem okazję obejść w tak małym gronie (1 Hoppke + 1 Aniołek). Było fajnie :) (...)
Czytaj dalej...
![[FRYZ]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/hair.jpg)
![[NOWY, WIĘKSZY WENTYL :]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/case/case2.jpg)
Pierwsze wrażenie: o, całkiem fajne. Działa. Proste UI. Po uruchomieniu
można sobie przeciągać linki poszczególnych stacji dostępnych na stronach
last.fm, można też sprzężyć klienta z firefoksem, by klikanie w linki
lastfm:// uruchamiało klienta... można też z poziomu klienta/www wyszukiwać
sobie stacje według "podobieństwa" - np. mam ochotę na muzykę w stylu
Orbitala, więc wklepuję "Orbital" i last.fm proponuje mi odpowiedni
strumień. Można też łączyć się ze strumieniami opisującymi całe gatunki
- electronic, ska, takie tam. Całe UI ładnie animowane... Podczas
odtwarzania pokazywana jest okładka, wykonawca, album, tytuł - po kliknięciu
w wybranej przeglądarce ładowana jest stosowna strona last.fm (pokazująca
odpowiednie informacje). Można przeskakiwać odtwarzane aktualnie kawałki,
oznaczać jako "lubiane" lub "nielubiane"... Brzmi bardzo ładnie, prawda? (...)![[UFF!]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/uff.jpg)
![[MECH]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/wet.jpg)
![[DZIWNE LODY]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/gardenparty.jpg)
![[PANO]](http://img295.echo.cx/img295/3083/roundpano4dm.th.jpg)
![[KREM]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/neutrogena.jpg)
Drugi maja. Moje urodziny. Bodajże o 7:15 czerwony i pomarszczony
przyszedłem na świat. A potem jakoś się tak potoczyło...
No... ten, no. Załapałem te 250 kliknięć bannerkowych. Dziękuję bardzo
wszystkim którzy pomogli, czytelnikom Repo, nadaktywnym spamerom ;)
z linux@chat.chrome.pl, znajomym z komunikatorów i w ogóle wszystkim.
W niecałe 12h udało się uzbierać wszystkie te wymagane kliknięcia. Jupi
;)
![[roślinka]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/tap.jpg)
![[LAS]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/las_w.jpg)
No i mam nową mychę. Tę którą chciałem, czyli BT-58. Dobrze pasuje do dłoni,
jest nieco krótsza niż moja poprzednia i ma smuklejszy tyłeczek, co akurat
się przydało bo mam męskie dłonie, ale nie jakieś przesadnie wielkie... Sama
mysz świeci jak latarnia morska i to jedyne co mogę jej zarzucić. Reszta
jest OK. Opór i "tykanie" rolki są dobrane tak jak lubię, sama rolka jest
też znacznie wyciszona w porównaniu ze starszymi optycznymi Logitecha. Klik
pozostałych przycisków jest też w normie, wyczuwalny i słyszalny, ale bez
przesady. Lewy i prawy przycisk chodzą "lżej" niż w mediatechu, co byłoby
bardzo w porządku gdyby nie opór wciskanej rolki. Otóż samą rolkę wciska się
trudniej. To pewnie ma zabezpieczać przed kliknięciem rolką przy
przewijaniu, ale akurat dla mnie opór na rolce by mógł być zrównany
z pozostałymi przyciskami. Aha, kabel jest odpowiednio długi. Nie mierzyłem,
ale jest nawet trochę dłuższy od kabla starej myszy, więc mycha się szybko
zaaklimatyzowała na swoim miejscu obok monitora a w przyszłości być może
przesunie się na dogodniejszą nawet pozycję (bo planuję dorobienie sobie
dodatkowej bocznej półeczki pod mysz, jakoś sprytnie podwieszonej obok
wysuwanej półeczki na klawiaturę (półeczka jest niestety wąska i oprócz
klawiatury wiele mi się tam nie zmieści, więc mysz musiałaby dostać
"przybudówkę").![[wiosna]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/wiosna.jpg)
![[ZAPALNIK]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/zapalnik.jpg)
Orbital - Lush. Fajny. Jak zresztą cały Orbital. Ale ja nie o tym miałem...
Uch, znowu zapomniałem co miałem napisać. Dobra, to zacznę
niechronologicznie. Parę dni temu prawie rozjechał mnie samochód. Była
ślizgawka, szedłem sobie grzecznie uliczkami osiedlowymi gdzieś przy
Budziszyńskiej chyba, miałem przechodzić przez jezdnię, ale widzę że coś
jedzie... a że to było przy samym zakręcie i widziałem samochód od frontu,
to nie mogłem oszacować jego prędkości i wolałem nie ryzykować wpychania się
pod koła. No więc widzę jak sobie tak dosyć szybko jedzie nieduże czerwone
autko... dojeżdża do mojej pozycji... i nie wyrabia zakrętu. Tzn.
zignorowało zakręt i pojechało sobie dalej. A w zasadzie to poślizgało się,
bo kierowca co prawda skręcił kołami, ale samochodzik to zignorował. No
i bez redukowania prędkości doślizgał się do mnie (na jakieś pół metra ode
mnie), wskoczył prawym przednim kołem na chodnik, lewym przednim już nie dał
rady, zaklinowało się przy krawężniku i go obróciło. Tylne prawe jeszcze
wskoczyło na chodnik, ale tylne lewe już nie. Obracając się tak przyrąbał
nim w krawężnik, że dziwne że go sobie nie urwał. W środku był jakiś młody
chłopak i dziewucha, on wyglądał na mocno przestraszonego a ona na
zszokowaną kompletnie. Korzystając z okazji że autko się nie rusza poszedłem
dalej swoją drogą. Swoją drogą co za palant pruje tak po osiedlowych
uliczkach? W zimie, gdy droga śliska a ludzie nogi łamią na chodnikach?
Wioząc swoją siostrę/dziewczynę/żonę na dodatek? To trzeba mieć naprawdę
w głowie narąbane. Piętnuję nieodpowiedzialnych młodych kierowców bez grosza
wyobraźni czy umiejętności prowadzenia auta. Więcej nawet, jestem za
odstrzałem. Państwo powinno każdemu pieszemu obywatelowi wydać obrzyna
i przydział kilkunastu naboi na miesiąc. Żeby móc się bronić przed matołkami
za kierownicami. Ile razy taki świr mnie już o-mało-co-a-by-potrącił na
przejściu... Gdybym miał Ustawowego Obrzyna to mógłbym go szybko wyciągać
zza pazuchy i strzelać do kierowcy przez tylną szybę jego oddalającego się
auta... A prywatny majątek kierowcy by można skonfiskować i przeznaczyć na
budowę porządnych dróg... Np. w zeszłym tygodni odstrzeliłbym takiego
palanta który na al. Wojska Polskiego wsiadł na ogon "erce" na sygnale. Ot,
spryciarz. Wszyscy zjeżdżają na bok żeby auto przepuścić, a on się przepycha
i gdy tylko karetka go minęła wsiada jej na ogon. Jemu również życzę
rozgrzanego pręta w... (...)
Tym razem zdjęcie jest pożyczone :) To webcam zamontowany za szybą któregoś
z pokoików w Zielonej Górze. Powinien udostępniać nowe zdjęcie co dwie
sekundy, więc w chwili gdy czytasz te słowa Zielona Góra pewnie wygląda
właśnie tak jak to zdjęcie. Tylko że jest mniej rozmyta (mogliby na tym
webcamie ostrość lepiej ustawić albo co...)![[ANTYBIOTYK]](http://hoppke.dobremiasto.net/pomroka/rova.jpg)
Lubisz świece?
Ja bardzo. Gdy siedzę w nocy przy komputerze to nie ma jak porządny kawał
wosku z knotem. Mhm. Stanowczo. Lubię to ich miękkie, ciepłe światło. Lubię
też ruchliwe cienie na ścianach. Przy świetle świec noc nie wygląda tak
nocowato. Poza tym są pewnie romantyczne, o ile Hoppke stukający o północy
w klawisze, w zalanym mrokiem pokoju, gdzie świeca jest obok monitora
jedynym źródłem światła nie gryzie się z Twoim pojęciem romantyzmu. Ech,
świece rządzą rulezem. Możesz zawsze wrzucić mi parę złotych do
Punkt pierwszy dzisiaj - FPR :) Jak widać padło na Tymbark.
Otrzymałem przez FPR m.in. zlecenie wypróbowania specyfiku o nazwie "Tymbark
Jabłkowo-Miętowy". Co i zrobiłem (
Śnieg! Wstaję
sobie rano i widzę, że coś pomarańczowo wszędzie. I od razu pomyślałem, że
śnieg spadł. Podchodzę do okna - faktycznie, wszędzie śnieg. Odbijający
pomarańczowe światło latarni za oknem, tak że miałem bardzo jasny, poranny
pokoik. Podobno już wczoraj sypało w Suwałkach, dzisiaj przeniosło się na
resztę kraju. Śnieg się całkiem nieźle trzyma, bo nawet teraz wieczorem
ciągle leży na dachach i krzakach. Nie padał też deszcz jak u niektórych
moich znajomych... więc nie ma jakiejś strasznej ciapy. Owszem, trochę
śniegu się podtopiło za dnia, ale to nic wielkiego. Najwyżej jutro będzie
szklanka na drogach.